Fundusze strukturalne to szansa na milowy krok w rozwoju gospodarczym. Aby jej nie zaprzepaszczono, pilnuje Ministerstwo Rozwoju Regionalnego.
Na czele Ministerstwa Rozwoju Regionalnego — powołanego przez rząd Kazimierza Marcinkiewicza — stoi minister Grażyna Gęsicka i jej trzech wiceministrów: Jerzy Kwieciński, Władysław Zenon Ortyl i Tomasz Nowakowski. To ich zadaniem jest usprawnienie systemu dystrybucji środków unijnych i — co za tym idzie — pobudzenie rozwoju naszego kraju. Za rozwój regionalny odpowiada Władysław Zenon Ortyl, legislacja została powierzona Tomaszowi Nowakowskiemu, a za to, aby środki stały się łatwiej dostępne i trafiały tam, gdzie trafić powinny, odpowiadać będzie Jerzy Kwieciński. Do końca tego roku nie możemy się jeszcze spodziewać radykalnych zmian — jako że jest to ostatni rok bieżącego okresu finansowania, w którym obowiązują zasady przyjęte dwa lata temu. Jednak to, jak uda nam się spożytkować środki wywalczone przez Kazimierza Marcinkiewicza w Londynie, będzie zależało głównie od nowych ministrów.
Dziś dajemy im możliwość zaprezentowania siebie samych i swoich dotychczasowych osiągnięć.
Grażyna Gęsicka, minister rozwoju regionalnego
- W 1974 roku skończyłam studia w Instytucie Socjologii UW. Stopień doktorski uzyskałam w 1985 r., ponieważ zaangażowałam się w Solidarność w roku 1980, a następnie w pierwszej połowie lat 80. w działalność podziemnej wszechnicy NSZZ Solidarność. Po doktoracie zostałam w swoim instytucie adiunktem. Pozostałam na uczelni do 1993 r.
Pod koniec lat 80. historia wmaszerowała w moje życie. W 1989 roku uczestniczyłam w obradach okrągłego stołu. W latach 1989-91 byłam koordynatorem naukowym Ośrodka Badań Związkowych NSZZ Solidarność Regionu Mazowsze. Od września do grudnia 1991 roku pracowałam jako doradca ministra pracy i polityki socjalnej.
Jeśli ktoś zastanawia się, dlaczego zostałam ministrem rozwoju regionalnego, od tego miejsca powinien czytać uważniej. W latach 1993-94 znalazłam się w grupie ekspertów ds. Europy Środkowej i Wschodniej w programie LEDA Komisji Europejskiej. Jestem współautorką „Programu restrukturyzacji Starachowic” oraz „Programu restrukturyzacji województwa wałbrzyskiego”. W 1995 r. byłam doradcą w nadzwyczajnej komisji sejmowej ds. zasad polityki regionalnej państwa. Pracowałam jako zastępca kierownika programu Phare — „Inicjatywy lokalne na rzecz rozwoju społeczno-ekonomicznego”. Potem zostałam zastępcą dyrektora generalnego w Polskiej Fundacji Promocji i Rozwoju Małych i Średnich Przedsiębiorstw, byłam podsekretarzem stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, a w końcu przez cztery lata zastępcą prezesa PARP.
Regiony, rozwój, fundusze z UE, — od prawie piętnastu lat te słowa wyznaczają pole mojej aktywności. To nie przypadek. Uważam, że szczególnie teraz są to sprawy dla naszego kraju najważniejsze. Jeśli coś jest tak ważne, to jest i ciekawe, a sprawy ważne i ciekawe potrafią pochłonąć człowieka bez reszty.
Nie mam czasu na sport i rekreację, a to, co uda mi się wygospodarować, dzielę między rodzinę i książki. Mam chałupę na wsi, niedaleko Płocka. Latem jeżdżę tam z córką i wnukiem.
Jerzy Kwieciński, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego
- Urodziłem się w 1959 r. w Stalowej Woli, jako najstarszy spośród dziewięciorga rodzeństwa. Nie było nam łatwo, ale dzieciństwo wspominam jako piękny okres.
W 1978 r. podjąłem studia na Wydziale Inżynierii Materiałowej Politechniki Warszawskiej. Czas dzieliłem między naukę, krajowe i zagraniczne wyjazdy turystyczne i zarabianie pieniędzy na te wyjazdy. Zrobiłem sobie nawet roczną przerwę w nauce na wyprawę w góry Afryki. Do dziś mam zdjęcia z flagą Solidarności na szczycie Kilimandżaro.
Od 1985 r. pracowałem jako nauczyciel akademicki i pracownik naukowy na PW. Bardzo lubiłem pracę ze studentami. Któregoś roku, obok prof. Grabskiego, zostałem uznany za najlepszego nauczyciela akademickiego na wydziale. W 1991 r. z wyróżnieniem obroniłem pracę doktorską.
W 1993 r. zacząłem pracować w Przedstawicielstwie Komisji Europejskiej w Polsce. Zarządzałem ponad 50 programami finansowanymi ze środków Unii Europejskiej, o łącznej wartości około 600 mln EUR.
W 1996 r. ukończyłem studia MBA, w Centrum Kształcenia Menedżerów.
1 maja 2004 r. opuściłem struktury unijne po prawie 12 latach pracy. Z kolegą założyliśmy własną firmę — Europejskie Centrum Przedsiębiorczości, ukierunkowaną na wspieranie rozwoju polskich firm i regionów.
