OFE w lutym zabiorą się za strojenie okien

opublikowano: 31-01-2014, 00:00

Fundusze będą walczyć o klientów i… życie. Dlatego od lutego powinny ruszyć na zakupy, ale same hossy nie rozkręcą

W poniedziałek 3 lutego OFE przekażą do ZUS około połowy aktywów według stanu na 31 stycznia 2014 r. Od sierpnia 2014 r. mogą tam także trafiać wszystkie składaki emerytalne ich klientów. Prognozy dotyczące skali tego odpływu są bardzo różne. Panuje jednak dość powszechna zgoda co do tego, że w sytuacji zakazu reklamy OFE, jedynym argumentem, jakiego mogą użyć do zatrzymania klientów, jest wysoka stopa zwrotu w okresie luty-lipiec 2014 r. Do tego, w wyniku zmian ustawowych, z funduszy stabilnego wzrostu lub zrównoważonych przemienią się w fundusze typowo akcyjne.

„Teraz w interesie funduszy jest jak najlepsza stopa zwrotu, bo ona może przekładać się na decyzję uczestników systemu o pozostaniu lub nie w prywatnym trzecim filarze” — napisał w swoim komentarzu Michał Marczak, członek zarządu Domu Maklerskiego mBanku.

— OFE przygotowały się do przekazania aktywów do ZUS już wcześniej, więc zakupy mogłyby zacząć w końcu stycznia. Ale zaczną to robić dopiero w lutym — uważa Tomasz Bardziłowski, wiceprezes Domu Inwestycyjnego Investors.

Artur Iwański, dyrektor biura analiz rynkowych Domu Maklerskiego PKO BP, zwraca przy tym uwagę na konstrukcje sierpniowej sesji transferowej. Decydujący się na pozostanie w OFE będą zarazem mogli zmienić fundusz.

— W najbliższych miesiącach OFE będą miały silną motywację do wypracowywania dobrych wyników. Tym razem mogą one przesądzić o dalszej opłacalności prowadzenia tego biznesu — podkreśla Artur Iwański.

Gra o wszystko

Michał Szymański, wiceprezes Money Makers i były zarządzający Aviva OFE, przypomina, że gdyby OFE miały możliwość zarządzania wynikiem inwestycyjnym niezależnie od koniunktury, to obserwowalibyśmy dodatnie stopy zwrotu rok w rok.

— Tak nie było. Nie spodziewałbym się więc, by w OFE panowało przekonanie, że są w stanie kreować swoje wyniki inwestycyjne w perspektywie półrocznej. Na rynku są różni inwestorzy i wyniki OFE podlegają wpływowi koniunktury takiej, jaka ona jest — mówi Michał Szymański.

Artur Iwański nie neguje wpływu ogólnej koniunktury na wyniki OFE. Przyznaje też, że OFE rzadko decydowały o kierunku ,w jakim podążała giełda. Uważa jednak, że sytuacja jest tak nadzwyczajna, że OFE postawią wszystko na jedną kartę, inwestując do sierpnia 2014 r. zwłaszcza w małe i średnie spółki, dające potencjalnie większe szanse wzrostu niż bardziej stabilne blue chipy.

— Większe ryzyko to potencjalnie większe stopy zwrotu. OFE nie mają zaś powodu, by w krótkim terminie zmniejszać ryzyko, ale mają powód, by zwiększać stopę zwrotu. Jeśli będzie bessa, to czy stracą 2, czy 10 proc. nie będzie już miało decydującego znaczenia, ponieważ istnieje duże prawdopodobieństwo, że większość osób przejdzie do ZUS i napływy będą na minimalnym poziomie. Ale jeśli przyjdzie hossa, to najlepszy w hossie może nie tylko utrzymać więcej własnych klientów, ale również odebrać część innym OFE — tłumaczy Artur Iwański.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Płynność, jakiej nie było

David Aserkoff, analityk JP Morgan, wprost wskazuje na PZU i Energę. Ma to mieć związek z tzw. suwakiem, czyli mechanizmem przekazywania do ZUS aktywów tych, którym do emerytury pozostało 10 lat, nawet jeśli zdecydują o pozostaniu w OFE. Eksperci zwracają przy tym uwagę na zwiększone możliwości inwestowania OFE w spółki zagraniczne — limit zostanie podniesiony z 5 do 30 proc. aktywów.

— W kontekście suwaka przydadzą się spółki płynne, z których będzie można łatwo wyjść. Obecnie udział spółek z WIG20 w portfelach OFE jest dość duży, co może je zachęcić do lekkiego redukowania pozycji i przerzucenia się na spółki zagraniczne — komentuje Kamil Artyszuk, analityk Domu Maklerskiego Banku BPS.

— Na pewno OFE będą dążyły do tego, by mieć płynną część portfela. Ale jeśli będzie można kupić małą, dobrze wycenianą spółkę, to OFE ją kupią — uważa Michał Marczak. Opinie te podziela Artur Iwański. Zwraca uwagę, że będzie to mieć także wpływ na rynek pierwotny. Eksperci są zgodni, że spółkom trudniej będzie plasować oferty publiczne, gdyż dysponując mniejszymi pieniędzmi, OFE będą bardziej wybredne. Do tego OFE zmienią swoje podejście do sprzedaży całych posiadanych pakietów małych i średnich spółek inwestorom branżowym, funduszom private equity lub w ramach wykupów menedżerskich.

— Nie oczekuję by OFE aktywnie szukały takich okazji, ale w sytuacji otrzymania ciekawej propozycji będą ją chętniej rozpatrywać niż w przeszłości — mówi Michał Szymański. Suwak i zmniejszenie napływu nowych składek spowoduje też, że zniknie rola stabilizacyjna, jaką OFE pełniły na rynku, zwłaszcza w czasie gorszej koniunktury, gdy kupowały tracące na wartości akcje, zmniejszając skalę spadków. Według Magdaleny Polan z Goldmana Sachsma, może to zwiększyć wrażliwość polskiego rynku kapitałowego na czynniki zewnętrzne.

— Na pewno ten mechanizm stabilizacji zostanie wyeliminowany, ale jaka w praktyce będzie skala wpływu tego na zmienność całego rynku, to wielka niewiadoma — zaznacza Michał Szymański.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy