Hutnicza Izba Przemysłowo- -Handlowa (HIPH) opublikowała wyniki sprzedaży wyrobów stalowych po roku od wprowadzenia odwróconego VAT. System, w którym podatek płaci jedynie finalny odbiorca, został wprowadzony 1 października 2013 r.

— Po roku od tej daty zużycie stali na polskim rynku zwiększyło się o 25 proc., osiągając poziom 9,2 mln ton. Jeszcze bardziej wzrosła konsumpcja prętów, czyli towarów, które przed zmianami podatkowymi przede wszystkim były sprzedawane w szarej strefie. Popyt na nie zwiększył się aż o 209 proc., sięgając 1,55 mln ton — wylicza Stefan Dzienniak, prezes HIPH.
Handel i waluty
Zmiany podatkowe wyeliminowały fikcyjny eksport, który w przypadku prętów sięgał na koniec września tego roku 152 tys. ton, co oznacza spadek aż o 93 proc.
— A przecież mamy silne euro, co powinno zachęcać do zwiększenia zagranicznej sprzedaży — mówi Stefan Dzienniak.
Słabszy złoty powinien także motywować do ograniczeniaimportu, ale w Polsce jest odwrotnie. Przywóz na nasz rynek prętów stalowych osiągnął po 9 miesiącach tego roku poziom 274 tys. ton, co oznacza wzrost w ciągu roku aż o 84 proc. Na zdrowym rynku taki wzrost byłby niemożliwy. Dlatego dla przedstawicieli stalowego sektora takie wyniki to wyraźny sygnał uwiarygodnienia danych, przez ostatnie lata zniekształconych przez handel w szarej strefie. Ciekawostką jest jednak to, że w importowej i eksportowej puli prętów część wyrobów może być przedmiotem handlu nielegalnego. Import aż 70 tys. ton prętów pochodzi bowiem z Niemiec.
— To bardzo dużo i trudno nam uwierzyć w tak duży przywóz, bo ceny hut niemieckich raczej są wyższe niż polskich, więc ich produkty nie są na naszym rynku konkurencyjne. Przypuszczamy, że jesteśmy jedynie krajem przerzutowym. Przez niemiecko-polską granicę przewożone mogą być pręty, od których w innym państwie wyłudzany jest podatek — sugeruje Stefan Dzienniak.
Być może bardziej precyzyjną analizę uda się wykonać za kilka miesięcy, bo w październiku 2014 r., czyli rok później niż w Polsce, odwrócony VAT na pręty wprowadzili Niemcy, zaniepokojeni nielegalnym handlem tymi towarami.
— Poszli nawet krok dalej, bo my mamy odwrócony VAT jedynie na niektóre wyroby stalowe, Niemcy niemal na wszystkie. Systemem objęli także inne metale, takie jak aluminium czy złoto i srebro — mówi szef HIPH.
Kolorowy podział
W Polsce złom i półwyroby ze złota objęte są tzw. solidarną odpowiedzialnością. To procedura, w której za podatkowe długi sprzedawcy odpowiada nabywca, jeśli wiedział lub mógł wiedzieć, że kontrahent nie wywiązał się ze zobowiązań wobec fiskusa. Kilka miesięcy temu resort finansów przedstawił jednak projekt zmiany przepisów, zgodnie z którym złoto będzie objęte odwróconym VAT. Solidarna odpowiedzialność podatkowa obejmie natomiast nabywców srebra i platyny. O odwrócony VAT wnioskują także przedstawiciele firm dostarczających inne metale nieżelazne, takie jak aluminium, cynk i nikiel. Izba Gospodarcza Metali Nieżelaznych i Recyklingu szacuje, że rocznie budżet na wyłudzeniach podatkowych w handlu tymi towarami traci 200 mln zł. Fiskus na razie nie widzi uszczerbku.