Na Wall Street bez zmian. Amerykańscy inwestorzy czekają na wystąpienie szef Fed w Jackson Hole. Obroty na rynkach akcji były bardzo niskie, nawet jak na okres wakacyjny. Dane makro nie wywołały większej reakcji, podobnie jak „beżowa księga” Fed. Umacniał się dolar, taniały obligacje skarbowe USA.
Na zamknięciu rosła wartość 6 z 10 indeksów głównych segmentów S&P500. Najmocniej drożały akcje spółek telekomunikacyjnych (0,7 proc.), dostawców dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (0,5 proc.) i spółek materiałowych (0,4 proc.). Przez cały dzień najmocniej taniały akcje spółek z segmentu energii (-0,6 proc.), co było skutkiem wyraźnego spadku notowań ropy po wiadomości o wyższych niż oczekiwano zapasach surowca w USA. Ostatecznie na zamknięciu drożało 56 proc. spółek z S&P500. Najmocniej taniejąca spółka, First Solar, traciła prawie 6 proc., ale już kolejna, US Steel, tylko niespełna 3 proc. Po przeciwnej stronie rynku najmocniej rósł kurs Sealed Air, o ponad 11 proc., ale był jedną z tylko zaledwie 6 spółek, których kurs rósł o ponad 3 proc. Kurs tylko 29 spółek z S&P500 zmieniał się o więcej niż 2 proc., a ok. 100 o więcej niż 1 proc. Na Nasdaq drożało blisko 60 proc. spółek, a z 30 blue chipów ze średniej Dow Jones zdrożało 18. Najmocniej rosły kursy koncernu medialnego Walt Disney i największego w USA telekomu, Verizon. Najmocniej taniały akcje Coca-coli i Intela.