Właściciel boi się w majestacie prawa wynająć mieszkanie. Temu, i nie tylko, ma przeciwdziałać nowelizacja ustawy.
Nowelizacja ustawy o ochronie lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie kodeksu cywilnego została uzgodniona w Ministerstwie Infrastruktury i po podpisaniu przez wicepremiera Marka Pola zostanie skierowana do KERM.
Istotą zaproponowanych zmian jest ograniczenie prawnej ochrony najemcy mieszkania, tak aby umożliwić jego właścicielowi swobodę dysponowania lokalem.
— Chcę podkreślić, że w pełni szanujemy prawa lokatorów i nie chcemy nikogo wyrzucać na bruk, ale trzeba szanować zasady życia społecznego oraz chronić tych, którzy takiej opieki potrzebują naprawdę, a nie wykorzystują prawo, aby nie płacić należnego czynszu — mówi Marek Bryx, prezes Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast (UMiRM).
Jedną z największych zmian proponowanych przez UMiRM jest wyjęcie spod ochrony ustawy lokatorów mieszkań, których wynajem ich właściciele traktują jako okazjonalny.
— Zmiana ta ma się przyczynić do rozwoju najmu i eliminowania przypadków działania na czarno. Obie strony zawierałyby umowę zgodnie z wymogami kodeksu cywilnego. Narodowy spis powszechny z 2002 roku ujawnił, że około 300 tys. mieszkań stoi obecnie pustych, gdyż ich właściciele boją się ewentualnych kłopotów z pozbyciem się najemcy. Szkoda, aby taka ilość lokali nie była wykorzystana, choćby do czasowego rozwiązania problemu braku mieszkań — podkreśla Marek Bryx.
Zdefiniowano także pojęcie „wynajem okazjonalny”.
Projekt zakłada także wyjęcie spod działania przepisów lokali w budynkach oddanych po dacie wejścia ustawy w życie.
— Wprowadzenie najmu komercyjnego powinno zachęcić inwestorów do budowy mieszkań na wynajem. Jest prawdopodobne, że wtedy także część inwestorów, którzy nie sprzedali całości zbudowanych lokali przeznaczy je przejściowo na wynajem. Rozwiązanie to przyczyniłoby się do ograniczania strat dewloperów — argumentuje Marek Bryx.
Przyznaje jednak, że poprawka ta, choć wstępnie zaakceptował ją Rzecznik Praw Obywatelskich, nie jest najlepiej widziana przez Ministerstwo Sprawiedliwości.
— Proponowane zmiany oznaczają powrót do normalności. Myślę, że przyczynią się do zmniejszania szarej strefy wynajmu mieszkań. Trudno natomiast jednoznacznie stwierdzić, że przyczynią się do wzrostu rynku wynajmu mieszkań. Jednak wprowadzenie tych przepisów byłoby zdecydowanym krokiem naprzód — mówi Adam Polanowski, współwłaściciel firmy Polanowscy Nieruchomości.