NTT zbiera kokosy

Mariusz Zielke
opublikowano: 2004-05-19 00:00

Wybierające się na giełdę NTT prawdopodobnie dostarczy najwięcej komputerów do szkół.

Resort edukacji zakończył zbieranie ofert w przetargach na dostawę komputerów dla szkół. Jest ich dziewięć: osiem na komputery pc i jeden na Macintosh.

Pierwsze rozdanie

Przetargi podzielono na regiony. Aż w sześciu najtańszy okazał się sprzęt warszawskiej firmy NTT, która wybiera się na giełdę. NTT zaoferowały m.in. firmy Comarch, Ogólnopolska Fundacja Edukacji Komputerowej oraz Unizeto. Dwa pozostałe przetargi na dostawę pecetów wygrywa Koncept z nowosądeckim Optimusem.

Jeżeli w przetargach nie nastąpią wykluczenia, ta ostatnia firma dostarczy do szkół komputery wartości około 14 mln zł, a NTT m.in. z Comarchem i OFEK zarobią ponad 40 mln zł. Sprzęt trafi do szkół podstawowych.

W sumie resort edukacji ma do wydania na pracownie internetowe w tym roku 150 mln zł, a kolejne 300 mln zł może uzyskać z funduszy europejskich. Dlatego wkrótce można spodziewać się kolejnych przetargów na zakup komputerów.

Obecne starcie pokazuje, że jak w poprzednich latach, walka rozegra się między polskimi dostawcami. Co prawda obawiali się oni konkurencji ze strony takich firm jak Dell, jednak ten ostatni albo nie wystartował w poszczególnych konkursach, albo zaproponował wyższą cenę niż konkurenci. Z zagranicznych dostawców w przetargach wystartował niemiecki Vobis (ma fabrykę w Szczecinie), ale również był dużo droższy od polskich firm.

Małe zarobki

— W przetargach dla szkół liczy się tylko cena i dostawcy maksymalnie ją ograniczają. Tyle że na takich konkursach praktycznie się nie zarabia albo tylko symbolicznie — mówi jeden z uczestników przetargu.

W poprzednich latach poza NTT i Optimusem komputery dostarczało upadające JTT. Co ciekawe, JTT zawdzięcza utratę płynności m.in kontraktom z resortem edukacji — to one doprowadziły do konfliktu z fiskusem, który zaważył na kondycji wrocławskiej firmy.