Obietnica dla wierzycieli ABM Solid

Anna Pronińska
opublikowano: 18-03-2013, 00:00

Dzięki zamianie likwidacji na układ możemy spłacić więcej długów — mówi prezes Marek Pawlik.

Na początku marca tarnowski sąd rejonowy zdecydował, że da ABM Solid jeszcze jedną szansę. Zamienił upadłość likwidacyjną na układową.

— Sąd ocenił, że jest szansa na doprowadzenie do układu. A to oznacza, że wierzyciele będą zaspokojeni w znacznie większym stopniu niż w przypadku likwidacji. Proponujemy 30 proc. wierzytelności zamienić na akcję. Resztę będziemy spłacać w następujący sposób:do 15 tys. zł wypłacimy 100 proc., między 15 tys. a 1 mln zł redukcja wyniesie 50 proc., a powyżej 1 mln zł sięgnie 60 proc. — informuje Marek Pawlik, prezes ABM Solid.

Obecnie wierzytelności spółki, głównie handlowe, wynoszą 290 mln zł. Gdy spółka była w upadłości likwidacyjnej, koszty likwidacji wyceniono na 76 mln zł, a majątek ABM Solid na 105 mln zł.

— Kluczowe będzie teraz zatwierdzenie listy wierzytelności. Mamy nadzieję, że do tego szybko dojdzie. Będziemy starali się zawierać ugody z wierzycielami, ale pewnie część spraw będzie przedmiotempostępowań sądowych — mówi Marek Pawlik. Doprowadzenie do układu będzie kluczową kwestią dla potencjalnego inwestora. Jak mówi prezes, spółką mieliby się interesować m.in. inwestorzy z Ukrainy. — Jestem w kontakcie z jednym z nich. Wkrótce wybieram się na Ukrainę — twierdzi Marek Pawlik. Będąc w upadłości, spółka nie może się ubiegać o kontrakty publiczne.

— Ale może to robić nasza spółka zależna. Możemy być podwykonawcami kontraktów albo ubiegać się o prywatne zlecenia. W tym momencie realizujemy dwie umowy — mówi Marek Pawlik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu