Spadek w postaci firmy może przysporzyć więcej kłopotów niż przyjemności. Nie zawsze wszystkie długi przedsiębiorstwa są znane spadkobiercom na pierwszy rzut oka. Może się okazać, że miało ono więcej długów niż wynosi wartość jego majątku. — Niektóre długi mogą nie zostać ujawnione w księgach rachunkowych przedsiębiorstwa — zwraca uwagę Grzegorz Maślanko, partner i radca prawny w Grant Thornton.

Odrzucenie nie takie proste
Do wyboru są trzy możliwe warianty dziedziczenia. Spadek można przyjąć wprost, odrzucić go w całości, albo przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza. Po przyjęciu spadku za długi nie odpowiadamy tylko dziedziczonym majątkiem. — Zlewa się on w jedną całość z majątkiem posiadanym przez spadkobierców już wcześniej — mówi Łukasz Martyniec, ekspert Instytutu Biznesu Rodzinnego oraz właściciel Kancelarii Sukcesyjnej Martyniec.
W efekcie po przyjęciu spadku spadkobierca musi się liczyć z tym, że długi mogą przekroczyć wartość dziedziczonego przedsiębiorstwa i że będzie musiał dołożyć do tego interesu z własnej kieszeni. Kłopotu można się pozbyć odrzucając spadek. Nie jest to jednak najszczęśliwsze rozwiązanie. Co prawda spadkobierca zostanie wtedy wyłączony od dziedziczenia, tak jakby nie dożył otwarcia spadku, ale odrzucenie to może skomplikować życie pozostałej części rodziny.
— W tym wypadku na nasze miejsce spadkobiercy wstępują osoby, które dziedziczyłyby po nas — żona, dzieci czy rodzeństwo. Jeśli chcą uniknąć dziedziczenia długów, muszą złożyć odrębne oświadczenia o odrzuceniu spadku, przy czym należy uzyskać zgodę sądu rodzinnego na odrzucenie spadku imieniem małoletnich dzieci — tłumaczy Kamil Muskus, dyrektor badań i rozwoju w Compass Money. Mamy na to 6 miesięcy, a sprawy sądowe nie należą do tych, które załatwia się od ręki. W dodatku postanowienie sądu uprawomocnia się po 21 dniach. — Zdarzało się, że po prostu zabrakło na to czasu — mówi Łukasz Martyniec.
Jeżeli uda się zdążyć, do spadku dochodzą następnie kolejno małżonek, rodzice, rodzeństwo, zstępni rodzeństwa, dziadkowie, wujkowie, ciocie, kuzyni i ich dzieci, pasierb,a wreszcie gmina albo skarb państwa. Wszyscy, którzy chcą się pozbyć kłopotu, muszą dowiedzieć się o spadku i w odpowiednim czasie go odrzucić.
— Przed odrzuceniem spadku warto sprawdzić także, czy nie jesteśmy współkredytobiorcą albo poręczycielem długów zmarłego — wtedy odrzucenie nic nie pomoże — zwraca uwagę Łukasz Martyniec.
Będzie łatwiej
Znacznie lepszym sposobem na ograniczenie ryzyka obciążenia znacznym długiem po przyjęciu spadku, jest jego przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza, a więc z ograniczeniem odpowiedzialności za długi spadkowe, które ujawniły się później, do wartości ustalonego w spisie inwentarza. — W skrócie, jeśli odziedziczymy dług w wysokości 100 tys. zł i dobra materialne o wartości 50 tys. zł, to tymi dobrami spłacimy dług i nie będziemy obciążeni resztą zaległości — mówi Kamil Muskus.
Trzeba tylko pamiętać, że konieczne jest złożenie oświadczenia o takim sposobie dziedziczenia majątku i należy to zrobić w terminie, inaczej spadek zostanie przyjęty wprost. — Również jeśli spadkobierca podstępnie nie
podał do spisu inwentarza przedmiotów należących do spadku albo podał do spisu inwentarza nieistniejące długi spadkowe, wierzyciele będą mogli dochodzić zaspokojenia w pełnej wysokości,tak jak przy prostym przyjęciu spadku — przestrzega Grzegorz Maślanko.
Przy tym spis inwentarza — na podstawie postanowienia sądu — sporządza odpłatnie komornik sądowy, a w szczególnych przypadkach — urząd skarbowy. — Może się to wiązać ze sporymi kosztami, gdy do wyceny aktywów zostaną powołani biegli rzeczoznawcy — zwraca uwagę Grzegorz Maślanko. Warto też pamiętać, że małoletnie dzieci nigdy nie dziedziczą spadku wprost.
— Małoletni spadkobiercy bez złożonego w określonym czasie wniosku otrzymują spadek z dobrodziejstwem inwentarza — mówi Kamil Muskus. Czasem może zatem wystarczyć odrzucenie spadku, który przejdzie na małoletnich. Ponadto niedługo wszyscy będą dziedziczyć na tej zasadzie.
— Już 18 października 2015 r. wejdzie w życie zmiana przepisów, w wyniku której brak oświadczenia we wskazanym terminie o przyjęciu bądź odrzuceniu spadku nie będzie równoznaczny z przyjęciem spadku wprost, tylko z przyjęciem spadku z dobrodziejstwem inwentarza — mówi Grzegorz Maślanko.
Podkreśla, że istotnym novum będzie również możliwość przedstawienia sądowi albo notariuszowi „prywatnego”, np. samodzielnie sporządzonego spisu inwentarza — z zachowaniem odpowiedzialności za jego rzetelność.
— Przygotowując spis, spadkobierca będzie jednak zobowiązany wykazać należytą staranność w ujmowaniu wszystkichprzedmiotów należących do spadku i wszystkich długów. W razie ujawnienia takich elementów po złożeniu wykazu inwentarza, trzeba będzie go uzupełnić — mówi Grzegorz Maślanko.
BEZPIECZNY SPADEK: Od 18 października spadkobiercy nie będą musieli się martwić, że odziedziczą długi, do których dołożą z własnej kieszeni w momencie, kiedy okażą się wyższe niż majątek, który dostali w spadku. Brak oświadczenia o przyjęciu albo odrzuceniu spadku będzie bowiem równoznaczny z przyjęciem spadku z dobrodziejstwem inwentarza — mówi Grzegorz Maślanko, partner i radca prawny w Grant Thornton. [FOT. ARC]