Między innymi spadek cen domów, ale przede wszystkim ostatnie zawirowania na rynkach finansowych - spadek wartości oszczędności w akcjach (w tym także planów emerytalnych), problemy z uzyskaniem kredytów mogły zadecydować o tym, że indeks zaufania Amerykanów do gospodarki Conference Board spadł do 54 pkt z 59,8 pkt. miesiąc temu. Tymczasem w nawałnicy ostatnich wydarzeń dane o wzroście sprzedaży domów na rynku wtórnym i na rynku pierwotnym przeszły niemal nie zauważone. Choć dane z jednego miesiąca to za mało by ogłosić odwrót od negatywnej tendencji, to jednak niskie ceny domów zaczynają kusić do ich zakupu. Dzisiejszy raport cen pokaże wartość transakcji z sierpnia.
SYTUACJA NA GPW
Poniedziałkowa sesja rozpoczęła się
od przeceny, a WIG20 zanurkował poniżej 1500 pkt. Jednak do końca notowań indeks
odrobił od dołka równe 100 pkt, co w obecnych warunkach oznacza wzrost o ponad 6
proc. Taki ruch robi wrażenie, zwłaszcza w zestawieniu z prawie 10 proc.
spadkiem indeksu węgierskiej giełdy. Czyżby inwestorzy zaczęli jednak odróżniać
Warszawę od Budapesztu? Za wcześnie na takie wnioski, bezpieczniej przyjąć, że
fala wyprzedaży, która przetoczyła się przez rynki być może znalazła wreszcie
swoje dno, choć naturalnie jedna dobra sesja to zbyt mało na silny optymizm.
Zwłaszcza, że obroty nie były zbyt duże i wyniosły 1,38 mld PLN - trochę za mało
na klasyczną sesję odwrotu. Podrożały akcje 110 spółek, potaniały 191.
GIEŁDY ZAGRANICZNE
Trzyprocentowe spadki S&P 500
sprowadziły indeks szerokiego rynku z giełdy przy Wall Street do najniższych
poziomów od ponad pięciu lat i pogorszyły obraz kończącego się miesiąca, który
zanosi się na najdotkliwszy w stratach od 1931 r. Wśród traderów mówi się, że
tak paniczną wyprzedaż spowodowały głównie fundusze hedgingowe spieszące się po
gotówkę, ponieważ ich klienci wbrew przewidywaniom zarządzających nie zamierzają
czekać z wycofywaniem własnych środków do końca roku. To zjawisko z pewnością
działa już obecnie na olbrzymią skalę na całym świecie, lecz proces
"odelwarowania" czyli pozbywania się dźwigni finansowej (spłacanie kredytów
zaciąganych pod inwestycje) dotyczy znacznie szerszego obszaru i według MFW może
potrwać nawet do końca 2010 r. W Japonii Nikkei odrobił straty i zyskał na
wartości 6,4 proc.
OBSERWUJ AKCJE
Bioton - w październiku spółka
straciła wprawdzie już ok. 17 proc. wartości rynkowej, jednak mimo wszytko taki
wynik stawia Bioton w gronie najsilniejszych firm z indeksu WIG20, bo w okresie
tych wyjątkowych zawirowań nie brak takich spółek, które tylko od początku
miesiąca potaniały o ponad połowę (np. inna spółka kontrolowana przez R.Krauze
za pośrednictwem Prokom Invesments - Polnord). Od lipca cena akcji stabilizuje
się w okolicy 0,40 PLN odchylając się od tego poziomu zaledwie o 5-6 groszy.
Sytuacja w krótkim terminie wygląda dość optymistycznie, pod warunkiem, że dno
nie pogłębi się w ciągu najbliższych kilku sesji, bo choć kurs właśnie ustalił
minimum wszech czasów (0,35 PLN), to po kształcie wykresu można spodziewać się
formacji spodka zapowiadającej odwrócenie trendu ze spadkowego na wzrostowy.
Jeśli rzeczywiście sprawdziłaby się, to wzrosty powinny sięgnąć przynajmniej 80
groszy za akcję. Dodatkowo sygnał kupna, który pojawił się w poniedziałek na
wskaźniku STS oraz bardzo wysokie obroty z początku października, każą
przypuszczać, że najbardziej nerwowi akcjonariusze już dawno "wysiedli z rynku".
W dłuższej perspektywie ważna będzie stabilizacja kursu powyżej średnich z 20 i
50 okresów.
POINFORMOWALI PRZED SESJĄ
EMC Instytut Medyczny -
wydzierżawił na 25 lat szpital w Piasecznie pod Warszawą od Powiatu
Piaseczyńskiego. Kwota dzierżawy wynosi 10 tys. PLN netto miesięcznie przez
cztery lata, a później 25 tys. PLN netto plus waloryzacja o wskaźnik
inflacji.
ZEG - konsorcjum, którego spółka jest liderem podpisało kontrakt z
czeską spółką TEDOM o wartości 2,6 mln EUR netto.
Herman - spółka sprzedała
nieruchomość w Rzeszowie za 3,2 mln PLN. Jej wartość w księgach Hermana to 1,5
mln PLN. Nieruchomość kupiła spółka PPH J. Fiejdasz i Wspólnicy, która jest
akcjonariuszem i wierzycielem spółki. Herman nie otrzyma więc gotówki, a jedynie
obniżenie poziomu zadłużenia wobec kupującego.
ZTS Erg - przychody ze
sprzedaży w III kw. wyniosły 12,2 mln PLN (o 2,2 mln PLN mniej niż rok temu),
zysk operacyjny wyniósł 0,3 mln PLN (przed rokiem 0,4 mln PLN straty).
Pekao
- członek zarządu sprzedał 45,5 tys. akcji banku, a członek rady nadzorczej
kupił 15 tys. akcji.
Bank Millennium - prezes banku kupił 103 tys. akcji
banku.
Lentex - PZU Życie sprzedało 33,9 tys. akcji spółki i zeszło poniżej 5
proc. głosów na WZA.
PROGNOZA GIEŁDOWA
Wyprzedaż akcji w ostatnich
minutach notowań na Wall Street świadczy tylko o nerwowej atmosferze. Części
inwestorów puściły nerwy, zdecydowali pozbyć się akcji po każdej cenie - nie
miało to związku z żadnym kolejnym dramatycznym wydarzeniem, a w każdym razie
dotąd nie jest ono znane. Tą końcówką nie przejęli się inwestorzy w Azji, co
widać po silnym wzroście Nikkei. Zaczął też spadać jen, więc być może
doczekaliśmy się wreszcie korekty na wielu frontach rynków finansowych. Przy
obecnych cenach akcji na GPW teza warta jest poniesienia ryzyka inwestycyjnego -
tak może sądzić spora grupa posiadaczy gotówki, dlatego przy rosnących
kontraktach na amerykańskie indeksy spodziewamy się dziś odbicia na GPW.
WALUTY
Podczas sesji w Azji dolar umacniał się wobec
jena po wcześniejszej niezwykle silnej wyprzedaży, lecz na rynku walutowym nie
obserwowaliśmy już tak wielkiej zmienności, jak dzień wcześniej. Francuski
minister gospodarki stwierdził, że ewentualnej interwencji względem zbyt szybko
zyskującego jena podjąłby się sam Bank Japonii bez pozostałych państw grupy G7,
tymczasem trzeci dzień z rzędu Bank Australii walczył o kurs swojego dolara,
którego masowo pozbywają się inwestorzy opuszczający ten kraj w dużej mierze
bazujący na kondycji rynków surowcowych. Pozbywano się również euro, które w
odniesieniu do amerykańskiej waluty po osiągnięciu ceny 1,233 USD było najtańsze
o ok. dwóch lat. Niewiele pomogła słowna interwencja J.C.Trichet'a, który
praktycznie zapowiedział obniżenie stóp.
SUROWCE
Na rynku ropy cena baryłki wyhamowała w
okolicach 61-62 USD, czyli najniżej od 17 miesięcy. Ekonomiści podejmujący się
obecnie prognozowania najbliższych zmian cen ropy do poziomu 20 USD czy nawet
niżej budzą raczej rozbawienie wśród inwestorów i przedsiębiorców, ponieważ
odkrywają sekrety swoich modeli dopiero, gdy wszyscy widzą, że trend się
odwrócił i w jakim kierunku rozwija się sytuacja ekonomiczna na świecie.
Jeszcze, gdy za baryłkę płacono grubo ponad 130 USD mówiło się, że koszty
produkcji w przypadku największych eksporterów wahają się w okolicy 60-75 USD i
cenę na nieco wyższym poziomie można uznać za godziwą. Silny trend wzrostowy
skłonił jednak członków OPEC do znacznego popuszczenia pasa, np. w Hugo Chavez
zaplanował o 22 proc. wyższe wydatki Wenezueli na przyszły rok niż wynoszą
obecnie, a od 2004 r. zwiększyły się one niemal trzykrotnie. Trudno się dziwić,
że dyktator mówi obecnie o wprowadzeniu przez OPEC "widełek cenowych" między 70
a 90 USD za baryłkę.
KOMENTARZ PRZYGOTOWALI: Łukasz Wróbel (giełdy zagraniczne, obserwuj
akcje, surowce, waluty) i Emil Szweda (wydarzenie dnia, sytuacja na GPW,
prognoza giełdowa poinformowali przed sesją) z Open
Finance