Bardzo ważnym czynnikiem gwarantującym pozyskanie najemcy jest jakość biurowców. Zdaniem ekspertów, wysokiej klasy obiekty będą cieszyć się zainteresowaniem nawet w czasach spowolnienia gospodarki.
Analitycy z DTZ w najnowszym raporcie twierdzą, że na rynku powierzchni biurowych obserwowana jest stabilizacja. Zmniejszyła się różnica między podażą a powierzchnią wynajętą. Rok 2002, zdaniem analityków, będzie okresem, w którym ilość nowo wybudowanych metrów kwadratowych powierzchni biurowych zrówna się z ilością powierzchni wynajmowanej. Mimo to z badań wynika, że w 2002 r. najemców znajdzie mniejsza liczba biur niż w 2001 r.
— Na warszawski rynek nieruchomości biurowych trzeba jednak patrzeć z optymizmem. Oczywiście, jeżeli weźmiemy pod uwagę sytuację deweloperów, których biurowce świecą pustkami, a za powierzchnię wynajętą pobierają niższe czynsze niż te, które zaplanowali dwa, trzy lata temu, to ich zdanie na temat stołecznego rynku biurowego będzie się różniło od mojego — mówi Alan Colquhoun, szef DTZ Polska.
Jego zdaniem, najważniejszą obecnie sprawą, na którą muszą zwrócić uwagę deweloperzy, jest jakość.
— Od momentu, gdy rynek biurowy w Warszawie zaczął się rozwijać, pojawiało się wiele złej jakości biurowców. Powstawały budynki nieefektywne, ze źle zaplanowanymi piętrami, z niewystarczającą liczbą wind, z wadliwie zaprojektowaną instalacją generującą wyższe koszty. Właściciele takich obiektów mają teraz problemy ze znalezieniem najemców, a to z kolei ma swoje odbicie w statystykach dotyczących wolnej powierzchni biurowej. Tymczasem, gdy spojrzymy na biurowce o wysokim standardzie, to okazuje się, że ich właściciele nie mają kłopotów ze znalezieniem najemców i pobieraniem godziwych opłat —uważa Alan Colquhoun.
Oczywiście wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że nawet najlepszej jakości produkty nie znajdą nabywców, kiedy siła nabywcza jest ograniczona.
— Dlatego drugim bardzo ważnym czynnikiem wpływającym na rynek nieruchomości jest ekonomia. Potrzebujemy stabilnej gospodarki, która zagwarantuje wzrost. Przed Polską rysuje się świetlana przyszłość. Chcę podkreślić, że Polska jest obecnie bardziej związana z sytuacją ekonomiczną Niemiec niż np. z sytuacją ekonomiczną w USA. Dlatego spowolnienie gospodarki niemieckiej odciska się na sytuacji w Polsce. Czynnikiem wpływającym pozytywnie na Polską gospodarkę, jest obecna sytuacja w Rosji, gdzie już widać pewne oznaki poprawy gospodarczej. W dłuższej perspektywie ważnym impulsem do ożywienia gospodarki będzie przystąpienie Polski do Unii — twierdzi Alan Colquhoun.