Odcienie zieleni

TOMASZ KOLECKI
22-02-2018, 22:00

Vinho verde to nazwa łatwo wpadająca w ucho, lecz myląca. Bo czy ktoś widział zielone vinho verde? Białe — oczywiście. Różowe — proszę bardzo! Czerwone — ależ tak. Skąd więc wzięła się ta zieleń?

Portugalię poznajemy coraz lepiej. Jeździmy tam coraz częściej i bardziej licznie. Ktokolwiek tam był, nie raz i nie dwa był zaskakiwany dźwiękami ojczystej mowy przy stoliku obok. I nieważne, czy w Lizbonie, czy w Porto. A w tym drugim jesteśmy o rzut kamieniem od jednego z najpopularniejszych jak świat długi i szeroki portugalskich win. I wcale nie mam na myśli słodkich porto, lecz powstające między nim a Douro, czyli regionem, z którego pochodzi to znane od wieków mocarne smakowidło. Tym razem idzie o wina „wręcz przeciwne”, czyli… zielone. Zielone, a więc młode. Bo tak w kraju Vasco da Gamy dzieli się wina: na verde i maduro. Jak łatwo zgadnąć, to drugie oznaczenie dotyczy win dojrzewających.

Wyświetl galerię [1/3]

JMF Twin Vines Vinho Verde. Klasyk gatunku

Kostyczność i świeżość tutejszych win bierze się przede wszystkim z klimatu skąpanych w atlantyckim powietrzu zielonych wzgórz regionu Minho, który nazwę zawdzięcza rzece oddzielającej Portugalię i Hiszpanię, a równocześnie północnej granicy regionu. Po drugiej stronie jest już hiszpańska Galicia, która winiarsko ma niejeden wspólny mianownik z południowym sąsiadem. Co ciekawe, apelacja Vinho Verde DOC, jak i terytorium, na którym powstają wina regionalne, jest dokładnie taka sama. A równocześnie — największa w całym kraju.

Najczęściej spotykanym profilem vinho verde jest lekkie, zazwyczaj lekko musujące, odświeżające wino białe o wysokiej kwasowości, lecz nie raz i nie dwa także delikatnej słodyczy. Kosztuje przystępnie, świetnie się sprawdza w roli towarzysza lata lub lekkich dań z ryb i owoców morza. Również odmiana różowa przeważnie wpisuje się w ten sznyt. Czerwona także potrafi delikatnie szczypać w język, jednak w przeważającej części jej siłą ma być także chropowatość tanin.

Nie znaczy to jednak, że w regionie nie powstają także inne wina, głównie wśród jego białych przedstawicieli. Spotkamy tam zarówno wina musujące metody klasycznej, jak i treściwe wina ciche, wyraźnie pokazujące charaktery odmian, z których powstają. A odmian jest cała różnorodna czeredka. Wina czerwone i różowe swój byt zawdzięczają przede wszystkim wszędobylskiej Vinhao, którą dzielnie wspomagają mniej liczni w regionie lokalni kuzyni. Biel, dla odmiany, to pełen wachlarz solistów, którzy jednak potrafią grać także w drużynach. Perłą tej części Półwyspu Iberyjskiego jest Alvarinho, znane po hiszpańskiej stronie rzeki jako Albarino. Treściwe, mineralne i pełne brzoskwiniowo-cytrusowego owocu potrafi stawać w szranki z największymi tego świata. W ślad za nim podąża znane w całym kraju szczupłe cytrusowo-jabłkowe Arinto. Kolejnym arystokratą mieni się być Lourreiro, rodzące krągłe cytrynowo-mineralne wina. Czwartym do brydża w dzisiejszych czasach stało się Avesso ze swoimi oleistymi, nie raz na wskroś mineralnymi wcieleniami. Zieleń ma wiele odcieni. I powinno nam być z tego powodu bardzo miło. Bo dzięki temu znajdziemy tu bez trudu coś na upał, na toast i do różnorakiej strawy — od kraba i percebes, aż po arroz de carne. I tak właśnie znów się namówiłem na zakup kolejnych biletów…

© Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TOMASZ KOLECKI

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Odcienie zieleni