Nowość rodzi potrzebę nowości

Każdy ma partnera, który nazywa się telekomunikacja. Właśnie tak, małą literą, bo nie chodzi o konkretną firmę, ale o branżę. Bez telekomunikowania nie da się dzisiaj prowadzić biznesu, nawet w dziedzinach na pozór niemających nic wspólnego z nowoczesnością, niepotrzebujących nawet prądu w kablu, jak wytwarzanie łapci z łyka czy glinianych kogutków z gwizdawką. Za to pojawiły się i ekspansywnie się rozwijają biznesy istniejące wyłącznie dzięki telekomunikacji i całkowicie od niej zależne. Jest to nie tylko rozmaita obsługa firm telekomunikacyjnych, ale przede wszystkim działalność zwana „pracą na odległość”. Pod pojęciem tym kryje się dziennikarz pracujący w domu i przesyłający pocztą elektroniczną teksty do redakcji, ale też wielkie centrum księgowe czy obliczeniowe światowego koncernu ulokowane nad Gangesem lub w Krakowie. Dzięki telekomunikacji pracownikowi koncernu jest obojętne, czy dział księgowości, z którym współpracuje na co dzień, mieści się piętro wyżej, czy na innym kontynencie. E-mail idzie tak samo.

book icon
Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie Subskrypcja PB
Premium Offer
Poznaj „PB”
79 zł 7,90 zł / miesiąc
przez pierwsze 3 miesiące
Chcesz nas lepiej poznać? Wypróbuj dostęp do pb.pl przez trzy miesiące w promocyjnej cenie!
WYBIERZ
Rabat 30%
Premium Offer
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł / rok
Skorzystaj z 30% rabatu
Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok. Zaoszczędzisz 285 zł.
WYBIERZ