Obudzić tygrysa nową ulgą od fiskusa

Iwona JackowskaIwona Jackowska
opublikowano: 2013-06-24 00:00

Resort gospodarki zachęca ministra finansów, aby ulżył podatkowo firmom skłonnym podjąć własne prace badawczo-rozwojowe

35 centów z 1 zainwestowanego dolara mogliby zyskiwać przedsiębiorcy na uldze podatkowej nagradzającej wydatki przeznaczane na prace badawczo-rozwojowe — obliczono w Ministerstwie Gospodarki (MG). Resort chciałby, aby już od przyszłego roku firmy mogły korzystać z nowej zachęty na rzecz innowacji, czyli podejmowania działań zwanych krótko B+R+I.

Koszty i odliczenia

Według koncepcji opisanej w projekcie „Programu rozwoju przedsiębiorstw do 2020 r.”, nowy przywilej sprowadza się do zmniejszenia obciążenia podatkiem dochodowym — 100 proc. kosztów kwalifikowanych firma zaliczałaby do kosztów uzyskania przychodów, a 26 proc. odliczała od podatku należnego. Jak nas poinformowano w MG, uzgodnienia programu finalizują się, a treść dokumentu jest modernizowana zgodnie z procesem konsultacji społecznych. Założenia projektu nie ulegają jednak większym zmianom, a te wprowadzane mają głównie charakter uzupełniający. Oficjalne przyjęcie dokumentu zaplanowano na IV kwartał br. Pomysł może zatem nie wejść w życie w 2014 r., gdyż nowelizacje przepisów o podatkach dochodowych musiałyby być uchwalone i ogłoszone do końca listopada br.

Tymczasem, jak już pisaliśmy, Ministerstwo Finansów podchodzi do proponowanej ulgi ostrożnie. Uznaje za konieczne przeprowadzenie dokładnej analizy jej skutków. Wskazuje, że założenia są zbyt ogólne, nie wyjaśniają też, czy wdrożenie koncepcji MG oznacza jednocześnie rezygnację z obecnych przywilejów przewidzianych dla przedsięwzięć innowacyjnych, co miałoby istotny wpływ na dochody budżetu. Autorzy pomysłu nie kryją, że na starcie innowacyjna ulga przyniosłaby budżetowi straty. Skarb państwa zyskałby dopiero po kilku latach od wprowadzenia. Nie bez znaczenia jest też, że firmy mogłyby dokonywać odliczeń niewykorzystanej w danym roku podatkowym korzyści fiskalnej w kolejnych latach.

„Jest to istotne ze względu na dużą niepewność finansową związaną z prowadzeniem prac B+R. Koszty takich przedsięwzięć są zazwyczaj wysokie, a szanse ich powodzenia trudne do przewidzenia. W przypadku niewystarczających zysków w danym roku, przedsiębiorca musi mie możliwość wykorzystania zachęty fiskalnej w późniejszym okresie. Taka możliwość zwiększa przewidywalność korzyści fiskalnych i pozwala na efektywną alokację wydatków na B+R” — tłumaczy MG w uzasadnieniu programu.

Rozpiętość wydatków jest ogromna. Koszty drobnych, mniej skomplikowanych projektów realizowanych w dużych światowych firmach zaczynają się np. od 100 tys. USD, na większe wydają miliony.

Jeden bada, inny wdraża

Firmy będą dzielić się ulgą, zależnie od wniesionego udziału w prace badawcze i rozwojowe. Jeśli prowadzenie badań zostanie zlecone innemu przedsiębiorcy (niepowiązanemu kapitałowo), obaj muszą uzgodnić, który z nich odliczy od podatku koszty projektu B+R. W sprawozdaniu podatkowym pojawi się informacja o firmie wykonującej takie zlecenie — po to, aby jednocześnie dwóch przedsiębiorców nie dokonało tych samych odliczeń. MG przewiduje ponadto obowiązek prowadzenia odrębnej ewidencji wydatków na B+R przez podmiot prowadzący badania oraz przechowywania dokumentacji na wypadek kontroli podatkowych. Chodzi o kalkulację kosztów zweryfikowaną przez jednostkę certyfikującą, faktury dokumentujące ich poniesienie, opis projektu.

Wspomniane instytucje certyfikujące mają być dopiero powołane. Ich zadanie to weryfikacja możliwości skorzystania z ulgi przed rozpoczęciem realizacji projektu. Resort gospodarki zastrzega, że status takiej placówki może uzyskać podmiot doświadczony w prowadzeniu prac badawczo-rozwojowych. Według koncepcji MG, powinien on mieć na swoim koncie w ciągu ostatnich 2 lat co najmniej 5 projektów badawczych o wartości 400 tys. zł oraz wyspecjalizowaną kadrę — doradcę podatkowego, pięciu pracowników naukowych z tytułem doktora lub prowadzących działalność dydaktyczną na uczelniach wyższych. Program MG zakłada merytoryczny podział jednostek certyfikujących. Każda z nich miałaby specjalizować się maksymalnie w trzech dziedzinach, a wydana opinia powinna być prawnie wiążąca — żeby przedsiębiorca nie obawiał się konieczności zwrotu kwoty odpisanej od podatku.

Dotacje dodatkiem

W ocenie resortu gospodarki, obecne wsparcie działalności B+R+I jest mało atrakcyjne, a procedury zbyt skomplikowane. Sprowadza się ono głównie do przyznawania dotacji. „Ulgi w podatkach byłyby korzystną dla firm alternatywą wobec dotacji — są bardziej dostępne, pomijają czynnik uznaniowości organu administracyjnego, a ich obsługa administracyjna generuje mniejsze koszty niż system dotacji. Nie wymagają oceny wniosków, selekcji i oczekiwania na wypłaty środków” — czytamy w programie MG.

— Propozycja Ministerstwa Gospodarki zmienia istotę podatkowego wsparcia B+R — z „importu innowacji” na promowanie prowadzenia działalności B+R w kraju. Taki system dostosowałby Polskę do trendów istniejących w ponad 30 krajach na świecie, które wspierają politykę zachęcania firm do wydawania pieniędzy na B+R w kraju. Podobne systemy zostały już wprowadzone przez naszych najbliższych sąsiadów, czyli państwa konkurujące o bezpośrednie inwestycje zagraniczne z Polską, w tym szczególnie Czechy, Węgry, Chorwację czy Łotwę. Tzw. Indeks B, który pokazuje jak opłacalne podatkowo jest inwestowanie w B+R, nie pozostawia złudzeń, że Polska obecnie wręcz zniechęca przedsiębiorców do wydawania pieniędzy na te cele — mówi Michał Turczyk, starszy menedżer w zespole R&D and Government Incentives w Deloitte.

Jego zdaniem, pod tym względem jesteśmy na jednym z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej, podczas gdy nasi sąsiedzi są w pierwszej piątce. Proponowany przez MG system pozwoliłby Polsce na wejście do pierwszej trójki, czwórki w UE i to na pewno byłby wyraźny sygnał dla przedsiębiorców dający im poczucie, że kraj wspiera rozwój kompetencji B+R.

W ocenie przedstawiciela Deloitte, system podatkowy powinien być uzupełnieniem systemu grantów na innowacje. Jak mówi, doświadczenia światowe pokazują, że rozwiązania mieszane są najbardziej efektywnym sposobem realizacji polityki wspierania rozwoju B+R.

— System dofinansowań stawia ponad celami biznesowymi cele strategiczne kraju i często społeczne. Wsparcie podatkowe zapewnia przedsiębiorcom możliwość realizowania celów biznesowych, które ostatecznie mają prowadzić do rozwoju przedsiębiorstwa, wzrostu zatrudnienia i w rezultacie zwiększenia płaconych danin publicznych zarówno przez pracodawcę, jak i pracowników — podkreśla Michał Turczyk. Jego zdaniem, zachęty powinny służyć zmniejszaniu ryzyka podejmowanych prac badawczo-rozwojowych przez firmy, co zwiększałoby zarazem ich udział w wydatkach na takie przedsięwzięcia.

Uwolnić orła

— Sam system dotacji nie może być wystarczająco efektywny, ponieważ jest obarczony dodatkowym elementem niepewności. Według resortu gospodarki, tylko ok 30 proc. firm aplikujących o dotacje uzyskuje je. Wprowadzenie systemu ulg podatkowych na B+R, który nie będzie, jak obecnie, ograniczony jedynie do kupowania wyników badań z zewnątrz, ale może stymulować podejmowanie wysiłku badawczego przez firmy w kraju, niewątpliwie wzbudzi ich zainteresowanie, jak jest obecnie za granicą — ocenia ekspert z Deloitte.

Według badań tej firmy doradczej, 88 proc. polskich przedsiębiorców finansuje B+R ze swoich budżetów. Niespełna jedna trzecia z nich przeznacza na ten cel od 1 do 3 proc. obrotów. Najwięcej (ponad 10 proc.) wydaje się w branży TMT oraz energetycznej. Pieniądze z UE należy traktować jako dodatek do krajowej polityki rozwoju, a nie jej fundament — to natomiast wniosek najnowszego raportu Instytutu Badań Strukturalnych pt. „Drzemiący tygrys, spętany orzeł — dylematy polskiej debaty o polityce innowacyjnej”. Również tam znalazł się postulat, aby wprowadzić atrakcyjne ulgi podatkowe na innowacje. Bo, jak czytamy, „stworzenie systemowego rozwiązania fiskalnego, które zapewni wyższe korzyści podatkowe z inwestycji w innowacje, wyciągnie z cienia te firmy, które dotychczas działalność tę prowadziły bez wiedzy państwa, i przede wszystkim przyniesie gospodarce istotne zyski poprzez uruchomienie odpowiednich mechanizmów mnożnikowych”.

Co składa się na koszty kwalifikowane

Do kosztów kwalifikowanych zalicza się najczęściej: wynagrodzenia pracowników bezpośrednio zaangażowanych w B+R, koszty ogólne i wydatki administracyjne, odpisy amortyzacyjne środków trwałych użytych w pracach B+R koszty patentu, koszty umów i monitoringu technologicznego, koszty usług doradczych i innych usług związanych z B+R, inne koszty bezpośrednie.

OKIEM EKSPERTA

Więcej projektów zostanie w kraju

PIOTR WRONA

menedżer ds. zakupów CEE, Intel Technology Poland

Dla światowej firmy, jaką jest Intel, wydającej na działalność badawczo- -rozwojową kwoty rzędu kilku miliardów USD rocznie w skali globalnej, możliwość odliczania od podatku należnego 126 proc. kosztów prowadzonych projektów jest bardziej atrakcyjna od obecnego systemu. W Intelu w Polsce odbieramy to jako szansę uwolnienia od biurokratycznej mitręgi przygotowania, złożenia, wdrożenia i rozliczenia wniosku o grant. Ulga podatkowa wydaje się być rozwiązaniem prostszym i bardziej elastycznym. Dla Intela oznaczałoby ono możliwość lokowania większej liczby projektów w naszym kraju. Dałoby też jasny sygnał, że Polska jest krajem atrakcyjnym dla przedsięwzięć z dziedziny najnowszych technologii informatycznych, że warto tutaj rozwijać laboratoria. Jakość i koszt projektu to decydujący czynnik o miejscu jego ulokowania wewnątrz struktury Intela, a konkurencja jest ogromna. Jednocześnie współpraca Intela z podwykonawcami wskazuje, że dla małych, kilkuosobowych firm występowanie o grant często wcale nie jest odrzucane z powodów finansowych. „Szkoda mi czasu na bawienie się z papierami, ryzykując odrzucenie wniosku lub zwrot pieniędzy, bo zabrakło kropki w dokumentacji” — mówią niektórzy. Przez to mniej firm pracuje nad tworzeniem innowacyjnych projektów, skupiając się na odtwórczych usługach. Prosta w zastosowaniu ulga pozwoli im rozwijać nowatorskie pomysły w Polsce. Apple powstał w garażu i z pewnością wiele takich garaży czeka na ulgę w Polsce.

