Już wkrótce okaże się, kto będzie rozstrzygał odwołania w Urzędzie Zamówień Publicznych.
Do 2 września pozostaje w mocy dotychczasowa lista arbitrów działających przy Urzędzie Zamówień Publicznych. Nazwiska nowych będą znane lada dzień, być może w piątek. Na listę zostaną wpisane osoby, które zdały przeprowadzony w sobotę w Warszawie egzamin. Jego organizacja była konieczna, gdyż obowiązująca od marca ustawa — Prawo zamówień publicznych wprowadziła zmiany w zasadach wpisu.
Arbitrzy są powoływani na sześcioletnią kadencję, nabór Prezes UZP musi organizować co trzy lata. Ich rola jest bardzo ważna. W składzie trzyosobowym rozpatrują bowiem odwołania wnoszone do Prezesa UZP przez oferentów przeciwko zamawiającemu.
Egzamin cieszył się dużym zainteresowaniem.
— Przystąpiło do niego 720 osób. Aby mieć szansę wpisania na listę, należało odpowiedzieć prawidłowo co najmniej na 70 pytań. Cały test liczył 100 i według mnie był średnio trudny. Limit przyjęć określono na poziomie 350 osób. Jeśli nie zostanie osiągnięty, nie wykluczamy naboru uzupełniającego. Nie sądzę jednak, aby to było konieczne — mówi Tomasz Czajkowski, prezes UZP.
Kandydaci, których pytaliśmy o wrażenia, byli zadowoleni.
— Wydaje mi się, że w 95 proc. odpowiedziałem prawidłowo na pytania. Egzamin był dobrze przeprowadzony, pytania sprawdzają wiedzę kandydata — wskazywał Grzegorz Mazurek, specjalista ds. prawnych w Mazowieckim Centrum Zamówień Publicznych.
— Jestem arbitrem od 1996 r. Bez problemu odpowiedziałem na pytania dotyczące ustawy — Prawo zamówień publicznych. Nad pytaniami z innych regulacji już należało się zastanowić. Pomocna okazała się jednak wieloletnia praktyka — mówił Jacek Grządka, członek kolegium Regionalnej Izby Obrachunkowej w Lublinie.