Odpoczynek kierowcy pod kontrolą

W Wielkiej Brytanii kierowcy ciężarówek nie mogą odpoczywać w kabinie. Kontrolerzy coraz skrupulatniej sprawdzają, czy i jak się relaksują.

Wielka Brytania idzie śladem Niemiec, Francji i Belgii. Wprowadziła zakaz odbioru przez kierowcę odpoczynku w kabinie samochodu. Kierowcom przysługuje raz na dwa tygodnie 45-godzinna przerwa. Teraz za spanie w ciężarówce można dostać 300 GBP (około 1450 zł) mandatu, jeżeli postój odbywa się w miejscu do tego nieprzystosowanym. Kontroler może też uznać odpoczynek za nieważny i nakazać rozpoczęcie kolejnej, 45-godzinnej przerwy w miejscu do tego przeznaczonym. Relaks kierowców, związany nie tylko z 45–godzinnym wypoczynkiem, ale także obowiązkowymi przerwami w jeździe jest coraz skrupulatniej kontrolowany. Przekonali się o tym przewoźnicy jeżdżący do Francji.

— Część z nich wysyłała dwóch kierowców w jednym pojeździe, by po 4,5 godzinach jazdy jeden kierowca mógł odpocząć, a drugi w tym czasie prowadził auto. Niemal wszyscy zostali skontrolowani, a odpoczynek i zastąpienie przez innego kierowcę zakwestionowano i nałożono karę — mówi Bartosz Najman, kierujący Ogólnopolskim Centrum Rozliczania Kierowców.

Kontrolerzy uznawali, że po 4,5 godzinach jazdy obu kierowcom należy się 45 minut przerwy, mimo że tylko jeden z nich faktycznie prowadził pojazd. Bartosz Najman twierdzi też, że kontroli, zarówno dotyczących odpoczynku, jak i przestrzegania przez przewoźników przepisów dotyczących płacy minimalnej, będzie coraz więcej. — Jeśli przedsiębiorcy nie przestrzegają obecnie przepisów dotyczących na przykład zasad wynagrodzeń w jakimś kraju, a zostaną skontrolowani za kilka miesięcy, muszą liczyć się z karami wstecznymi — uważa Bartosz Najman. Mniejsze podmioty mogą z tego powodu zniknąć z rynku.

— 85 proc. przewoźników jest w stanie spełnić wymogi dotyczącezasad wynagradzania we Francji czy w Niemczech, nie ponosząc dodatkowych kosztów. Konieczna natomiast jest znajomość przepisów i układów zbiorowych w tych krajach, by wiedzieć, jak ustalić strukturę wynagrodzenia kierowców — mówi Bartosz Najman.

Chodzi o to, by w Polsce ZUS otrzymał kwotę zgodną z przepisami i wynagrodzenie było zgodne z wymogami dotyczącymi płacy minimalnej, diet itp. obowiązującymi w poszczególnych krajach. Zdaniem Bartosza Najmana, jedynie w przypadku firm świadczących głównie usługi kabotażowe zagraniczne przepisy wymuszą podwyżkę kosztów na wynagrodzenie kierowców.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Odpoczynek kierowcy pod kontrolą