W Ministerstwie Rozwoju Regionalnego jestem odpowiedzialny za programowanie nowej perspektywy finansowej 2007-13, programy finansowane z Europejskiego Funduszu Społecznego i projekty finansowane z Funduszu Spójności.
W życiu prywatnym mam kochającą rodzinę. Żona Urszula jest psychologiem w szkole. Mam trzy śliczne, kochające tatusia córki: Elę, Asię i Anię. Moje największe pasje to: turystyka górska, narty, fotografia, ptaki, żagle i architektura. Co roku spędzam przynajmniej dwa tygodnie na nartach z rodziną. Moje córki już jeżdżą lepiej ode mnie. Uwielbiam nasze góry, szczególnie Bieszczady, Biebrzę i Mazury. Mam tysiące zdjęć. Często jeżdżę na rowerze w podwarszawskich lasach. Zimą biegam na nartach.
Tomasz Nowakowski, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego
- Urodziłem się w 1974 r. w Strzelinie. Uwielbiam wyprawy w góry i bieganie. Brałem udział w wielu maratonach, a wyzwaniem, do którego przymierzam się teraz, jest „Bieg rzeźnika” — 75 kilometrów po górach, z Komańczy do Ustrzyk Górnych.
Dzieciństwo i wczesną młodość spędziłem we Wrocławiu. To miasto jest mi najbliższe. Z tamtejszego liceum wywodzą się moje najtrwalsze przyjaźnie. Może jest to wynik twardej szkoły, jaką razem przeszliśmy. Profil matematyczno-fizyczny, wyśrubowane wymagania i eksperymentalny charakter szkoły powodował, że już po drugiej klasie z indeksem w ręku studiowałem fizykę kwantową na politechnice.
Fizykiem jednak nie zostałem, a jest to zasługą wspaniałego nauczyciela historii, dzięki któremu to ona stała się moją pasją. I tak, zamiast na politechnice, rozpocząłem studia na wydziale prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Tu, jako student pierwszego roku, zacząłem pracę w zespole ekonomicznym w Biurze Pełnomocnika Rządu ds. Integracji Europejskiej oraz Pomocy Zagranicznej.
Pod koniec studiów zostałem asystentem, a następnie doradcą Jarosława Pietrasa, który był wtedy podsekretarzem stanu w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej. Bardzo wiele mu zawdzięczam. Jest moim przyjacielem, zawodowym przewodnikiem i mistrzem. To dzięki rozmowom z nim, dzięki jego przykładowi pozostałem po studiach w sferze publicznej, nie wybierając kariery adwokata.
Od 2001 do 2004 r. pełniłem funkcję dyrektora Departamentu Obsługi Komitetu Integracji Europejskiej. Następnie zostałem w tymże urzędzie podsekretarzem stanu oraz sekretarzem Komitetu Europejskiego Rady Ministrów.
Łącznie przepracowałem w instytucjach związanych w Polsce z integracją europejską dwanaście lat, a co ważniejsze, mogłem przez ten czas współpracować kolejno z trzema wielkimi ministrami do spraw europejskich: Jackiem Saryusz-Wolskim, Danutą Hübner i Jarosławem Pietrasem. Nie żałuję, że nie zostałem fizykiem kwantowym.
Władysław Zenon Ortyl, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego
- Urodziłem się w 1954 r. w Mielcu. Po studiach na Politechnice Rzeszowskiej pracowałem jako konstruktor w mieleckim Ośrodku Badawczo-Rozwojowym Sprzętu Komunikacyjnego, równolegle uczyłem także w technikum mechanicznym, a później w I Liceum w Mielcu.
Gdy byłem przewodniczącym NSZZ Solidarność WSK-PZL Mielec, podjąłem inicjatywę powołania Agencji Rozwoju Regionalnego. Tam też powierzono mi funkcję prezesa, którą pełniłem przez siedem lat. Od 1998 r. zasiadam jako radny w Sejmiku Województwa Podkarpackiego.
Doświadczenie w dziedzinie rozwoju regionalnego i wdrażania programów pomocowych zdobywałem wiele lat, zaczynając od pierwszego programu pomocowego UE Struder dla dawnego województwa rzeszowskiego. W latach 1998-2002 pracując jako członek zarządu, a następnie wicemarszałek województwa podkarpackiego zajmowałem się rozwojem regionalnym i planowaniem przestrzennym. Byłem odpowiedzialny za opracowanie strategii województwa podkarpackiego, programowanie i wdrażanie programów pomocowych Phare Unii Europejskiej, programu aktywizacji obszarów wiejskich Banku Światowego i opracowanie i wdrażanie kontraktu regionalnego.
Pracowałem — jako członek i wiceprzewodniczący — w komitetach sterujących i monitorujących programy pomocowe, takie jak: Phare 99, Phare Spójność Społeczno-Gospodarcza, Phare Odbudowa, Sapard, program rozwoju obszarów wiejskich — banku światowego. Ostatnio byłem również członkiem regionalnego komitetu sterującego ds. Rozwoju Regionalnego.
W tym roku zostałem wybrany na Senatora RP z rekomendacji PiS.
W ministerstwie odpowiadam m.in. za program Interreg, ZPORR i program dla województw wschodnich.
Wolny czas spędzam z żoną Czesławą i córkami. Relaks dla mnie to praca w ogrodzie. W czasie wakacji wyjeżdżamy na Mazury i nad Bałtyk, gdzie uprawiamy turystykę rowerową i czasami pływamy łódką. Zimą wyjeżdżamy z przyjaciółmi w góry na narty.