Obajtek będzie zadłużał i budował

Niewielu zauważyło, że akcjonariusze Orlenu zmienili w piątek „cele zarządcze”. Prezes może firmę zadłużyć, powinien też „realizować” inwestycje w energetyce

Emocje wokół głębokich zmian kadrowych w PKN Orlen, państwowym koncernie paliwowym, przysłoniły zmiany wprowadzone do zasad wynagradzania menedżerów. W miniony piątek zmiany przegłosowali akcjonariusze spółki, wśród których dominuje skarb państwa, który ma ponad 27 proc. akcji.

ZACZĄŁ Z WERWĄ: Daniel Obajtek jest prezesem Orlenu od wtorku, a wcześniej był szefem państwowej Energi. Urzędowanie zaczął od zwolnienia kilku dyrektorów związanych z byłym prezesem Orlenu Wojciechem Jasińskim.
Zobacz więcej

ZACZĄŁ Z WERWĄ: Daniel Obajtek jest prezesem Orlenu od wtorku, a wcześniej był szefem państwowej Energi. Urzędowanie zaczął od zwolnienia kilku dyrektorów związanych z byłym prezesem Orlenu Wojciechem Jasińskim. Fot. Marek Wiśniewski

Lista zbliża do atomu

Akcjonariusze postanowili wprowadzić zmiany do „katalogu celów zarządczych”, obowiązujących zarząd Orlenu. Lista tych celów na 2017 r. obejmowała standardowe pozycje w postaci wymogu zwiększenia EBIT i EBITDA (zysk operacyjny i zysk operacyjny powiększony o amortyzację), zwiększenia nakładów na rozwój czy ograniczenia kosztów. Wśród celów mniej standardowych wyróżnić można ten nakazujący „zmniejszanie wskaźnika zadłużenia” i „określenie strumienia przychodowego z paliw alternatywnych (w tym pod kątem produkcji energii elektrycznej)”. Cele na 2018 r. powtarzają cele standardowe, choć zredagowano je inaczej — mowa np. o „wzroście wskaźników efektywności”.

Warto jednak zwrócić uwagę, że z listy na ten rok zniknął zapis o zmniejszaniu zadłużenia. Jeśli zaś chodzi o paliwa alternatywne, to zamiast „określenie strumienia przychodowego” wymaga się w tym roku od zarządu „realizacji inwestycji (…) w tym pod kątem produkcji energii elektrycznej”. Na zmianę katalogu celów zarządczych zwrócili uwagę nasi rozmówcy zbliżeni do spółki. W ich interpretacji oznacza to, że Orlen nie będzie już uciekał od finansowania promowanych przez rząd inwestycji, np. w budowę elektrowni jądrowej.

Dług to nic złego

Do kwestii wzrostu zadłużenia w Orlenie bez emocji podchodzi Łukasz Prokopiuk, analityk DM BOŚ.

— Na koniec 2017 r. dług netto Orlenu wyniósł 194 mln zł. To tyle, co nic, jeśli weźmiemy skalę działalności koncernu — mówi analityk.

Przypomina przy tym, że trzeba wziąć pod uwagę finalizowany właśnie wykup akcji zależnego Unipetrolu. Za 40 proc. akcji czeskiej firmy Orlen zapłaci ok. 4 mld zł.

— Zatem w tym roku zadłużenie powiększy się o tę kwotę. Nie jest to jednak problem, skoro poziom gotówki w Orlenie wyniósł na koniec 2017 r. 6,8 mld zł — zauważa Łukasz Prokopiuk.

— Tak niski poziom długu jest w Orlenie nieracjonalny. Nic złego w jego zwiększaniu. Pytanie, na co pójdą te pieniądze — dodaje Kamil Kliszcz, analityk DM mBanku.

Jeśli na elektrownię jądrową, to będą to złe wieści.

— Skala wydatków na atom będzie potężna, a jednocześnie pierwsze przychody spółka osiągnie z tego tytułu dopiero za ok. 10 lat — podkreśla Łukasz Prokopiuk.

— Oprócz ryzyka związanego z atomem warto jeszcze uwzględnić niepokojące prognozy dla cen ropy. Wzrost cen negatywnie przełoży się na wyniki Orlenu — uważa Kamil Kliszcz.

Prezes szuka szans

Nowe cele zarządcze obejmą zupełnie nowy zarząd. Od wtorku prezesem PKN Orlen jest Daniel Obajtek. W atmosferze niespodzianki zastąpił na tym stanowisku Wojciecha Jasińskiego, bliskiego znajomego Jarosława Kaczyńskiego, prezesa PiS. Nowy prezes wysłał wczoraj PAP oświadczenie, w którym przedstawił swoje priorytety w nowej pracy. Są zgodne z celami zarządczymi na 2018 r. „Dużą uwagę będziemy poświęcać analizie potencjalnych szans na rozwój naszej działalności” — poinformował. Dodał też, że „sieć detaliczną zamierzamy, zgodnie z przyjętą strategią, przygotowywać do dystrybucji paliw alternatywnych i rozwijać jej ofertę ukierunkowaną na potrzeby wciąż nowych oczekiwań klientów”. Poza tym spółka planuje rozbudowywać nowoczesną chemię, która „już dziś stanowi blisko jedną piątą polskiego przemysłu, a jej znaczenie będzie rosło, nie tylko w naszej, ale też globalnej gospodarce”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Obajtek będzie zadłużał i budował