Nafta Polska (NP) anulowała przetarg na prywatyzację Rafinerii Gdańskiej Rotch Energy i PKN Orlen - dowiedziała się PAP. Według niej, pakiet 35 proc. akcji mógłby objąć Łukoil. Informację zdementowali NP i minister skarbu państwa. Jednak źródło agencji Reuters ujawniło, że NP chce zerwać przetarg. Po informacji kapitalizacja Orlenu na GPW skurczyła się o 230 mln zł.
Według rozmówcy PAP, Nafta Polska postanowiła utworzyć grupę Lotos i wprowadzić 51 proc. jej akcji na giełdę. 35 proc. akcji nowej grupy mógłby objąć rosyjski Łukoil.
- Nafta Polska zakończyła przetarg bez rezultatu. Jednocześnie zapadła decyzja o utworzeniu grupy Lotos z Rafinerii Gdańskiej i spółek zależnych (...) Do udziału w grupie Lotos został dopuszczony rosyjski Łukoil, który ma otrzymać 35 proc. akcji - powiedział rozmówca PAP.
Nafta Polska oficjalnie temu zaprzeczyła.
- Jest to całkowita nieprawda, stan jest taki sam jak dwa tygodnie temu. Daliśmy swoją rekomendację do ministerstwa - powiedział Reuterowi Krzysztof Mering, rzecznik NP.
Informacjom zaprzeczył też Piotr Czyżewski, minister skarbu. W rozmowie z agencją ISB szef resortu zaprzeczył także, by rozważano udział rosyjskiego Łukoila w tej prywatyzacji.
- Nie ma decyzji o unieważnieniu przetargu. Sądzę, że gdyby była, to zostałbym o niej poinformowany (...) Są rozpatrywane różne warianty: mówi się o Grupie Lotos, ale nie był rozpatrywany wariant z udziałem Łukoila, przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo - powiedział Piotr Czyżewski.
Minister dodał, że taka decyzja jest niemożliwa i nie sądzi, że tak się stało.
Inną opinię przedstawił informator agencji Reuters. Jego zdaniem, Nafta Polska zastanawiała się na zerwaniem przetargu i taka sugestia ze strony tej instytucji trafiła do resortu skarb.
- Nafcie się wydaje, że w obecnym etapie przetarg należy zakończyć, czyli zerwać. Ale nie chce podejmować sama takiej decyzji i czeka na skarb państwa, który jeszcze sprawy nie rozstrzygnął - powiedziała agencji zbliżona do sektora osoba
- W starym procesie oczywiście rosyjska firma nie mogłaby być brana pod uwagę, ale w nowym czemu nie. Zmienia się bowiem podejście oficjeli do rosyjskich firm, choć nadal aktualne jest pytanie, czy państwo polskie dojrzało do tego, by dopuścić do tego sektora firmy z Rosji – dodała ta osoba.
Na informacje żywo zareagowała giełda. Już w środę papiery Orlenu taniały, mimo znakomitej atmosfery na GPW. Po opublikowaniu informacji przez PAP akcje koncernu spadły w czwartek o 3 proc. do 17,7 zł. Dementi MSP i NP pozwoliło kursowi tylko nieznacznie odrobić straty.
ONO


