Z jednej strony to dobry sygnał z gospodarki, która przynajmniej w tym segmencie notuje rozwój, z drugiej jednak strony rosną szanse na podwyżkę ceny pieniądza przez Fed i większą atrakcyjność obligacji.

W efekcie przewagi obozu byków indeksy S&P500 (wzrósł o 0,86 proc.) i Nasdaq (zyskał 1,06 proc.) wspięły się na nowe historyczne szczyty. Wskaźnik blue chipów Dow Jones IA zyskał 1,04 proc.
Według najnowszych szacunków CME Group’s FedWatch, szanse na podwyżkę stóp podwoiły się do 18 proc. w przypadku wrześniowego posiedzenia FOMC i do 40 proc. z 29,4 proc. w przypadku grudniowego spotkania władz monetarnych.
W lipcu w amerykańskiej gospodarce w sektorze pozarolniczym powstało 255 tys. miejsc pracy podczas gdy prognozy zakładały wynik 180 tys. Co istotne, dane za czerwiec zostały zrewidowane w górę.
Na wartości zyskiwało siedem spośród 10 głównych sektorów wchodzących w skład indeksy S&P500. Najmocniej finansowy, którego indeks znalazł się najwyżej od początku tego roku.
Kursy akcji banków JPMorgan, Bank of America i Citigroup rosły po około 3 proc.