Nowe SUV-y nową bronią

Peugeot, Ford, a w końcu również Renault zaprezentowały ostatnio nowe propozycje w segmencie, w którym jest coraz ciaśniej

Do tej pory były dosyć grzeczne, stonowane i zachowawcze, ale teraz zdecydowanie nabrały charakteru. Peugeot, który ma lwa w swoim logo, zmienił 2008 z małego kota w drapieżne lwiątko, Renault dodało capturowi sterydów, a Ford wskrzesił w innej formie pumę. Innymi słowy, dzieje się, choć klienci będą mieli ból głowy. Małe SUV-y, crossovery — zwał jak zwał. Serwis Automotive News Europe, powołując się na dane firmy badawczej JATO Dynamics, poinformował, że do maja w Europie najlepiej sprzedawała się na tym rynku dacia duster (94,5 tys.), która wyprzedziła volkswagena t-roc (93,7 tys.) i dotychczasowe generacje renault captura (92,4 tys.) oraz peugeota 2008 (77,9 tys.). Pierwsze dwa modele zanotowały spory wzrost, kolejne dwa spadek. Ostatnio w tym segmencie pojawiło się kilka nowości.

Prognozy firmy analitycznej LMC Automotive zakładają, że
sprzedaż małych SUV-ów urośnie w tym roku w Europie do 1,99 mln egzemplarzy, a
w 2020 r. sięgnie 2,16 mln. W minionym roku małe SUV-y kupiło 1,83 mln osób
Zobacz więcej

PRODUCENCI WYCZULI POPYT:

Prognozy firmy analitycznej LMC Automotive zakładają, że sprzedaż małych SUV-ów urośnie w tym roku w Europie do 1,99 mln egzemplarzy, a w 2020 r. sięgnie 2,16 mln. W minionym roku małe SUV-y kupiło 1,83 mln osób Fot. ARC

Najpierw nową broń pokazał Peugeot, który 2008 upodobnił stylistycznie do większego i obsypanego nagrodami 3008. Peugeot informuje, że klienci będą mieli do wyboru trzy różne napędy: elektryczny, benzynowy i wysokoprężny. Samochód na prąd na jednym ładowaniu ma przejechać ponad 300 km. Później przyszła kolej na forda pumę. Amerykanie wyciągnęli z półki starą, używaną w latach 1997-2002 nazwę, która przypisana była małemu coupe. Jakie czasy, taki produkt, więc puma wraca na rynek w postaci crossovera bazującego na fieście. Auto będzie oferowane z silnikiem EcoBoost o pojemności jednego litra w trzech wariantach: słabszym 125-konnym, mocniejszym 155-konnym i w wersji hybrydowej. Później ma się pojawić jeszcze silnik wysokoprężny. Przyciąga wzrok odważną, sportową stylistyką i lepszymi proporcjami niż w trochę napompowanym modelu ecosport, ale także przestrzenią w środku. Bagażnik ma pojemność 456 litrów i coś, co Ford chętnie pokazuje w filmikach promocyjnych — dodatkową wnękę na brudne rzeczy, którą można zalać wodą, wymyć, a następnie pozbyć się nieczystości, otwierając korek spustowy.

Producenci zdecydowanie stawiają na pasujący do aktywnych młodych ludzi dynamiczny styl i wartości użytkowe. Podobny cel postawiło sobie Renault i na początku lipca odsłoniło nowego captura. Auto wygląda na znacznie większe w porównaniu z ustępującą generacją i nie jest to złudzenie optyczne. SUV wydłużył się o 11 cm, dzięki czemu oferuje dodatkowych 81 litrów pojemności w bagażniku, a przy wyniku 536 litrów zawstydza dumną pumę. Captur pozostał capturem, więc fani odróżnią go na tle konkurencji, ale tak naprawdę zmieniło się sporo, bo został zbudowany na platformie nowej generacji i 85 proc. części zostało zmienionych. Renault było zmuszone do zmiany. Captur ostatnio tracił dystans do konkurencji, a jest jednym z kluczowych samochodów w ofercie Francuzów. Od debiutu w 2013 r. sprzedali już 1,2 mln sztuk, w zeszłym roku ponad 230 tys. Konkurencja jednak nie śpi. Volkswagen mocno promuje t-roca, a są jeszcze choćby seat arona, małe SUV-y Opla, hyundai kona czy citroën C3 aircross.

Nad nowym autem pracuje ponoć Toyota, sporo osób czeka na odświeżonego nissana juke. Najmocniej na rynku zamieszać może Škoda, która przygotowuje się do rynkowego debiutu kamiqa. Czesi zachwalają auto, twierdząc, że łączy zalety samochodu typu SUV ze zwinnością kompaktowego modelu. Plusy SUV-a to oczywiście większy prześwit i podwyższona pozycja siedząca. Stylistycznie kamiq nawiązuje do starszego i większego „rodzeństwa”, czyli karoqa i kodiaqa, a litera „q” identyfikuje przynależność do najdynamiczniej rozwijającego się w ostatnich latach segmentu. Z pewnością będzie tańszy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu