Ochrona kapitału w obligacjach korporacyjnych

Partnerem publikacji jest KREDYT INKASO
opublikowano: 2022-03-07 10:25
zaktualizowano: 2022-03-09 08:50

W sytuacji wysokiej inflacji sprawdzoną metodą zachowania wartości kapitału przed jego utratą jest kupowanie obligacji korporacyjnych o zmiennej stopie oprocentowania.

W ostatnim czasie inflacja szybko wzrosła i osiągnęła poziom najwyższy od 20 lat. W reakcji na inflacyjny skok banki centralne na niemal wszystkich rynkach reagują powolnym podnoszeniem stóp procentowych. W ślad za tym drgnęło oprocentowanie lokat bankowych, ale i tak jest ono niższe niż poziom inflacji. Realne stopy procentowe lokat bankowych pozostają głęboko ujemne, stopy procentowe są wyraźnie niższe niż stopa inflacji. Oznacza to, że osoby trzymające kapitał na bankowych lokatach tracą – w 2021 r. straciły prawie 10 proc. siły nabywczej swojego kapitału.

Zaistniała sytuacja na rynku finansowym jest bezprecedensowa. Dawniej banki centralne utrzymywały dodatnie realne stopy procentowe, co w konsekwencji powodowało, że oprocentowanie lokat zapewniało ochronę wartości kapitału pozostającego bankowym depozytem. Dlaczego takie działania nie są podejmowane obecnie? Powodem jest pandemia, której kolejne fale są nieprzewidywalne i prowadzą do trudnych do oszacowania skutków. Na początku pandemii wiele banków, w tym NBP, obniżyło stopy procentowe, aby stymulować gospodarkę duszoną ograniczeniami związanymi z walką z pandemią. Rozpoczęcie podwyżek stóp procentowych w 4. kwartale 2021 r. doprowadziło do krachu na rynku obligacji skarbowych o stałej stopie procentowej. W takiej sytuacji czas skorzystać ze sprawdzonej metody ochrony kapitału przed utratą wartości. Jest nią zakup obligacji korporacyjnych o zmiennej stopie procentowej.

Wysyp obligacji

Od początku 2022 r. w Polsce ma miejsce prawdziwy wysyp publicznych emisji obligacji korporacyjnych o zmiennej stopie procentowej. Takie obligacje emitowały spółki giełdowe, m.in. Echo Investment, Kruk, Marvipol i MCI Capital. Emisje spotkały się z dużym zainteresowaniem. Cztery spółki przeprowadziły emisję obligacji o wartości 254 mln zł, na które inwestorzy złożyli zapisy na kwotę 713 mln zł. Popyt na obligacje prawie trzykrotnie przekroczył wartość emisji! Gdy pod koniec stycznia br. Kruk S.A. – spółka zajmująca się zarządzaniem wierzytelnościami – zaoferowała obligacje o wartości 50 mln zł, inwestorzy złożyli zapisy na kwotę aż 239 mln zł, ponad czterokrotnie przewyższającą wartość oferty. Również w przypadku emisji obligacji Marvipolu SA, firmy deweloperskiej także notowanej na GPW, na emisję w wysokości 50 mln zł inwestorzy złożyli zapisy o wartości prawie 100 mln zł. Dlatego do kolejnej emisji zamierza też przystąpić Kredyt Inkaso – kolejna spółka reprezentująca warszawski parkiet, działająca w tej samej branży co Kruk S.A. Zapowiada ona emisję obligacji korporacyjnych o zmiennym oprocentowaniu.

Analitycy rynkowi zgodnie komentują, że w obecnym otoczeniu makroekonomicznym obligacje korporacyjne stały się dla inwestorów atrakcyjnym aktywem. Zanosi się na to, że rok 2022 będzie sprzyjał inwestorom lokującym swoje nadwyżki w obligacje korporacyjne.

Inwestycja i ryzyko

Obligacja korporacyjna to instrument finansowy i zarazem papier wartościowy. Jest on formą pożyczki między dłużnikiem, zwanym emitentem a pożyczkodawcą, zwanym obligatariuszem. Dłużnik zobowiązuje się wobec obligatariusza nie tylko do zwrotu kwoty pożyczki – wykupu obligacji w z góry umówionym czasie – ale też do przekazania mu dodatkowego świadczenia w postaci zapłaty, znów z góry umówionej kwoty będącej odsetkami od wartości obligacji.

Warto pamiętać, że – podobnie jak w innych typu pożyczkach – obligacje korporacyjne obarczone są ryzykiem zwanym ryzykiem kredytowym. Wynika ono z możliwości niedotrzymania przez emitenta warunków pożyczki, np. niepłacenia odsetek lub nawet niezapłacenia wartości nominalnej obligacji w ustalonym w umowie terminie ich wykupu.

Trzeba jeszcze dodać, że na rynku obligacji samorządowych, skarbowych i korporacyjnych to właśnie te trzecie uznawane są jako obarczone największym ryzykiem. Z drugiej strony wielkość ryzyka kredytowego zależy od kondycji przedsiębiorstwa, które decyduje się na emisję obligacji. Dlatego warto inwestować w obligacje firm o ustabilizowanej pozycji rynkowej, które regularnie emitują i spłacają obligacje od kilkunastu lat, działając w sposób przejrzysty, jak np. Kredyt Inkaso.

Stała i zmienna

W obligacjach o stałym oprocentowaniu dodatkowe świadczenie emitenta przy ich wykupie ma wartość znaną i stałą, co oznacza możliwość jej wyliczenia z góry. Pozwala to na dokładne określenie z góry wszystkich płatności emitenta z tytułu nabycia obligacji już w momencie zakupu. Gdy obligacja o wartości nominalnej 1 tys. zł ma oprocentowanie w wysokości 8 proc. i zobowiązaniu emitenta do zapłaty odsetek raz na pół roku, obligatariusz może z góry określić harmonogram spłaty odsetek. Będzie on otrzymywał po 40 zł za każde półrocze – kwota ta jest równa 8 proc. wartości nominalnej obligacji w skali pół roku.

Przy zakupie obligacji o zmiennym oprocentowaniu, z płatnością odsetek co pół roku, obligatariusz może się spodziewać, że półroczne wpłaty emitenta będą miały różną wartość, zależną od zmieniającego się oprocentowania. W tym przypadku oprocentowanie obligacji jest zależne od dwóch wielkości: pewnej wysokości oprocentowania określanej jako stopa bazowa i dodatkowej marży ponad tę stopę bazową. Najczęściej przyjmuje się, że stopą bazową jest wysokość oprocentowania kredytów na rynku międzybankowym. W Polsce nosi ona nazwę WIBOR (Warsaw Inter Bank Offered Rate).

Obligacja i odsetki

Przy spłacie odsetek od obligacji o zmiennym oprocentowaniu do obliczeń przyjmuje się stopę obowiązującą w danym okresie odsetkowym. Jeśli na przykład emitent zobowiązał się do płacenia odsetek co pół roku, wówczas odsetki od obligacji są z reguły wyliczane w oparciu o sześciomiesięczną stopę WIBOR i marżę ustalaną dla każdego emitenta indywidualnie. Z kolei odsetki za następne okresy odsetkowe nie są dokładnie znane i możliwe do określenia z góry, jak w przypadku obligacji o stałym oprocentowaniu. Ich wartość zależy bowiem od stopy bazowej, która będzie możliwa do ustalenia dopiero na początku każdego kolejnego okresu odsetkowego. Gdy obligacja ma przykładowo wartość nominalną 1000 zł, jej oprocentowanie zmienne jest określane jako stopa bazowa + marża. Na początku lutego 2022 r. Narodowy Bank Polski podniósł wysokość stopy referencyjnej do 2,75 proc. W rezultacie WIBOR 6M wzrósł do wysokości 3,65 proc. Przyjmijmy więc w naszym przykładzie, że oprocentowanie obligacji wyniesie obecnie 8 proc. (WIBOR 6M (3,65 proc.) plus marża 4,35 proc.). Przy odsetkach płaconych raz na pół roku obligatariusz otrzyma od emitenta za pół roku 40 zł – najpierw należy wyliczyć roczne oprocentowanie obligacji (3,65 proc.+ 4,35 proc. = 8 proc. w skali roku), a następnie podzielić je na 2 półrocza, co da wysokość oprocentowania obligacji w skali półrocznej, czyli 4 proc. Nie są natomiast znane płatności za następne półroczne okresy odsetkowe. Jeśli za pół roku, czyli do początku września 2022 r., stopa bazowa wzrośnie i będzie na przykład wynosić 4 proc., (zamiast 3,65 proc.), wówczas odsetki, które obligatariusz otrzyma za rok, wyniosą 41,75 zł (4 proc. + 4,35 proc. = 8,35 proc. w skali roku, czyli 4,175 proc. za pół roku). Wzrost rynkowych stóp procentowych (WIBOR) przekłada się automatycznie na wysokość oprocentowania, jakie otrzymuje obligatariusz – właściciel obligacji o zmiennej stopie procentowej. Posiadanie obligacji o zmiennym oprocentowaniu w okresie rosnących stóp procentowych jest korzystniejsze niż posiadanie obligacji o stałej stopie procentowej.

OBLIGACJE WEDŁUG KRYTERIUM OPROCENTOWANIA
  • obligacje o stałym oprocentowaniu,
  • obligacje o zmiennym oprocentowaniu,
  • obligacje zerokuponowe,
  • obligacje indeksowane.