Nowicjusze nadal biją rywali

Jagoda Fryc
opublikowano: 2013-03-05 00:00

Ranking PB: W lutym najlepszy fundusz powiększył portfel o 9,4 proc., najgorszy stracił 16,9 proc.

Korekta na warszawskim parkiecie nie sprzyja krajowym zarządzającym. W lutym zaledwie 40 proc. funduszy wypracowało dodatnią stopę zwrotu, a ich zyski były wyjątkowo skromne. Najlepiej spisali się nowicjusze, czyli młode fundusze, które działają na rynku po kilka, kilkanaście miesięcy. Do tego grona należą produkty ze stajni: Altusa, Caspara, Open Finance, Equesa Investment i Ipopemy TFI.

None
None

Małe jest piękne

Fundusz z niewielkim portfelem potrafi zdecydowanie szybciej reagować na zmieniającą się koniunkturę na rynku, a ta elastyczność w zarządzaniu zwykle przekłada się na lepsze stopy zwrotu. Gdy do tego dołączymy jeszcze umiejętność trafnej selekcji i alokacji, to wyniki nawet na spadkowym rynku mogą być imponujące.

— Im większy fundusz, tym bardziej jego portfel odwzorowuje benchmark. Niewielkie aktywa pozwalają natomiast na odejście od benchmarku czy kupowanie spółek o mniejszej płynności. Zarządzający może elastycznie reagować na zmiany rynkowe — tłumaczy Marek Mikuć, prezes Open Finance TFI.

Takimi „młodymi” funduszami kieruje Jerzy Kasprzak z Ipopemy TFI, który zasłużył na tytuł bohatera miesiąca za to, że nie tylko rozłożył konkurencję na łopatki, ale pobił benchmark średnio o 6 pkt proc. W lutym, podczas gdy sWIG80 stracił 1,7 proc., a WIG20 1,6 proc., Alior Agresywny zarobił prawie 5 proc., Alior Stabilnych Spółek zyskał 4,4 proc., a Ipopema Agresywny 3,5 proc. Z grona nowicjuszy bardzo dobrze wypadł w ubiegłym miesiącu Altus Akcji, który powiększył portfel o 2,5 proc. Piotr Osiecki, prezes Altus TFI, tłumaczy, że kluczem do sukcesu jest niebenchmarkowe podejście do zarządzania.

— W budowaniu portfela nie kierujemy się benchmarkiem. Wybieramy spółki dobre fundamentalnie, a perełek poszukujemy wśród małych i średnich firm. Pozytywny wpływ na stopę zwrotu w lutym miały zwyżki akcji takich spółek jak ATM i Próchnik — dodaje Piotr Osiecki. Spośród funduszowych „młodzieńców” na wyróżnienie zasługuje także Open Finance Stabilnego Wzrostu, który zarobił 2,2 proc., podczas gdy rywale stracili średnio po 0,5 proc., a najgorszy w grupie — Idea Stabilnego Wzrostu, 2,5 proc.

— W portfelu nie mieliśmy TPSA i KGHM, które w ostatnich tygodniach traciły. Pozytywnie na wynik funduszu wpłynęły natomiast spółki, takie jak CD Red, Midas czy Eurocash. Nie bez znaczenia pozostaje także aktywna alokacja i trading — tłumaczy Marek Mikuć. Na drugim biegunie, w grupie produktów akcji o uniwersalnej strategii, znalazły się dwa fundusze z oferty AXA TFI: AXA Akcji Big Players stracił 2,9 proc., a AXA Akcji 2,8 proc. Powodów do zadowolenia nie mieli także klienci Amplico Akcji Małych i Średnich Spółek, który był najgorszym funduszem wśród „misiów”. Jego jednostka uczestnictwa w ciągu miesiąca straciła 3,7 proc.

Dłużne w odwrocie

Luty przyniósł kontynuację słabej koniunktury na rynku długu. Indeks obligacji skarbowych IROS stracił 0,3 proc., przy czym największe spadki odnotowały obligacje o średnim terminie do wykupu — rentowności 10-latek w pierwszej połowie miesiąca wzrosły powyżej 4 proc. W efekcie średni wynik zarówno funduszy dłużnych uniwersalnych, jak i polskich papierów skarbowych wyniósł -0,2 proc.

Nie wszystkie fundusze poniosły jednak straty. W grupie produktów uniwersalnych najlepsze wyniki osiągnęły: KBC Portfel Obligacyjny i nowicjusz — Eques Obligacji. Oba zarobiły po 0,8 proc. Na drugim biegunie znalazł się Idea Obligacji. W przypadku funduszy dłużnych papierów skarbowych jedynie pięciu zarządzających wypracowało dodatnią stopę zwrotu. Liderem został Ipopema Obligacji, którego jednostka zwyżkowała o 0,6 proc., a maruderem Legg Mason Obligacji, który dokładnie tyle samo stracił. Ubiegły miesiąc pod kreską zakończyły najpopularniejsze europejskie indeksy: niemiecki DAX stracił 0,4 proc., francuski CAC 0,3 proc., a rosyjski RTS 5 proc.

To idealne warunki dla funduszu Eurogeddon, który w lutym zarobił 9,2 proc. i małymi krokami zaczyna odrabiać prawie 40-procentowe straty. W lutym spadki zanotowały także indeksy giełdy węgierskiej, czeskiej i słowackiej. Wyjątkiem był parkiet turecki, który zdołał zakończyć miesiąc 0,7 proc. na plusie. To właśnie z powodu dużego udziału akcji tureckich w portfelach strata funduszy europejskich rynków wschodzących nie przekroczyła 1 proc. Najgorszym funduszem w lutym został Quercus Wheat lev, którego jednostka straciła o prawie 17 proc.

Ożywienie na horyzoncie

Opisywane powyżej zdarzenia ukształtowały nam bardzo ładną, dwumiesięczną korektę zwyżek na warszawskim parkiecie. Przypominam, że korektę tak bardzo wyczekiwaną przez inwestorów, wspominając komentarze z początku roku. A jeśli uważamy, że mamy do czynienia z korektą, to powinna ona dobiegać końca. Podpowiedzią i dodatkowym argumentem za takim postrzeganiem rynku jest zachowanie indeksów średnich i małych spółek. Obserwowana tam korekta ma przebieg zdecydowanie bardziej płaski i zakończyła się mniej więcej tydzień temu. Podsumowując, wiosna powinna przynieść inwestorom miłą niespodziankę po okresie marazmu i zniechęcenia.

 

Możesz zainteresować się również: