Nowe rekordy na Wall Street

opublikowano: 03-05-2013, 16:32

Choć zaprezentowane już w trakcie sesji dane z amerykańskiej gospodarki okazały się znacznie gorsze niż zakładali analitycy, Wall Street tlko przez moment odnotowała nerwową reakcję i indeksy nadal kontynuują zwyżkę.

Wskaźnik S&P500 przebił po raz pierwszy psychologiczną barierę 1600 pkt., zaś DJ IA notuje rekordy intraday.

Tak optymistyczny wydźwięk piątkowych notowań w USA to w głównej mierze zasługa nadspodziewanie dobrych danych z rynku pracy.

Stopa bezrobocia w USA obniżyła się w minionym miesiącu do najniższego poziomu od grudnia 2008 r. Z kolei liczba stworzonych miejsc pracy przekroczyła oczekiwania ekonomistów, a zrewidowany odczyt za luty okazał się najwyższy od listopada 2005 r.).

Negatywny impuls napłynął ze strony danych z gospodarki, jednak został praktycznie zignorowany. Zamówienia w przemyśle obniżyły się w marcu aż o 4 proc. więcej niż spodziewali się ekonomiści. Mocniej także od prognoz spadł wskaźnik ISM dla branż poza przemysłowych. Relatywnie spokojną reakcję inwestorów na te doniesienia być może należy tłumaczyć ich wiarą w zapewnienia Bena Bernanke, szefa Fed, że w razie pogorszenia kondycji gospodarki Rezerwa Federalna uruchomi kolejne bodźce stymulacyjne.

Spośród spółek szczególną uwagę w piątek przykuwają Kraft Group, AIG i LinkedIn.
Potentat rynku spożywczego, producent m.in. kawy Maxwell Mouse i serków Philadelphia, poinformował o zysku w pierwszym kwartale rzędu 76 centów na akcję podczas gdy analitycy oczekiwali wartości EPS na poziomie 64 centów. Firma potwierdziła też prognozę tegorocznego EPS rzędu 2,57 USD na akcję. Kurs akcji rośnie momentami o ponad 5,5 proc.

Nieco niższa aprecjacja jest udziałem papierów AIG, największego ubezpieczyciela, który został w trakcie ostatniego kryzysu finansowego uratowany przez państwo. Również w jego przypadku zysk okazał się zdecydowanie wyższy niż zakładały prognozy specjalistów. W przeliczeniu na akcję zysk operacyjny wyniósł bowiem 1,34 USD wobec średniej projekcji 88 centów.

Takiego szczęście nie mieli akcjonariusze LinkedIn. Właściciel serwisu społecznościowego ostrzegł, ze jego wyniki będą niższe niż oczekuje rynek. Spółka prognozuje, że przychody w drugim kwartale znajdą się w przedziale 342-347 mln USD, podczas gdy analitycy szacują je na 359,7 mln USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane