Spółki Skarbu Państwa przestały być synonimem niższej efektywności, a ich zdolność do maksymalizacji zysku stała się warunkiem koniecznym do realizacji strategicznych celów państwa, stwierdzili zgodnie podczas dyskusji o roli SSP we współczesnym świecie prezesi Ireneusz Fąfara (Orlen) i Dariusz Marzec (PGE), wiceprezesi Michał Orłowski (Grupa Tauron) i Michał Sobolewski (PKO Bank Polski), oraz Elżbieta Häuser-Schöneich, członkini zarządu PZU. Problemowi roli SSP poświęcono panel dyskusyjny podczas jubileuszowej X edycji Open Eyes Economy Summit w Krakowie.
Niższa efektywność to mit
Opinię o rzekomo niższej efektywności spółek z udziałem Skarbu Państwa, w porównaniu do firm prywatnych, uczestnicy dyskusji uznali za nieaktualną.
- Korzenie tego poglądu sięgają minionych dekad, kiedy polskie firmy państwowe odstawały znacznie od zachodnich standardów. Obecna rzeczywistość jest inna. Konkurencja wymusza efektywność: firmy z udziałem skarbu państwa działają na otwartych, międzynarodowych rynkach, konkurując o kapitał z prywatnymi gigantami – zwracał uwagę Michał Orłowski.
- Z perspektywy menedżerskiej, brak jest dziś istotnych różnic w kulturze pracy i dążeniu do celu w stosunku do korporacji międzynarodowych – wtórowała mu Elżbieta Häuser-Schöneich.
- Ten stereotyp obalają twarde dane, wystarczy spojrzeć na klasyczne wskaźniki efektywności pracy kapitału. Wymuszona przez rynkowe realia efektywność nie jest już kwestią wyboru, lecz warunkiem przetrwania w walce o kapitał międzynarodowy, niezbędny do sfinansowania nadchodzącej transformacji – podkreśliła przedstawicielka PZU.
Symbioza, a nie sprzeczność
Przedstawiciele państwowych spółek byli również zgodni, że zysk i interes publiczny to nie sprzeczność, lecz symbioza, w której jedno warunkuje drugie. Przedstawicielka PZU mówiła o „koniunkcji” między budowaniem wartości dla akcjonariuszy a realizacją polityki państwa. Silny bilans i rosnący zysk są kluczowym warunkiem, aby móc inwestować w projekty kluczowe dla bezpieczeństwa państwa, takie jak transformacja energetyczna.
- Umiejętność łączenia celów biznesowych z interesem publicznym to fundamentalna odpowiedzialność zarządów - zwracał uwagę prezes Orlenu Ireneusz Fąfara.
- Ponadto, w dzisiejszym świecie energetyka i surowce są elementem polityki międzynarodowej, a SSP stanowią dla państwa realne narzędzia do prowadzenia tej polityki, pełniąc funkcję narzędzia geopolityki - wtórował mu szef PGE Dariusz Marzec.
Wyzwanie finansowe i infrastrukturalne
Podwójna misja SSP przechodzi dziś najtrudniejszy test w warunkach transformacji energetycznej. To właśnie ten temat stał się centralnym punktem dyskusji.
Prezes PGE wskazał, że nadrzędnym celem transformacji nie jest osiągnięcie neutralności klimatycznej w arbitralnie ustalonej dacie.
- Prawdziwym celem jest zapewnienie polskiej i europejskiej gospodarce konkurencyjnych cen energii, niezależności energetycznej oraz stabilnych dostaw - mówił Dariusz Marzec.
- Transformacja ma wzmacniać siłę gospodarczą Europy, a nie prowadzić do jej deindustrializacji - dodał.
Praktyczny wymiar transformacji to również kwestia inwestycji w infrastrukturę. Jak podkreślił wiceprezes Grupy Tauron Michał Orłowski, największym wyzwaniem jest bezprecedensowy program inwestycji w sieci dystrybucyjne w Polsce.
- To one są prawdziwym szkieletem systemu, niezbędnym do przyjęcia energii z rozproszonych źródeł odnawialnych.
Jak mówił Michał Orłowski, w Grupie Tauron około 60 proc. wyniku finansowego przynosi biznes dystrybucyjny. Ten natomiast jest mocno regulowany przez państwo i zależny od mechanizmu regulacyjnego w zakresie taryf.
- Działamy w przestrzeni, w której państwo jest w definicji szeroko obecne po stronie kształtowania naszych przychodów i wyników ekonomicznych. Z drugiej strony działamy też w przestrzeni, w której funkcjonują długie cykle inwestycyjne. Nasza inwestycja, w zależności od jej skali, przygotowywana jest zazwyczaj od dwóch do ośmiu, a nawet dziesięciu lat - podkreślał wiceprezes Grupy Tauron.
Michał Orłowski zwrócił również uwagę, że transformacja energetyczna nie wyłącza odpowiedzialności za ludzi i ich otoczenie. Dlatego Grupa Tauron myśląc o „zielonych” zmianach, myśli też długofalowo o wykorzystaniu dla nich tych miejsc gdzie dziś działają jego zakłady energetyczne. Zwłaszcza że część z nich będzie wymagała niebawem gruntownej modernizacji, bo dziś korzystają z technologii z lat 70-80. ubiegłego wieku.
Dariusz Marzec z PGE zaznaczył zaś, że transformacja musi być „sprawiedliwa”, co oznacza wzięcie pełnej odpowiedzialności za koszty społeczne zmian, zwłaszcza dla pracowników z regionów tradycyjnie związanych z technologiami konwencjonalnymi.
Skala niezbędnych inwestycji, idących w setki miliardów złotych oznacza, że polski rynek finansowy jest zbyt mały, by samodzielnie udźwignąć ten ciężar. Jednak polskie instytucje finansowe, w tym PKO Bank Polski, aktywnie włączają się w proces, stawiając sobie za cel sfinansowanie 20 proc. polskiej transformacji energetycznej.
Mimo takich zapowiedzi szefowie Orlenu i PGE uważają, że polski system bankowy jest „zbyt płytki”. Ich zdaniem kluczowe jest pozyskiwanie finansowania na rynkach międzynarodowych od instytucji takich jak EBI, EBOR czy globalne banki komercyjne. Ta zależność wymusza na projektach najwyższą efektywność i „bankowalność”, zacierając różnice w standardach działania między polskimi spółkami Skarbu Państwa, a ich międzynarodowymi, prywatnymi odpowiednikami.
Cyberbezpieczeństwo i wojna informacyjna
Wraz z cyfryzacją finansów i transformacją energetyczną państwowe spółki stają się celem wojny hybrydowej, a cyberbezpieczeństwo stało się dla nich, podobnie zresztą jak u komercyjnych graczy na rynku, priorytetem strategicznym.
Prezes Orlenu przytoczył przykład celowego zagłuszenia sygnału GPS podczas wizyty premiera na morskiej farmie wiatrowej, co doprowadziło do utraty dronów. To dowód, że ataki są realne i precyzyjne. Jak wyjaśnił prezes PGE, dziś cyberbezpieczeństwo jest standardowym i osobnym komponentem każdego projektu inwestycyjnego, wiążącym się z restrykcyjną polityką unikania systemów informatycznych spoza Europy.
Przedstawiciel PKO BP podkreślił rolę banku w edukowaniu społeczeństwa, gdyż klienci indywidualni są często celem ataków phishingowych. Ponadto, uczestnicy dyskusji, a zwłaszcza prezes PGE, ostrzegali przed dezinformacją jako narzędziem wojny hybrydowej. Jej celem jest paraliżowanie kluczowych projektów (np. transformacji energetycznej), co czyni aktywną walkę z dezinformacją jednym z zadań strategicznych SSP.
Demografia i adaptacja
Rola spółek Skarbu Państwa jednak wykracza poza samą transformację i geopolitykę, obejmując też adaptację do fundamentalnych trendów społecznych. Elżbieta Häuser-Schöneich z PZU wskazała na demografię jako kluczowe wyzwanie, które zredefiniuje polską gospodarkę. Jak przypomniała, prognozy mówią o tym, że za 35 lat co trzeci Polak będzie miał ponad 65 lat, co wymusi adaptację w trzech obszarach: systemu emerytalnego, który wymusza konieczność przygotowania się na znacznie niższy poziom świadczeń państwowych, usług zdrowotnych i rosnącego zapotrzebowania na nowe formy opieki, np. opiekę domową, oraz kultury finansowej i potrzeby budowania społeczeństwa, które oszczędza i inwestuje.
Debata jednoznacznie pokazała, że liderzy SSP postrzegają swoje firmy jako kluczowe, w pełni konkurencyjne podmioty, które w dobie globalnych wstrząsów stoją na pierwszej linii frontu w walce o bezpieczeństwo energetyczne, cyfrowe i finansowe kraju.
