Obligatariusze GetBacku tracą cierpliwość

opublikowano: 17-04-2019, 22:00

Nabywcy felernych obligacji nie zostawiają suchej nitki na działalności UKNF. Obrywa się też prokuraturze, którą jeszcze niedawno wychwalali.

17 kwietnia 2018 r. giełda, na żądanie Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), zawiesiła obrót akcjami i obligacjami GetBacku. W pierwszą rocznicę tego wydarzenia przedstawiciele Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack SA zebrali się przed jednym z budynków Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF).

NADZORU NIE BYŁO:
NADZORU NIE BYŁO:
Jeżeli w latach 2016 i 2017 byłby sprawowany nadzór nad rynkiem finansowym, to nas by przed UKNF dzisiaj nie było — mówił w pierwszą rocznicę zawieszenia notowań akcjami i obligacjami GetBacku Artiom Bujan, prezes Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack SA.
FOT. TP

— Gdyby UKNF nadzorował rynek finansowy, w tym banki i domy maklerskie, które oferowały obligacje GetBacku, to do tej afery nigdy by nie doszło. Gdzie UKNF był w latach 2016 i 2017? Dlaczego nie przerwał sprzedaży obligacji GetBacku przez Idea Bank, który nie miał licencji na oferowanie takich instrumentów? Czy w UKNF przez dwa lata nie widziano sprawozdań finansowych Idea Banku i zawartych w nich pozycji prowizyjnych, związanych ze sprzedażą obligacji? — zżyma się Artiom Bujan, prezes Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack SA.

W UKNF złożył pismo, w którym prosi urząd o przedstawieniepropozycji odzyskania pieniędzy przez nabywców obligacji windykatora.

— Nasze straty to około 2,3 mld zł. Nie możemy tych pieniędzy odzyskać. Jeżeli wszystko było w porządku ze strony UKNF, to niech teraz UKNF zaproponuje rozwiązanie naszego problemu. UKNF kieruje do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstw, ale pieniędzy przez to nie odzyskujemy — podkreśla Artiom Bujan.

— Ta afera to nie jest afera jednej instytucji czy jednego człowieka, ale całego systemu, który nie zadziałał — uważa Rafał Momot, jeden z działaczy stowarzyszenia.

Dodaje, że stowarzyszenie obligatariuszy oczekuje na propozycje UKNF do połowy maja.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Mimo zmiany przewodniczącego KNF nic się w tym urzędzie nie zmieniło. Jako Polacy płacący podatki wiemy, że państwo nas nie chroni — mówi Rafał Momot.

Artiom Bujan ma jeszcze pretensje o to, że UKNF nie udostępnia obligatariuszom dokumentów wynikających z kontroli w instytucjach finansowych, które dystrybuowały obligacje GetBacku. Chcąc wystąpić przeciwko nim z pozwem cywilnym, obligatariusze są zdani wyłącznie na siebie. Artiom Bujan twierdzi, że dane dotyczące konkretnych osób czy tajemnicy bankowej mogą być w tych dokumentach zasłonięte. Obligatariuszom chodzi o to, by pokazywały sam mechanizm nieprawidłowości przy sprzedaży papierów dłużnych windykatora.

Podobne oczekiwania kieruje względem prokuratury. Oczekuje też zwiększenia liczby prokuratorów cywilistów zajmujących się sprawą.

— W tej sprawie prokuratura zabezpieczyła majątek o wartości około 285 mln zł, z czego około 150 mln zł gotówką. To zdecydowanie za mało, biorąc pod uwagę, że straty obligatariuszy to około 2,3 mld zł. Prosimy, by prokuratura zintensyfikowała swe działania. W naszej ocenie grupa zatrzymanych też nie obejmuje wszystkich zaangażowanych w tę sprawę — twierdzi Artiom Bujan.

To ewidentna zmiana stanowiska. W marcu, podczas posiedzenia sejmowej komisji finansów publicznych, mówił, że współpraca z prokuraturą przebiega „wzorowo”.

— Mam również taką uprzejmą prośbę do Polskiej Agencji Prasowej i do innych mediów. Szanowni państwo, napiszcie chociaż jedno krótkie zdanie i podziękujcie prokuraturze, że prokuratura działa, naprawdę działa. Proszę państwa, proszę mi wierzyć, to nie jest tak, że prokuratura nie działa — apelował w Sejmie prezes Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack SA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane