Nowy rok, stare problemy

opublikowano: 09-01-2020, 22:00

W najnowszych danych o niemieckiej gospodarce trudno doszukać się dobrych wieści.

Produkcja przemysłowa w Niemczech spadła w listopadzie 2019 r. o 2,6 proc. w ujęciu rocznym, rosnąc o 1,1 proc. w ujęciu miesięcznym. Produkcja dóbr inwestycyjnych natomiast wzrosła w porównaniu z październikiem o 2,4 proc., podczas gdy wytwarzanie półproduktów zwolniło o 0,5 proc. Dobrą wiadomością jest też wzrost aktywności w sektorze budowlanym, który urósł m/m o 2,6 proc. Te informacje mogłyby być promykiem nadziei na odbicie niemieckiego przemysłu z bardzo głębokiego dołka, gdyby nie fakt, że dzień wcześniej zamówienia w przemyśle, a więc wskaźnik wyprzedzający dla kolejnych odczytów tego sektora gospodarki, nie przyniosły kolejnego niechlubnego rekordu — spadły bowiem o 6,5 proc. w skali roku i o 1,3 proc. w relacji do października. Wartość eksportu w listopadzie wyniosła 112,9 mld EUR i była o 2,9 proc. niższa niż rok wcześniej oraz o 2,3 proc. niż miesiąc wcześniej.

Spadł także import, jednak znacznie słabiej — o 1,6 proc. r/r i 0,5 proc. m/m, co oznacza, że handlowa nadwyżka niemieckiej gospodarki, a więc element przez wiele lat odpowiedzialny za gospodarczy sukces, skurczyła się w listopadzie do 18,3 mld EUR, czyli była niższa o 2 mld niż rok wcześniej.

Minorowe wieści

Nowy pakiet informacji o gospodarce naszych zachodnich sąsiadów może wydawać się niejednoznaczny, dlatego warto zaznaczyć, że wynik produkcji przemysłowej w listopadzie ciągle jest wynikiem dużo gorszym niż w III kw., gdy gospodarka ledwie uniknęła recesji, rosnąc o 0,1 proc. m/m. Carsten Brzeski, główny ekonomista ING w Niemczech, podkreśla, że pesymistyczny obraz bieżącej sytuacji w niemieckiej gospodarce pozostaje bez zmian. — Aby zakończyć rok na plusie, przemysł musiałby zanotować w grudniu bardzo silny wzrost, co wydaje się mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę złe dane o nowych zamówieniach w sektorze. Warto jednak zwrócić uwagę na dobry wynik budowlanki. Nawet zakładając spodziewane zahamowanie budownictwa w grudniu, zwyczajowo spowodowane okresem świąteczno-noworocznym, listopadowy wynik powinien uczynić ten sektor ważnym czynnikiem wzrostu całej gospodarki w IV kw. — uważa niemiecki ekonomista. Peter Altmaier, minister gospodarki, w oficjalnym komunikacie napisał, że „kryzys gospodarczy w przemyśle nie został jeszcze przezwyciężony”.

fb545d1e-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Ekonomia na dzień dobry
Newsletter autorski Marcela Lesika
ZAPISZ MNIE
Ekonomia na dzień dobry
autor: Marcel Lesik
Wysyłany raz w tygodniu
Marcel Lesik
Autorski newsletter poświęcony światowej ekonomii: analizy, prognozy, badanie trendów i sprawdzanie faktów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

To zdanie podzielają także inni eksperci. Claus Vistesen, główny ekonomista ds. strefy euro Pantheon Economics, zaznacza, że utrzymujący się kryzys produkcji przemysłowej w Niemczech uodpornił inwestorów. — Wiele wskazuje na to, że niemiecki sektor produkcyjny osiągnął równowagę na poziomie trwałej nędzy. Ma to swoje dobre strony — tragiczne wyniki PMI i przemysłu nie spotykają się już z tak gwałtowną reakcją rynków jak kiedyś, bowiem inwestorzy zauważyli, że wyniki zaczynają się stabilizować, co widać także w ostatnich danych. Potwierdzeniem tej stabilizacji niech będzie fakt, iż według naszych wyliczeń produkcja przemysłowa w IV kw. spadnie o 1 proc., a więc nieco mniej niż w III kw., gdy straciła 1,3 proc. — mówi ekspert.

Strukturalne słabości

W szerszej perspektywie, zdaniem Carstena Brzeskiego, kryzys niemieckiego przemysłu to ciągle kombinacja czynników krótko- i długoterminowych. — Niemiecki sektor produkcyjny pozostaje uwięziony między wynikającą z wojen handlowych cykliczną słabością, globalnym spowolnieniem gospodarczym a słabością strukturalną wynikającą z radykalnych zmian w sektorze motoryzacyjnym oraz zbyt małej liczby inwestycji — uważa ekspert.

Wzrost gospodarczy w ostatnim kwartale 2019 r. powinien jednak pozostać nad kreską, głównie dzięki konsumpcji wewnętrznej oraz polepszającej się sytuacji w budownictwie. Warto jednak pamiętać, że w ciągu ostatniej dekady motorem napędowym niemieckiego PKB był przemysł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Lesik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu