Nowości na kilometry

We Frankfurcie trwają jeszcze targi motoryzacyjne. Obok lśniących nowości (patrz zdjęcia) pojawiła się tam nowa idea. Finansowa (patrz tekst).

Idea nie jest tak całkiem nowa. Finansowanie samochodu z wykorzystaniem leasingu lub kredytu to stary i popularny pomysł. Modele finansowania przechodzą dzisiaj jednak nie mniejszą metamorfozę niż modele aut.

Dacia Duster II
Wyświetl galerię [1/9]

Dacia Duster II

Produkowany od 2010 r. rumuński bestseller doczekał się drugiej generacji. Wizualnie zmieniło się niewiele, ale trudnood budżetowych propozycji oczekiwać stylistycznych wodotrysków. Auto nieznacznie urosło i będzie dostępne również w wersji7-osobowej. Dacia Duster II nie zmieniła się pod jednym względem: nadal będzie tania. Ceny startują od około 11 tys. euro. ARC

Zmiany, zmiany, zmiany

Zmieniają się tendencje. Klienci przechodzą (i są do tego przekonywani przez niemal wszystkich rynkowych graczy) z modelu posiadania auta na model użytkowania.

Według danych z opracowań Związku Polskiego Leasingu (ZPL) przez ostatnie 20 lat wyraźnie wzrosło zaufanie polskich przedsiębiorców do leasingu jako zewnętrznego źródła finansowania. Systematycznie rośnie liczba firm, korzystających z tej formy finansowania jako jednego z trzech głównych źródeł firmowych inwestycji — obok własnych funduszy i kredytu bankowego. Również klienci indywidualni, zachęceni stabilnym otoczeniem gospodarczym i coraz większą ofertą takich produktów finansowych na polskim rynku, przestawiają się na tę formę finansowania swojego zakupu. Według ZPL w strukturze leasingu w Polsce zachodzą zmiany.

Rośnie w nim m.in. udział samochodów osobowych i wynosi już 26 proc., choć daleko nam jeszcze do średniej europejskiej, która wynosi 47 proc. Widząc to, producenci samochodów zmieniają model sprzedaży i stawiają obecnie na sprzedaż kilometrów, a nie sztuk. Nowoczesne formy finansowania zaspokajają potrzeby klientów, którzy wobec ciągłego braku wolnego czasu oczekują rozwiązań kompleksowych — obsługi posprzedażowej, serwisowania pojazdu itp.

To niezwykle korzystne z punktu widzenia mobilności, ale odbiera branży emocjonalne podejście do produktu, które zachęcało klientów do posiadania auta jako symbolu statusu społecznego lub do jego częstszej wymiany. Klient leasingowy jest jednak bardziej skłonny do doposażania swojego pojazdu i zakupu dodatkowych pakietów serwisowych lub przeglądów, jest więc skłonny wydać na niego więcej. I jeszcze jedno: wprowadzając atrakcyjne formy finansowania, producenci aut zwiększają grupę osób, które stać na nowe samochody. Widać to zwłaszcza w markach premium. 2 tys. zł wydawane co miesięc na raty brzmi lepiej niż 200 tys. zł jednorazowo.

Do wyboru

Jak działają te systemy finansowe? W większości wykorzystują leasing z wysoką wartością końcową. W ten sposób przy minimalnej lub nawet zerowej wpłacie początkowej można zaoferować relatywnie niską ratę miesięczną. Coraz więcej ofert zakłada, że klient nie wykupi auta, lecz po zakończeniu jednego kontraktu płynnie do kolejnego, czyli przesiądzie się do nowego samochodu. Zresztą tendencja odchodzenia od posiadania nie ogranicza się do rynku nowych aut. Przejazdy z prywatnym kierowcą, zamiast taksówką, noclegi w prywatnych mieszkaniach, zamiast w hotelach, muzyka w streakingu, zamiast na płycie... Ulegają temu również firmy.

Szczególnie zainteresowane skorzystaniem z tych unowocześnionych form finansowania mogą być małe przedsiębiorstwa i osoby prywatne. Bo to alternatywa dla klasycznego leasingu. Wystarczy się przyjrzeć ofertom dealerów. Pierwszy przykład z brzegu: Opel i jego Drive Plan. Działa trochę jak abonament telefoniczny. Stałe niskie raty, prawie wszystko wliczone w ofertę (ubezpieczenie, przeglądy, naprawy, opony). Jeździsz i tankujesz. Po dwóch lub trzech latach oddajesz lub wykupujesz samochód.

