Cena debiutu praw do akcji PGE wyniosła 25,95 PLN, czyli o 2,95 PLN więcej niż cena emisyjna. Dało to stopę zwrotu w wysokości 12,8 proc. Dla 60 tys. inwestorów indywidualnych, z czego spora część rozpoczyna właśnie przygodę z giełdą, taki zysk może okazać się wystarczający, by pozbyć się papierów chwilę po rozpoczęciu sesji. Wiele wskazuje jednak na to, że po stronie kupujących aktywnie będą działać krajowe i zagraniczne fundusze inwestycyjne z grubymi portfelami, które w ciągu ostatnich dni narzekały na przydział akcji według niejasnych kryteriów. Pomocne mogą okazać się także wzrosty kursów akcji na zagranicznych rynkach.
W czwartek notowania na Wall Street indeks DJIA kończył wzrostem o 2,1 proc.,
a S&P 500 zyskał 1,9 proc. Inwestorzy pozytywnie ocenili wczorajsze dane z
amerykańskiego rynku pracy, które wskazały na wzrost efektywności siły roboczej
w III kw. aż o 9,5 proc. (analitycy spodziewali się wzrostu o 5,8 proc.). W tym
przypadku wymowa danych nie jest jednak jednoznaczna, ponieważ za poprawą
produktywności stały silniejsze niż oczekiwano cięcia wynagrodzeń. Mówiąc
inaczej - pracownicy wykonują tą samą pracę za mniejsze pieniądze lub zmuszani
są przez pracodawców do podjęcia pracy na część etatu.
Po południu optymizm
może się ulotnić z rynków zagranicznych, jeśli dane o stopie bezrobocia w USA
okażą się gorsze od szacunków ekonomistów, którzy prognozują wzrost bezrobocia
do 9,9 proc. Warto wspomnieć także, że dwa dni temu amerykański ustawodawca
zdecydował się przedłużyć czas obowiązywania nie tylko ulg podatkowych dla
kupujących domy (będą obowiązywać do kwietnia), ale także o 20 tygodni wydłużył
okres, w którym można liczyć na zasiłek dla bezrobotnych. Inne dane
makroekonomiczne z Europy powinny wskazać na wolniejsze tempo spadku zamówień w
niemieckich fabrykach oraz likwidowanie zapasów przez amerykańskich
hurtowników.
Łukasz Wróbel
Analityk Open Finance