OFE postawiły na maluchy i średniaki

Jagoda Fryc
opublikowano: 2013-01-16 00:00

Fundusze emerytalne dokupowały przecenione walory i pozbywały się problematycznych spółek. W sumie w akcjach mają ulokowane 96 mld zł

Mimo hossy na GPW w ubiegłym roku tylko nieznacznie przybyło akcji w portfelach otwartych funduszy emerytalnych. Na koniec grudnia 2012 r. ich wartość sięgała 95,6 mld zł, podczas gdy w 2011 r. przekraczała 70 mld zł. Zarządzający szczególną sympatią darzyli średnie i małe spółki. Dokupowali przecenione papiery i uciekali z akcjonariatu bankrutujących przedsiębiorstw. Zmniejszali też zaangażowanie w giełdowych gigantach, takich jak KGHM czy PZU.

None
None

— WIG20 mocno wzrósł i trudno było tam znaleźć i dokupić akcji po niskiej cenie. Dlatego naturalnym krokiem było poszukiwanie tanich i płynnych spółek w segmencie maluchów i średniaków — ocenia Andrzej Domański, zarządzający Noble Funds TFI.

W sumie z 28 do 39 zwiększyła się liczba spółek, w których OFE mają ponad 30 proc. udziału. W trzech ponad 50 proc., a w Elektrobudowie i Kętach już od kilku lat niezmiennie ponad 70 proc.

Kupić tanio i poczekać

W ubiegłym roku fundusze emerytalne najbardziej doceniły potencjał luksemburskiej firmy Automotive Components Europe (ACE), specjalizujące się w produkcji części do hamulców tarczowych, wykorzystywanych w samochodach. OFE PZU Złota Jesień posiada prawie 20 proc. głosów na WZA spółki, a ING OFE ponad 17 proc. W sumie fundusze emerytalne kontrolują 60 proc. akcji, a jeszcze rok temu były praktycznie niewidoczne w akcjonariacie.

— ACE jest spółką nisko wycenianą, jest po dużych inwestycjach i ma potężny udział w europejskim rynku zacisków do hamulców samochodowych [około 40 proc. — red.]. Rynek motoryzacyjny w Europie jest obecnie w zapaści, ale przecież nie potrwa to wiecznie. Gdy trend się odwróci, spółka będzie tego głównym beneficjentem — tłumaczy Andrzej Domański.

Zasadę „kupować, kiedy jest tanio” OFE zastosowały także w przypadku TVN i Agory. Gdy kurs tej drugiej dołował, a TFI, w tym przede wszystkim BZ WBK czyściły portfele z jej akcji, zarządzający funduszami emerytalnymi wystawiali zlecenia „kupuj”. W sumie ich udział w akcjonariacie Agory wzrósł o prawie 20 pkt proc.

— OFE mogły potraktować Agorę jako długoterminową inwestycję. Kupiły akcje bardzo tanio i poczekają aż firma przejdzie restrukturyzację. Dwie gałęzie biznesu, czyli kino i internet, dobrze rokują, a Agora jest dużo więcej warta niż 10 zł za akcję. Poza tym Agora płaci dywidendę — mówi Andrzej Lis z Noble Funds.

Zarządzających OFE zelektryzowała również spółka ZPUE. Udział funduszy w jej akcjonariacie wzrósł z 9 proc. do 29,5 proc. Głównymi rozgrywającymi są Amplico OFE i Aviva.

— W naszej ocenie ZPUE ma bardzo dobre zarówno krótko-, jak i długoterminowe perspektywy rozwoju, ze względu na oczekiwany wzrost inwestycji w sektorze energetycznym, głównym odbiorcy jej produktów — mówił niedawno w „PB” Rafał Mikusiński, prezes zarządu i dyrektor departamentu inwestycji Amplico PTE.

Do grona ulubieńców przebojem wdarły się też spółki: Impel, w którym zaangażowanie funduszy wzrosło o ponad 11 pkt proc., i CD Projekt RED, twórca gry „Wiedźmin”. OFE kontrolują prawie 10 proc. akcji, a jeszcze rok temu posiadały nieco ponad 1 proc. Uwagę przykuły też spółki ZPC Otmuchów — OFE dokupiły 32 mln akcji oraz Zetkama, w której powiększyły pakiet z 13,1 do27,1 proc.

Akcja ewakuacja

Wśród spółek, których OFE pozbywały się z portfela, dominowały przede wszystkim firmy bankrutujące lub z przejściowymi problemami. Do takich należy Polimex-Mostostal. Jeszcze w grudniu 2011 r. fundusze emerytalne kontrolowały 35 proc. akcji. Dwanaście miesięcy później udział ten wynosił nieco ponad 22 proc. Do zera wyczyszczony został portfel OFE z akcji Euromarku, a także Hydrobudowy, Pagedu, Ganta, Idei TFI i DM IDMSA. Na niechlubnej liście nietrafionych inwestycji znalazło się też upadające Bomi. Choć kurs szoruje po dnie, to zaangażowanie OFE nie spadło do zera, lecz zmniejszyło się z 26 do 5 proc. Fundusze zredukowały też udział z 27,7 do 13 proc. w PBG oraz z 10,4 do 4,8 proc. w spółce Libra (dawniej Hardex). Wśród giełdowych blue chipów największe wzięcie miało PKO BP, gdzie fundusze zwiększyły udział o ponad 5 proc. i PKN Orlen (wzrost udziału do 32 proc.). Popularnością w sektorze finansowym cieszył się również Open Finance — fundusze zwiększyły udział o 10 pkt proc., a także Ipopema i Getin.

39 W tylu spółkach z GPW fundusze emerytalne mają co najmniej 30-procentowy udział w akcjonariacie.

KOMENTARZ

Zaufanie do banków nie słabnie

ANNA ZALEWSKA

Analizy Online

Fundusze emerytalne niezmiennie od lat najmocniej zaangażowane są kapitałowo w branżę bankową. Według danych na koniec 2012 r. w portfelu akcyjnym OFE sektor ten miał 28-procentowy udział. Branża ta jest także najbardziej przeważona względem struktury WIG. Z uwzględnieniem banków zagranicznych przekracza ono plus 3 pkt proc. Najwięcej, bo aż 9,3 mld zł, wart jest pakiet akcji PKO BP. Choć jest to największy składnik w portfelach OFE, to udział akcji PKO BP w portfelach OFE był jednak nieco niedoważony. Wszystko za sprawą PKO BP Bankowy OFE, które nie może inwestować w akcje tego banku. Drugim najpopularniejszym sektorem paliwowym, nieznacznie przeważonym względem WIG, głównie dzięki Orlenowi. Fundusze istotnie przeważyli także branżę chemiczną (głównie Azoty i Synthos) oraz deweloperską (GTC i Echo). W OFE Allianz udział branży deweloperskiej w portfelu przekroczył nawet 5 proc., przy średniej w wysokości 3 proc. Wśród przeważanych branż znalazły się jeszcze handel detaliczny (głównie za sprawą LPP, które wskoczyło do pierwszej dziesiątki najpopularniejszych spółek w OFE) oraz hotele i restauracje (za sprawą AmRestu). Według danych na koniec grudnia najbardziej niedoważana były branża surowcowa (głównie za sprawą KGHM), ubezpieczeniowa (PZU) oraz telekomunikacyjna (przez TPSA).