Nowy rok, nowy limit

Od 1 stycznia 2017 r. wkład własny wymagany przy zaciąganiu kredytu hipotecznego osiągnie ostateczną wysokość 20 proc.

Jeszcze w 2013 r. niektóre banki udzielały kredytu na 100 proc. wartości nieruchomości. Skutki kryzysu finansowego spowodowały, że w tym samym roku Komisja Nadzoru Finansowego nałożyła na banki obowiązek, by przy udzielaniu kredytu hipotecznego wymagały od klientów wniesienia wkładu własnego. Od 2014 r. musieli wypłacić z własnej kieszeni przynajmniej 5 proc. wartości kupowanego mieszkania. Z każdym kolejnym rokiem suma wzrastała o 5 punktów procentowych. Ostateczną wysokość — 20 proc. wartości lokalu — osiągnie z początkiem 2017 r.

Zobacz więcej

Marek Wiśniewski

— 20-procentowy wkład własny to duży, dla niektórych nieosiągalny wydatek. Szczególnie dla młodych osób, które nie mają wielu oszczędności. Najmniej zamożni będą musieli myśleć o takiej inwestycji z dużym wyprzedzeniem — mówi Łukasz Pietura, doradca finansowy Expander.

20 proc. czy 10 proc

Są jednak sposoby na uniknięcie konieczności wpłacenia aż 20 proc. wartości nieruchomości. Osoby, które rozglądają się za kredytem mieszkaniowym, mogą usłyszeć pogłoskę, że 20-procentowy wkład własny zaistnieje, ale tylko w ustawie. Tak samo było w mijającym roku, gdy obowiązkowy wkład wynosił 15 proc. Wiele banków wciąż wymagało jednak od klientów tylko 10 proc. Jak to możliwe?

— Tak zwane ubezpieczenie niskiego wkładu własnego umożliwia bankom udzielenie kredytu z 10-procentowy wkładem własnym wraz z opcją ubezpieczenia. Zatem w przyszłym roku możliwe będzie finansowanie nawet 90 proc. wartości nieruchomości, ale pod warunkiem ubezpieczenia nadwyżki ponad sugerowany poziom 80 proc. — tłumaczy Michał Krajkowski, główny analityk Notus Doradcy Finansowi. Wiadomo już, że dwa banki w każdej sytuacji będą wymagały 20 proc. wkładu własnego, zatem ich polityka kredytowa będzie bardziej wymagająca niż zasady narzucone przez Rekomendację S. Natomiast z danych Expandera wynika, że niższy wkład własny będzie można uzyskać w aż siedmiu bankach. Będą to: Alior Bank, Bank Pekao, BZ WBK, Deutsche Bank, Getin Noble Bank, mBank Hipoteczny i PKO BP.

— Ubezpieczenie będzie spłacane przez klientów — z góry za cały okres lub w miesięcznych ratach — albo przez bank, który pokryje wartość zabezpieczenia z własnych pieniędzy — zaznacza Łukasz Pietura.

Ubezpieczenie wkładu

Co prawda Rekomendacja S dopuszcza jeszcze trzy inne formy zabezpieczenia (blokada pieniędzy, zabezpieczenie w papierach wartościowych NBP lub skarbu państwa, zabezpieczenie w pieniądzach kredytobiorcy zgromadzonych na kontach emerytalnych), jednak w praktyce stosowane jest tylko ubezpieczenie niskiego wkładu. Skorzystanie z opcji ubezpieczenia niskiego wkładu własnego wygląda różnie w zależności od instytucji. Niektóre banki pokrywają całą składkę ubezpieczeniową. Oznacza to, że kredytobiorca nie ponosi dodatkowych kosztów. W innych bankach udzielających kredytów do 90 proc. koszt ubezpieczenia uwzględniony jest w racie.

— Oprocentowanie kredytu jest podwyższone o 0,2-0,25 pkt proc. do czasu spadku kwoty zadłużenia poniżej określonego poziomu względem wartości nieruchomości. Mimo że Rekomendacja S nakazuje w 2016 r. ubezpieczyć nadwyżkę ponad 85 proc. wartości, to banki ubezpieczają część kredytu ponad 80 proc. Podwyższenie oprocentowania o 0,20-0,25 pkt proc. oznacza wzrost miesięcznej raty o 10- -15 złotych na każde 100 tysięcy zadłużenia — wylicza Michał Krajkowski. © Ⓟ

ZMIANA W TEORII: Można przypuszczać, że w 2017 r. część banków będzie wymagała 20 proc. wkładu własnego, ale kilka będzie udzielało kredytów z 10-procentowym wkładem własnym i koniecznością ubezpieczenia brakującej kwoty — mówi Michał Krajkowski, główny analityk Notus Doradcy Finansowi. [FOT. WM]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Dobosiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Nowy rok, nowy limit