Numer 10 bliski zmiany lokatora

opublikowano: 24-03-2019, 22:00

Biznes chciałby wiedzieć, kiedy definitywnie dopełni się paraliżujący decyzje brexit. Przewoźnicy od dawna oswajali się z datą 29 marca 2019 r.

Do piątku jak najwięcej ciężarówek miało dotrzeć do Zjednoczonego Królestwa (samych polskich wjeżdża około 1,2 tys. na dobę), później zaś branża planowała przymusowy urlop, dopóki nie wyjaśni się sytuacja na promowej granicy. Oczekiwanie od RE konkretu okazało się jednak naiwnością. Wspólnota nadal twierdzi, że brexit dopełni się bądź w piątek 12 kwietnia, bądź dopiero w środę 22 maja.

Coraz więcej
wskazuje, że premier Theresa May nie wytrzyma ciężaru brexitu i opuści Numer 10 już
na stałe.
Zobacz więcej

Coraz więcej wskazuje, że premier Theresa May nie wytrzyma ciężaru brexitu i opuści Numer 10 już na stałe. Fot. Toby Meville/Reuters/Forum

Kompromis osiągnięty przez RE w nocy 21/22 marca jest może nie zgniły, lecz iluzoryczny. Te szczyty z definicji są trudne, albowiem konkluzje przyjmuje się jednomyślnie, a każdy z 28 prezydentów/premierów jest równy stanem. Kanclerz 83-milionowych Niemiec, na drugim biegunie zaś premier liczącej 0,46 mln ludności Malty jednakowo pozycjonują się wobec własnej opinii publicznej na potentatów. W tych okolicznościach trzeba podziwiać zdolności koncyliacyjne Donalda Tuska, że RE udało się cokolwiek uzgodnić. Pozycje wyjściowe były przecież całkowicie rozbieżne, np. prezydent Francji Emmanuel Macron uważał, że Brytyjczycy powinni sobie iść precz bezumownie już 29 marca, a premier Mateusz Morawiecki odwrotnie, że należy dać im jak najwięcej czasu.

Nadchodzące z Londynu wieści weekendowe już zmieniły znaczenie konkluzji RE. Premier Theresa May zrozumiała, że mrzonką są jej nadzieje na ratyfikowanie przez Izbę Gmin w trzecim podejściu unijno-brytyjskiej 585-stronicowej umowy rozwodowej. Do głosowania w ogóle nie dojdzie, a jeśli nawet, to jedyną niewiadomą będzie skala trzeciej porażki. Coraz bardziej prawdopodobne staje się… niedoczekanie przez Theresę May brexitu na Downing Street pod kultowym Numerem 10. Premier rządu Jej Królewskiej Mości ma silną pozycję ustrojową, może wymieniać ministrów hurtowo, co w okresie kryzysu brexitowego się już zdarzało. Przez weekend atmosfera jednak zgęstniała, wielomilionowe petycje i demonstracje w Londynie za wycofaniem się z szaleństwa brexitu zderzają się z poczuciem upokorzenia imperialnej dumy. Dlatego trudno się dziwić, że ponad dziesięciu ministrów oczekuje od szamoczącej się premier dymisji. Do wprowadzenia się pod Numer 10 aspiruje dwóch chętnych — szef urzędu gabinetu David Lidington, prowadzący procedurę brexitu, oraz minister środowiska Michael Gove, zwolennik szybkiego opuszczenia Unii Europejskiej. Dlatego biznes może przymierzać się do spadnięcia granicznej gilotyny o dwa tygodnie później, z piątku na sobotę 12/13 kwietnia. Planowane przez przewoźników ostrożnościowe zawieszenie ruchu trafi akurat na Wielki Tydzień…

fa44e31e-90f7-11e9-bc42-526af7764f64
Poza scenariuszem
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE
Poza scenariuszem
autor: Marek Wierciszewski
Wysyłany co dwa tygodnie
Marek Wierciszewski
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu