Przedsiębiorstwo Wyrobów Cukierniczych Odra z Brzegu nie obawia się integracji z Unią. Jej prezes zauważa zdecydowanie więcej szans niż zagrożeń.
— Do integracji z Unią przygotowujemy się nie od dziś. Nasza firma stosuje się do wszystkich norm obowiązujących w Unii. Mamy certyfikaty ochrony środowiska i HACCP, rozwinięty marketing i dystrybucję. Nasze produkty cieszą się powodzeniem w krajach unijnych. Eksport w tym kierunku stanowi 10 proc. ogółu produkcji. Biorąc to wszystko pod uwagę integracja Polski z Unią może dla nas jedynie oznaczać kolejne szanse — przekonuje Cecylia Zdebik, prezes Odry.
Liczy na to, że likwidacja barier w handlu z krajami „piętnastki” oraz pozostałymi kandydatami pozwoli na jeszcze intensywniejszy rozwój i podbój kolejnych rynków.
— Naszą przewagę nad unijną konkurencją stanowi między innymi charakter produkcji. Wytwarzanie chałwy jest dosyć pracochłonne, a w Polsce koszty pracy jeszcze długo nie dogonią unijnych. Niektórzy przedsiębiorcy z naszej branży obawiają się co prawda napływu bardzo tanich cukierków zachodnich konkurentów, nie sądzę jednak, aby było to dla nas rzeczywistym zagrożeniam — mówi Cecylia Zdebik.
Obroty Odry w 2000 r. sięgnęły 84,9 mln zł.



