Zdaniem analityka banku Petera Acciavatti’ego obligacje śmieciowe oferują możliwość wykorzystania kontynuacji ożywienia w gospodarce, jednocześnie chroniąc przed nieprzyjemnymi niespodziankami ze strony wyników przedsiębiorstw, jak i nadmierną zmiennością.
Jak Acciavatti napisał w raporcie, stopy zwrotu z akcji i obligacji śmieciowych powinny pozostać wysoko skorelowane już drugi rok z rzędu. Od początku roku na papierach o ratingach poniżej inwestycyjnego można było – wg BofA Merrill Lynch – zarobić 14,5 proc., podczas gdy indeks S&P 500 wzrósł o 15,1 proc.