Odważni czekają na last minute

Artur Lisowski
opublikowano: 1999-12-03 00:00

Odważni czekają na last minute

Na miesiąc przed końcem 1999 roku przeważająca część touroperatorów informuje, że sprzedała już większość wyjazdów na organizowane imprezy sylwestrowe w kraju i za granicą. Podkreślają jednak, że są jeszcze wolne miejsca.

Wśród polskich turystów udających się na sylwestra za granicę największą popularnością cieszą się stolice europejskie. Najwięcej osób chce powitać Nowy Rok w Paryżu, wielu turystów udaje się również do Londynu, Rzymu i Berlina. Jeśli idzie o ciepłe kraje, dużą popularnością cieszą się Wyspy Kanaryjskie i Tajlandia. Jak co roku, część touroperatorów zaoferowała polskim turystom wiele nowych propozycji.

— Bardzo dużą popularnością cieszył się sylwester na Cyprze. Tam właśnie będzie można obserwować pierwszy wschód słońca w Europie — opowiada Katarzyna Miler-Matuszewska z Vinga.

Wiele osób zdecydowało się powitać Nowy Rok na statku lub promie. Dla odważnych biura podróży przygotowały również sylwestra w okolicach koła podbiegunowego.

Brakuje ofert

Oferty sylwestrowe próbują sprzedawać wszystkie biura podróży w Polsce. Każde z nich liczy, że powitanie 2000 roku w wymarzonym miejscu dla wielu osób okaże się warte zapłacenia bardzo dużych pieniędzy. Tymczasem sygnały z zagranicy dowodzą, że nie wszystkim organizacja imprez sylwestrowych przyniesie krocie.

— Tydzień temu wróciłem z Francji, gdzie spotkałem się z kontrahentami. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że sylwester okazał się niewypałem. We Francji sprzedano tylko 30 proc. noworocznych ofert — zdradza Jerzy Łukasiewicz, prezes Warszawskiej Izby Turystyki.

Inną sytuację na rynku ofert sylwestrowych przedstawiają krajowi touroperatorzy.

— Zabrakło już miejsc na większość organizowanych przez nas imprez. Im bliżej grudnia, tym więcej osób decydowało się na wykupienie wyjazdu — ocenia Joanna Sosnowska z biura Scan Holiday.

— Sprzedaliśmy już prawie wszystkie miejsca na organizowane przez nas wyjazdy sylwestrowe — dodaje Andrzej Chludziński z biura Rainbow Tours.

Za pięć dwunasta

Wielu przedstawicieli biur podróży podkreśla, że polscy turyści decyzje o wyjeździe na sylwestra lubią podejmować w ostatniej chwili.

— W tym roku część z nich może jednak się bardzo zawieść — straszy Andrzej Chludziński.

Przed sylwestrową paniką przestrzega jednak prezes Warszawskiej Izby Turystyki.

— Wiele osób liczy na sylwestrową ofertę last minute. Według mnie, ci, którzy trochę poczekają, raczej się nie zawiodą — zaznacza Jerzy Łukasiewicz.

Artur Lisowski