OFE chętnie kupowały walory debiutantów

Jagoda Fryc
opublikowano: 2014-01-22 00:00

W 2013 r. w portfelach funduszy emerytalnych pojawiły się akcje 34 nowych spółek, z czego 10 to absolutni giełdowi nowicjusze

W ubiegłym roku hossa sprzyjała zyskom, więc OFE zwiększały zaangażowanie w akcje. Na koniec grudnia 2013 r. ich wartość w portfelach sięgała 125 mld zł, podczas gdy w 2012 r. wynosiła zaledwie 96 mld zł. Zarządzający chętnie kupowali walory debiutantów, ale odkurzali również dawno zapomniane spółki. W sumie w aktywach funduszy pojawiły się 34 nowości z warszawskiego parkietu.

Z dala od małej giełdy

W ubiegłym roku na GPW zadebiutowały 23 spółki, z czego 10 trafiło do portfeli OFE. To dużo, biorąc pod uwagę, że jeszcze rok wcześniej nowicjusze byli omijani szerokim łukiem. Z 19 firm, które wówczas weszły na główny rynek, tylko dwie wzbudziły zainteresowanie funduszy. W 2013 r. do grona ulubieńców przebojem wdarła się spożywcza firma Tarczyński. Na koniec grudnia 5 funduszy kontrolowało łącznie prawie 30 proc. jej akcji. Wzięciem cieszyły się też walory Newagu (25 proc. głosów na WZA), PHN (21 proc.), PKP Cargo (20 proc.) oraz Avia AM Leasing (18 proc.).

— Trudno oczekiwać, żeby Tarczyński poprawiał wyniki bardzo dynamicznie w krótkim okresie. Na spółkę należy spojrzeć raczej w dłuższym terminie, a właśnie takie podejście mają OFE. Natomiast PHN był sprzedawany znacznie poniżej wartości księgowej — a na wartość księgową składają się głównie nieruchomości, czyli — wydawałoby się — stabilne aktywa — wylicza Adam Łukojć ze Skarbca TFI.

Jego zdaniem, również akcje pozostałych debiutantów kupowane były przez OFE z myślą o zyskach długoterminowych.

— Newag ma przejrzysty model biznesu i choć jego cena w ofercie publicznej nie była niska, to jednak na tle większości mniejszych spółek zasługiwał na wyróżnienie. Avia AM Leasing była natomiast wyceniona bardzo nisko, a za tę niską cenę inwestorzy kupili długoterminowy wzrost oraz ekspozycję na rynek dotychczas nieobecny w Warszawie — dodaje Adam Łukojć.

Avia zajmuje się leasingiem i sprzedażą samolotów. Zarządzający funduszami emerytalnymi nie byli natomiast zainteresowani firmami, które na główny parkiet przeniosły się z New- Connect. Szerokim łukiem omijany był Sco Pak, Invista i PHZ Baltona, także dlatego, że transferowi nie towarzyszyła emisja, wiec o kupno akcji przy ich niewielkiej płynności było niezwykle trudno. Żałować nie ma czego, bo od debiutu walory tych spółek straciły ponad 30 proc. Na liście typów inwestycyjnych zabrakło jednak także kilku firm, które dały sporo zarobić. Akcje Feerum, producenta elewatorów zbożowych, zwyżkowały w rok o ponad 220 proc., a walory OT Logistic i Global Cosmed zyskały od debiutu odpowiednio 30 i 35 proc.

W rytm hossy

W 2013 r. fundusze emerytalne odkurzyły też kilka spółek, które na giełdzie notowane są już od dłuższego czasu. Amplico OFE i ING OFE dostrzegły potencjał w Próchniku, po tym jak karty w nim zaczął rozdawać Rafał Bauer. Na walory producenta odzieży fundusze wydały prawie 8 mln zł i w sumie kontrolują 6,9 proc. głosów na WZA. W łaski Aegona wkupił się Eko Export, producent mikrosfery, wykorzystywanej w przemyśle. Na jego akcje fundusz emerytalny wydał ponad 42 mln zł i objął kontrolę nad 8,9 proc. głosów na walnym. Walory spółki wzrosły w rok o ponad 120 proc.

PKO Bankowy OFE uwierzył w dobre perspektywy Odlewni i Makaronów Polskich i pod koniec grudnia kontrolował po 10 proc. akcji obu spółek. ING OFE dorzucił do portfela walory KDM Shipping o wartości prawie 33 mln zł (11,4 proc. głosów na WZA), a Aviva OFE kupił papiery Hydrotoru za 7,3 mln zł, dające 8,5 proc. głosów na walnym. Obie spółki w 2013 r. zyskały odpowiednio 24 i 15 proc.

— Kupując Odlewnie, zarządzający być może grali pod lepszą koniunkturę w przemyśle w Polsce oraz lepszy eksport [50 proc. sprzedaży to eksport — red.]. W przypadku KDM Shipping mogła być to inwestycja pod ożywienie na Ukrainie i w handlu międzynarodowym. Makarony poprawiły marże dzięki spadającym cenom surowców — wyjaśnia Andrzej Lis z Noble Funds TFI.