Co ważne — nawet uszkodzenia mechaniczne w trakcie obowiązywania umowy nie wpływają na wysokość raty. Oczywiście można odliczyć VAT zależnie od sposobu użytkowania i przeznaczenia pojazdu (50 lub 100 proc.). Podobne systemy oferują także inni. Pojawiają się też podobne pomysły w bankach i firmach CFM (car fleet management — zarządzanie flotą samochodów). A wszystko to na fali zjawiska, dzięki któremu pojazdy są postrzegane jako środek transportu i samo przywiązanie do marki nie jest już powodem, by za nią płacić więcej. W przyszłościproducenci samochodów będą musieli zmierzyć się z wieloma sprawami, których znaczenie dotychczas nie zostało oszacowane lub były nieobecne w branży motoryzacyjnej.

Będzie to wynikało choćby z pojawienia się nowych oczekiwań co do cech przyszłych samochodów: systemów komunikacyjnych i multimedialnych, wprowadzania elektrycznych jednostek napędowych czy rozwiązań z zakresu automatyzacji jazdy. Innymi słowy: ubywa aut kupowanych sercem, przybywa „środków transportu”. Na koniec pytanie oczywiste.

Czy to się opłaca? Czy „wynajem” samochodu jest tańszy od kupna? Oczywiście, że nie. Nikt nie pożycza pieniędzy za darmo. Przewaga opisanych tu metod finansowania polega na ułatwieniu dostępu do nowych samochodów i wygodzie, bo nie trzeba zamrażać kapitału. Co więcej — ofert przybywa i są nieustannie doskonalone. Dzięki temu miesięczne koszty użytkowania są coraz bliższe miesięcznym kosztom posiadania. Subiektywny przegląd nowości IAA Frankfurt 2017. &

Dacia Duster II

Produkowany od 2010 r. rumuński bestseller doczekał się drugiej generacji. Wizualnie zmieniło się niewiele, ale trudno od budżetowych propozycji oczekiwać stylistycznych wodotrysków. Auto nieznacznie urosło i będzie dostępne również w wersji 7-osobowej. Dacia Duster II nie zmieniła się pod jednym względem: nadal będzie tania. Ceny startują od około 11 tys. euro.

 

Skoda Karoq

Czesi uśmiercili model Yeti, by zrobić miejsce dla debiutującego właśnie Karoqa. Auto bardzo nawiązuje do większego Kodiaqua. Ma niespełna 4,4 m długości, całkiem spory rozstaw osi (nawet 2638 mm — zależnie od napędu). Bagażnik ma aż 521 l pojemności. Zaletą są też trzy fotele w drugim rzędzie, które mogą być usunięte, a wtedy przestrzeń rośnie do aż 1810 l.

Opel Grandland X

Jeden z pierwszych efektów niemiecko-francuskiej współpracy. I… znowu SUV. Wielkości Peugeota 3008. I to bliźniaczy model (wspólna płyta podłogowa EMP2, wspólny układ napędowy). Chociaż wizualnie nie przypomina francuskiego kuzyna, to mechanicznie jest identyczny. Początkowo oferowane będą dwa siniki: benzynowy 1,2 Turbo (w nomenklaturze PSA oznaczony jako PureTEch) i 1,6 CDTi (francuskie BlueHDI). Pierwszy ma moc 130 KM, drugi 120 KM. W przyszłości mają się pojawić kolejne jednostki. W planach nie ma natomiast wersji z napędem 4x4.

Suzuki Swift Sport

To już trzecia odsłona usportowionego Swifta. Zapowiada się ciekawie. W odróżnieniu od poprzedników tego modelu nie będzie już napędzał wolnossący silnik 1,6. Zastąpi go turbodoładowana jednostka 1,4 o mocy 140 KM, znana z Vitary i S-Crossa. Zabawa zapowiada się znakomita. Swift Sport waży jedynie 870 kg. A to oznacza znakomity stosunek mocy do masy.

Porsche Cayenne III

Nowe Porsche Cayenne bazuje na platformie MLB Evo Grupy Volkswagen. Dzieli niektóre podzespoły z Audi Q7 i nadchodzącą nową generacją Volkswagena Touarega. Początkowo w ofercie SUV-a Porsche będą dostępne benzynowe jednostki V6 i V8 turbo. Nieco później pojawią się hybrydowy plug-in i silnik Diesla. Wizualnie zmieniło się niewiele. Nieco więcej nowego we wnętrzu. Na środku deski rozdzielczej jest większy ekran dotykowy, a na konsoli centralnej mniej przycisków — całość pomysłem przypomina rozwiązania z Panamrey.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MARCIN BOŁTRYK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Nowości na kilometry