Nowy akcjonariusz obiecuje wsparcie dla Ganta

  • Emil Górecki
opublikowano: 25-04-2013, 00:00

Adam Kawczyński deklaruje, że zwiększy zaangażowanie w spółce. Jest gotów odkupić jej aktywa i wspólnie budować.

Był Adam Zaremba-Śmietański, był Futureal, teraz w akcjonariacie Ganta jest Adam Kawczyński. Nie zraził się niepowodzeniami poprzedników. W walnym zgromadzeniu akcjonariuszy dewelopera, które odbyło się w ubiegły czwartek, wziął udział przedstawiciel Michała Kawczyńskiego (który ma 4,51 proc. udziałów w ogólnej liczbie głosów) oraz Central Fund of Immovables (CFI) z dokładnie takim samym udziałem. Poparł wszystkie projekty, w tym emisję 9,5 mln warrantów. W akcjonariacie Ganta jest jeszcze jeden podmiot związany z Adamem Kawczyńskim.

None
None

— Jeśli uczciwie spojrzymy w aktywa i zobowiązania Ganta, to widać około 120-130 mln zł nadwyżki, choć może księgi tego nie pokazują. Niedługo pewnie skonsolidujemy udziały naszych trzech podmiotów i będziemy zwiększali zaangażowanie. Central Fund of Immovables obejmie 2,3 mln warrantów. Zakładamy, że będziemy mieli 20-25 proc. w akcji i wraz z założycielami Ganta będziemy stabilnym akcjonariatem — mówi Adam Kawczyński. Nowy akcjonariusz już teraz widzi przyszłość Ganta w jasnych kolorach.

Dwa dni temu spółka odebrała od wykonawcy inwestycję Odra Tower, która jest w 60 proc. sprzedana. Wpłaty od klientów pozwolą deweloperowi spłacić 55 mln zł kredytu, a sprzedaż pozostałych mieszkań — na uwolnienie kolejnych 40-50 mln zł. Gant ma do sprzedania nieruchomości spoza głównej działalności. Podpisał z Griffinem list intencyjny w sprawie sprzedaży centrum handlowego Marino, co obniży zadłużenie o kolejne 100 mln zł.

— Rozmawiamy z Gantem o przejęciu jego nieruchomości komercyjnych, które generują stałe przychody. To pasuje do naszego biznesu. Myślę m.in. o Marino, biurowcach oraz mieszkaniach komunalnych na Śląsku. Te transakcje dałyby Gantowi nawet 130 mln zł — mówi Adam Kawczyński. Współpraca Ganta i nowego udziałowca może mieć też trzeci wymiar: uczestnictwo w projektach deweloperskich.

— Chodzi o inwestycje z pozwoleniem na budowę, które są w tej chwili w zamrażarce. Szczególnie projekty w Warszawie: drugi etap Sokołowskiej oraz Jana Kazimierza — wylicza inwestor.

Sęk w tym, że obie warszawskie inwestycje są już negocjowane z Futurealem. Jeszcze w lutym dyrektor zarządzająca Futureala w Polsce zapowiadała, że jest już po due diligence trzech inwestycji Ganta (Sokołowska, Jana Kazimierza i Solaris Park we Wrocławiu). Strony usiadły do rozmów.

— Nadal prowadzimy rozmowy i myślę, że zmierzają w dobrym kierunku. Rozmowy z innym inwestorem mogą dawać akcjonariuszom Ganta większy spokój — mówi Anna Malarczyk.

Spółki związane z Adamem Kawczyńskim inwestują głównie w nieruchomości komercyjne w Łodzi (skąd inwestor pochodzi), we Wrocławiu i na Śląsku. Są właścicielami m.in. Wrocławskiego Przedsiębiorstwa Usług Hotelowych, łódzkiej firmy chemicznej Chemikolor czy Wrocławskiego Centrum Spa. Samo CFI wypracowało w zeszłym roku 27 mln zł zysku netto.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane