Nowelizacją w przedsiębiorców

BARTOSZ WYŻYKOWSKI aplikant radcowski, ekspert PKPP Lewiatan
opublikowano: 26-03-2013, 00:00

Trwają konsultacje społeczne nad nowelizacją ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów.

KOMENTARZ

Przygotowany przez prezesa UOKiK projekt ustawy ma na celu zwiększenie skuteczności obecnie obowiązujących przepisów, a także wdrożenie zupełnie nowych rozwiązań, których dotychczas nie było w ustawie. Niektóre zmiany budzą jednak wątpliwości.

Przykładem wadliwego przepisu jest projektowany art. 73a, który przewiduje możliwość podania przez prezesa UOKiK do publicznej wiadomości informacji o działalności przedsiębiorcy i jej prawdopodobnych skutkach już w toku postępowania (jak się wydaje już nawet na etapie postępowania wyjaśniającego), jeżeli jedynie uprawdopodobniono, że zachowanie przedsiębiorcy narusza przepisy prawa i może spowodować znaczne straty lub niekorzystne skutki dla szerokiego kręgu konsumentów. Nie uwzględnia przy tym dóbr innych niż zbiorowe interesy konsumentów, np. takich jak wizerunek czy reputacja przedsiębiorcy. Tymczasem przesłanki uprawniające do publicznego informowania są bardzo ogólne i pozostawiają dużą uznaniowość po stronie prezesa UOKiK. Nie przewidziano też żadnego formalnego trybu, w jakim organ rozstrzyga o skorzystaniu z możliwości określonej w tym przepisie, co pozbawia przedsiębiorcę możliwości odwołania bądź sprzeciwu.

Nie przewidziano też szczególnych instrumentów dochodzenia przez przedsiębiorcę naprawienia ewentualnej szkody wyrządzonej opublikowaniem negatywnych informacji, zwłaszcza jeżeli nie znajdą one późniejszego potwierdzenia w prawomocnym orzeczeniu sądu. Dochodzenie roszczeń odszkodowawczych na zasadach ogólnych będzie natomiast wątpliwe. Konieczną przesłanką zaistnienia odpowiedzialności odszkodowawczej np. za naruszenie dóbr osobistych przedsiębiorcy jest bowiem bezprawność czynu. Tymczasem wprowadzenie do ustawy podstawy prawnej do publicznego informowania (w postaci projektowanego art. 73a) wyłączałoby bezprawność. Jednak nawet zakładając, że możliwe będzie skuteczne dochodzenie roszczeń, przedsiębiorca tak czy inaczej będzie miał duży problem w uzyskaniu rekompensaty od skarbu państwa, bowiem przed sądem obowiązany będzie wykazać konkretną wysokość szkody, co w praktyce będzie bardzo trudne.

Kolejne rozwiązanie przyznaje prezesowi UOKiK kompetencje do nakładania kar finansowych w wysokości do 500 tys. EUR na osoby zarządzające przedsiębiorstwem, które choćby nieumyślnie dopuściły przez swoje zachowanie do naruszenia przez przedsiębiorcę zakazu praktyk ograniczających konkurencję. Niezależnie od oceny, czy wprowadzenie takiej regulacji do polskiego porządku prawnego jest zasadne, konstrukcja regulacji w zaproponowanym brzmieniu nie zapewnia osobom zarządzającym niezbędnych gwarancji procesowych i deklarowanego w uzasadnieniu do projektu „prawa do obrony”. Mając na uwadze, że proponowana w projekcie ustawy surowa odpowiedzialność osób zarządzających w istocie ma charakter administracyjno-karny, normy proceduralne winny zapewniać tym osobom niezbędne gwarancje procesowe, w tym prawo do obrony.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: BARTOSZ WYŻYKOWSKI aplikant radcowski, ekspert PKPP Lewiatan

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu