WARSZAWA (Reuters) - Obligatariusze są gotowi nadal rozmawiać z Elektrimem na temat rozwiązania problemu zadłużenia firmy, wynika z opublikowanego w czwartek wieczorem komunikatu obligatariuszy. O złożeniu wniosku o upadłość na razie nie wspominają.
W poniedziałek Elektrim, który nie spłacił na czas obligacji o wartości 440 milionów euro i otarł się o bankructwo oświadczył niespodziewanie, że nie podpisze wynegocjowanego wcześniej z trudem układu. Zakładał on, że firma spłaci na raty wszystkie zobowiązania wobec obligatariuszy.
Elektrim podał, że z powodu złych warunków rynkowych nie jest w stanie wystarczająco szybko spieniężyć swych aktywów, by zapłacić obligatariuszom należne im pieniądze. W czwartek spółka złożyła nowe, pogorszone w stosunku do pierwotnych propozycje układowe - ich szczegóły nie są znane. Obligatariusze wystosowali zaś komunikat.
"Komitet obligatariuszy złożył Elektrimowi propozycję, która zakłada, że jeżeli zarząd spółki wprowadzi w życie restrukturyzację, członkowie komitetu będą gotowi do negocjacji i odniosą się do obaw jakie spółka może mieć co do możliwości wywiązania się ze zobowiązań wynikających z umowy restrukturyzacyjnej" - głosi komunikat obligatariuszy.
"Oczekujemy, że zarząd będzie działał w interesie firmy i jej akcjonariuszy oraz, że wywiąże się z umowy" - powiedział cytowany w komunikacie rzecznik obligatariuszy.
Obligatariusze nie podali wprost, czy zamierzają zgłosić wniosek o upadłość.
"Jeżeli Elektrim odmówi podpisania umowy restrukturyzującej zadłużenie lub jeżeli podjęte zostaną inne kroki sprzeczne z interesami firmy, obligatariusze zamierzają zbadać i podjąć wszelkie możliwe kroki przeciwko tym, którzy narazili ich na straty" - głosi komunikat.
Szef Elektrimu, Maciej Radziwiłł, zapowiedział już w tym tygodniu, że jeśli obligatariusze nie usiądą do stołu negocjacyjnego, by zastanowić się nad nowymi propozycjami, rozważy zgłoszenie wniosku o upadłość Elektrimu. W czwartek swe stanowisko podtrzymał.
"Odbieram to (komunikat obligatariuszy) jako próbę zastraszenia mojej osoby. W tej sytuacji mamy dwa scenariusze. Jeden to redukcja zobowiązań i rozłożenie ich na raty, a drugi to upadłość" - powiedział Reuterowi Radziwiłł.
Obawy o to, że firma zakończy swą działalność spektakularną plajtą doprowadziły w tym tygodniu do dramatycznego spadku jej kursu. W ciągu ostatnich czterech sesji kapitalizacja Elektrimu, niegdyś jednej z największych spółek na giełdzie, spadła o ponad połowę do 100 milionów złotych.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))