Francuski importer samochodów ciężarowych chce odrobić 10-procentowy spadek sprzedaży z zeszłego roku.
Renault Trucks zakończył ubiegły rok na trzeciej pozycji w branży. Według rankingu firmy Samar, sprzedaż samochodów ciężarowych (powyżej 6 ton) tej marki w Polsce w 2005 r. wyniosła 1467 sztuk, o 10,8 proc. mniej niż w poprzednim roku. Teraz firma chce powetować straty.
— Chcemy, by nasza sprzedaż w tym roku wzrosła o 10 proc., czyli w stopniu zbliżonym do prognozy wzrostu całego rynku. Wiele zależy od tego, jak klienci przyjmą samochody z obowiązkowymi od października silnikami spełniającymi normę Euro IV. I od cen, jakie producenci ustalą. Wiadomo już, że pojazdy muszą zdrożeć — mówi Marek Zawistowski, dyrektor marketingu Renault Trucks.
Firma spore nadzieje wiąże nie tylko ze sprzedażą tradycyjnych pojazdów o masie ponad 6 ton.
— Liczymy też na większą sprzedaż modeli Mascot i Master z lżejszego segmentu pojazdów od 3,5 do 6 ton — mówi dyrektor Zawistowski.
Tu większe ożywienie może pojawić się jednak dopiero w 2007 r. dzięki współpracy z japońskim Nissanem wchodzącym w skład grupy Renault.
— Nowe pojazdy zostaną wyprodukowane na tej samej platformie, co modele Nissan Cabstar i Atlas. Renault Trucks będzie sprzedawał je pod własną marką — dodaje Marek Zawistowski.