Nowy-stary zarząd Grupy Azoty

opublikowano: 19-04-2018, 22:00

Koncern poprawił w 2017 r. wyniki, ale na inwestycje wydał mniej, niż planował. Cały obecny zarząd będzie się ubiegać o ponowny wybór.

Zeszłoroczne przychody Grupy Azoty wyniosły 9,62 mld zł i były o 7 proc. wyższe niż w 2016 r., ale wciąż niższe od wypracowanych we wcześniejszych latach (rekord padł w 2015 r. — ponad 10,02 mld zł). Zysk netto sięgnął 489 mln zł, co oznacza, że wzrósł o 55 proc. Przedstawiciele spółki podkreślają, że osiągnęła znacznie lepsze rezultaty niż inni europejscy producenci, których marże znacznie spadły. Dlatego relatywnie niski kurs spółki ich dziwi. — Niezrozumiałe jest to, że choć mamy znacznie lepsze wyniki, wciąż utrzymuje się spore dyskonto w stosunku do rynkowych konkurentów — mówi Paweł Łapiński, wiceprezes Grupy Azoty. Akcje spółki kosztują obecnie ok. 58 zł. To poziom podobny do tego sprzed czterech lat, gdy spółka ogłaszała wyniki za 2013 r. Szczyt notowań przypadł na końcówkę 2015 r. Kurs przekraczał wtedy 100 zł.

GRUPA Z POTENCJAŁEM: Zdaniem Wojciecha Wardackiego, prezesa Grupy Azoty (z prawej), inwestycje i akwizycje mogą dać koncernowi za sześć lat przychody rzędu 15 mld zł.
Zobacz więcej

GRUPA Z POTENCJAŁEM: Zdaniem Wojciecha Wardackiego, prezesa Grupy Azoty (z prawej), inwestycje i akwizycje mogą dać koncernowi za sześć lat przychody rzędu 15 mld zł. Fot. Marek Wiśniewski

— Może Grupa Azoty jest w ten sposób karana przez rynek za to, że tak dużo inwestuje — zastanawia się Wojciech Wardacki, prezes Grupy Azoty.

Miliardy inwestycji

Jednak faktyczny poziom wydatków inwestycyjnych spółki jest niższy, niż zarząd zapowiadał. CAPEX w 2017 r. wyniósł niespełna 1,07 mld zł, choć początkowo miało to być 1,6 mld zł, a po korekcie 1,3 mld zł.

— Część wydatków inwestycyjnych przesunęła się na początek kolejnego roku — wyjaśnia Paweł Łapiński. Dokładnie to samo mówił rok temu, gdy CAPEX za 2016 r. wyniósł 1,3 mld zł, choć według pierwotnych założeń zarządu miał sięgnąć aż 2 mld zł (potem zredukowano go do 1,6 mld zł). W tym roku tego typu wydatki mają wynieść 1,6 mld zł. Niespełna rok temu wiceprezes deklarował, że „rok 2018 i 2019 będą bardzo intensywne pod względem inwestycji”. Skumulowany CAPEX koncernu w latach 2014-20, jak wynika ze strategii, powinien wynieść 7 mld zł. Paweł Łapiński nie mówi wprawdzie, jaka część tych planów została już zrealizowana, ale zapewnia, że ostatecznasuma będzie znacznie wyższa, niż planowano.

— Z bardzo pobieżnych szacunków wynika, że będzie to z pewnością ponad 10 mld zł — deklaruje menedżer.

Złożyli lub złożą

W połowie roku, po walnym zgromadzeniu, upływa kadencja obecnego zarządu Grupy Azoty. Dlatego rozpisano konkurs na członków zarządu kolejnej kadencji. Wnioski można składać do 24 kwietnia. Jak dowiedział się „PB”, wszyscy obecni członkowie zarządu Grupy Azoty złożyli aplikacje lub mają to zrobić najpóźniej w poniedziałek. Jeden z nich — Artur Kopeć, który jest we władzach firmy od lutego 2015 r., ma już nawet zagwarantowane stanowisko. W zeszłym tygodniu swojego przedstawiciela do władz koncernu wybrali pracownicy. Z dotychczasowym członkiem zarządu konkurował Paweł Pasiowiec, jednak przegrał. O dotychczasowe stanowiska ubiegać mieliby się wiceprezesi: Witold Szczypiński, Paweł Łapiński, Grzegorz Kędzielawski oraz Józef Rojek. Do obsadzenia jest też fotel po Tomaszu Hincu, który w marcu zrezygnował z funkcji wiceprezesaodpowiedzialnego za zakupy i logistykę i został wojewodą zachodniopomorskim (zastąpił Krzysztofa Kozłowskiego, który został wiceministrem spraw wewnętrznych).

Jeden chętny

Prezesem koncernu chce być nadal Wojciech Wardacki, który kieruje spółką od grudnia 2016 r. (zastąpił odwołanego Mariusza Bobera). Już złożył wniosek konkursowy. Prawdopodobnie będzie jedynym kandydatem na to stanowisko, choć od jakiegoś czasu na korytarzach w tarnowskich zakładach mówiło się, że z obecnym szefem spółki rywalizować chce Jerzy Marciniak, były prezes grupy. Według naszych informacji, faktycznie rozważał złożenie aplikacji, jednak ostatecznie z tego zrezygnował. Jerzy Marciniak kierował najpierw — od 2008 r. — Zakładami Azotowymi w Tarnowie- -Mościcach, dołączył do niej firmy z Polic i Kędzierzyna, a potem zawarł umowę konsolidacyjną z firmą z Puław, w wyniku czego powstała Grupa Azoty, na czele której stanął. Stanowisko stracił równo pięć lat temu. Zastąpił go Paweł Jarczewski.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Nowy-stary zarząd Grupy Azoty