Obligacje denominowane w rublu staniały po raz pierwszy w tym tygodniu po tym jak Bloomberg napisał, powołując się na anonimowe źródła, że prezydent Joe Biden może rozważyć objęcie sankcjami długu Rosji jeśli znów dojdzie do naruszenia przez nią międzynarodowego zakazu stosowania broni chemicznej.
Choć o groźbie objęcia sankcjami obligacji Rosji denominowanych w rublu mówi się od pewnego czasu, to przeważało dotychczas przekonanie, że Waszyngton nie zdecydowałby się na taki krok obawiając się destabilizacji globalnych rynków.
- Rynek jest całkowicie świadom tego ryzyka – powiedział Bloombergowi Piotr Matys, strateg Rabobanku w Moskwie. – Wzięcie na cel długu Rosji spowodowałoby dużą eskalację napięcia między Zachodem i Rosją i byłoby zbyt dalekim posunięciem przynajmniej dla kilku krajów Unii Europejskiej – dodał.
Bloomberg przypomina, że w 2018 roku amerykański Departament Skarbu ostrzegał o możliwości wystąpienia dużych zawirowań na globalnych rynku finansowym gdyby rynek długu Rosji został objęty sankcjami. Powodem jest jego mocne powiązanie globalne.
Rentowność obligacji Rosji, spadająca przez poprzednie cztery dni, wzrosła w piątek o 11 pkt. bazowych do 6,68 proc.