Nowe prawo dobre dla lotnisk

Marta Walczak
opublikowano: 2009-12-10 00:00

Zmiany w prawie ułatwią przetrwanie lotniskom niepublicznym, na których modernizację trzeba aż 500 mln zł.

Niepubliczne placówki dostaną szansę na przetrwanie

Zmiany w prawie ułatwią przetrwanie lotniskom niepublicznym, na których modernizację trzeba aż 500 mln zł.

19 listopada zakończyła prace podkomisja sejmowa do spraw rozpatrzenia rządowego projektu nowelizacji ustawy Prawo lotnicze. Autorem kilkudziesięciu poprawek jest Aeroklub Polski, którego przedstawicielem był Piotr Kasprzyk, specjalista od prawa lotniczego. Jedną ze zmian jest wprowadzenie innej nazwy dla lotnisk niepublicznych — w nowej ustawie będą to lotniska użytku wyłącznego.

— W zarządzie Aeroklubu Polskiego jest trzydzieści tego typu lotnisk. Użytek wyłączny to nieco myląca nazwa historyczna, której zadaniem jest podkreślenie ograniczonego dostępu do wykonywania operacji lotniczych. Lotniska użytku wyłącznego mogą służyć węższej grupie użytkowników niż porty publiczne, a wykonywanie na nich jakichkolwiek działań musi odbywać się za zgodą zarządzającego. Nasze lotniska bez przeszkód mogą służyć służbom państwowym, na przykład Straży Pożarnej, czy Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu, z którym obecnie trwają negocjacje — mówi Piotr Niewiarowski, sekretarz generalny Aeroklubu Polskiego.

Szansa na modernizację

Do dziś inwestycji na lotniskach użytku wyłącznego nie wolno finansować ze środków publicznych, a jedynie z prywatnych. Ograniczony dostęp do pieniędzy i brak wparcia ze strony państwa wpływa na pogarszanie się stanu ich infrastruktury, która jest wyeksploatowana. Zmiany w prawie lotniczym pozwolą wykorzystać publiczne pieniądze na ich modernizację, ale tylko w przypadku, kiedy będą służyły lokalnym społecznościom oraz przyczynią się do ogólnego rozwoju transportu publicznego.

— Remonty to jedyna szansa na utrzymanie lotnisk, inaczej ich tereny zajmą deweloperzy, którzy zaczną budować kolejne osiedla. Samo odblokowanie pieniędzy publicznych nie spowoduje, że będziemy dysponowali wystarczającymi środkami na modernizację. Do tego potrzebne są także pieniądze prywatnych inwestorów. Dzięki nim mamy między innymi nowy pas w Piotrkowie Trybunalskim — twierdzi Piotr Niewiarowski.

Koszt wyremontowania jednego lotniska to około 20 mln zł — w tej kwocie mieści się budowa pasa, drogi kołowania oraz stacji paliw. Modernizacja infrastruktury wszystkich lotnisk użytku wyłącznego pochłonęłaby ponad 500 mln zł.

Korzyści

Kolejna korzystna zmiana w prawie lotniczym, to umożliwienie prowadzenia na lotniskach użytku wyłącznego operacji handlowych. Dotychczas nie wolno było odbywać na nich żadnych lotów komercyjnych. Po wprowadzeniu zmian w prawie, biura turystyczne będą mogły wykorzystywać prywatne lotniska do obsługi nieregularnych lotów dwudziestoosobowych, a także rozszerzyć swoją ofertę o inne usługi. Piotr Niewiarowski widzi szansę dla rozwoju nowej formy transportu jaką są powietrzne taksówki. Podniebne korporacje obsługiwałyby loty między różnymi miastami Polski.

— Jeśli zapotrzebowanie na korzystanie z małych lotniska wzrośnie, automatycznie pojawi się sensowny powód budowania na nich utwardzonegych pasów. Dziś większość lotnisk ma pasy trawiaste, a to uniemożliwia korzystanie z nich przez cały rok. Na zimę są po prostu zamykane. Gdyby udało się wybudować utwardzone pasy, lotniska przez cały czas mogłyby przynosić zyski — mówi Piotr Niewiarowski.

Oprócz braku funduszy na modernizację lotnisk, Aeroklub Polski na co dzień boryka się również z innymi przeszkodami. Lokalne społeczności, skupione wokół lotnisk co jakiś czas urządzają protesty przeciwko ich działalności.

— Protesty ze strony mieszkańców terenów położonych w pobliżu lotnisk to dla nas codzienność. Powodem niechęci jest nie tylko ewentualny hałas, ale przede wszystkim strach jaki wzbudza lecący samolot. Ludzie obawiają się ciągle, że maszyny po prostu będą spadały na ziemię uszkadzając ich domy lub co gorsza spowodując wypadki z ofiarami śmiertelnymi. Takie błędne myślenie jest efektem braku znajomości zasad aerodynamiki — dodaje Piotr Niewiarowski.

Mimo licznych utrudnień, Aeroklub Polski z optymizmem patrzy na przyszłość polskiego lotnictwa. Niewiarowski liczy, że zaproponowane zmiany w ustawie Prawo lotnicze przyniosą pozytywne skutki.

Marta Walczak