Zachęty podatkowe w Polsce i wybranych krajach

Polska

Ulgi podatkowe obowiązują od 2006 r., są przewidziane dla inwestycji w nowe technologie. Odpis od podstawy opodatkowania wynosi 50 proc. wydatków poniesionych na ich zakup, którego celem musi być ulepszenie istniejących produktów i (lub) usług. W przypadku strat podatkowych odliczenie może być rozliczane w 3 kolejnych latach. Ulga ta jest rzadko wykorzystywana przez firmy, oceniana jako bardzo sformalizowana. Prawo stawia np. warunek, aby nabyta technologia nie była stosowana na świecie dłużej niż 5 lat, co musi potwierdzić opinia niezależnej jednostki badawczej. Często jest to trudne do sprawdzenia. Dodatkowe zachęty są natomiast dostępne dla jednostek posiadających status centrum badawczo-rozwojowego”.

Francja

Oferuje jedne z najkorzystniejszych zachęt podatkowych wśród krajów należących do OECD. Polegają m.in. na tym, że: wydatki na B+R są odliczane w roku, w którym zostały poniesione, a ulgi wynoszą 30 proc. w stosunku do pierwszych 100 mln EUR wydanych na prace B+R w danym roku podatkowym, plus 5 proc. od wydatków powyżej 100 mln EUR. W 2013 r. Francja wprowadziła nowy przywilej, tzw. innowacyjną ulgę podatkową na kontynuację prac badawczych, obejmującą wydatki m.in. na instalacje prototypowe i pilotażowe. Ulga jest przeznaczona wyłącznie dla przedsiębiorstw z sektora MSP (zatrudnienie mniejsze niż 250 pracowników i sprzedaż niższa niż 50 mln EUR). Wysokość ulgi to 20 proc., a koszty kwalifikowane nie mogą przekraczać 400 tys. EUR. Z programu zachęt korzystać mogą wszyscy przedsiębiorcy.

Czechy

Nasi południowi sąsiedzi stosują: specjalną ulgę w wysokości 200 proc. kosztów na wdrażanie projektów B+R, dziesięcioletnią ulgę w podatku dochodowym, obejmującą inwestycje w ośrodki technologiczne i centra usług strategicznych. W przypadku niewykorzystania ulgi specjalnej w roku podatkowym, w którym została przyznana, istnieje możliwość wykorzystania jej przez trzy kolejne lata podatkowe.

Chorwacja

Dla przedsiębiorców przygotowano specjalną ulgę w wysokości od 175 proc. do 250 proc. kosztów kwalifikowanych związanych z projektami badawczo-rozwojowymi. Górna granica korzyści podatkowej dotyczy badań podstawowych, obejmujących wszystkie działania mające na celu poszerzenie wiedzy naukowej i know- -how, niezwiązane z przemysłem i celami gospodarczymi, na drugim miejscu z ulgą 225 proc. znajdują się badania stosowane, czyli ukierunkowane na zdobycie nowej wiedzy, która może być wykorzystana do rozwoju nowych produktów, procesów produkcyjnych oraz usług lub do ich znacznego ulepszenia.

Źródło: Raport Deloitte „Przegląd zachęt na działalność B+R na świecie w 2013 r.”.