Oferta publiczna Zespołu Elektrowni Pątnów — Adamów — Konin (ZE PAK) zainteresuje zarządzających z TFI, pod warunkiem że cena akcji będzie sporo niższa od maksymalnej, wynoszącej 33 zł. Jarosław Lis, zarządzający z BPH TFI, uważa, że oferta nie będzie się cieszyła zainteresowaniem inwestorów zagranicznych, więc o cenie i powodzeniu będą decydowali głównie inwestorzy krajowi.
Zdaniem ekspertów, ze względu na to, że sektor energetyczny jest silnie reprezentowany na naszym rynku, aby znaleźć chętnych wśród inwestorów sprzedający, czyli skarb państwa, będzie musiał zaoferować solidne dyskonto do porównywalnych firm.
— Przy cenie 26 zł za akcje dyskonto do spółek z sektora wynosi około 30 proc. Może to zachęcić część funduszy. Inne argumenty to możliwa sprzedaż spółki inwestorowi strategicznemu w przyszłości, potencjał restrukturyzacji segmentu kopalnianego i sprawdzony zarząd — uważa Marek Buczak, dyrektor ds. rynków zagranicznych i zarządzający funduszami Quercus TFI.
Niepokojące perspektywy
Zdaniem Jarosława Lisa, oferta PAK jest ciekawa w obliczu braku innych ofert na rynku pierwotnym, jednak sama spółka nie stanowi już tak ciekawego celu inwestycyjnego.
— Na niekorzyść zaliczyć należy stare aktywa wytwórcze, które w ciągu najbliższych lat będą zamykane, i nie widać na obecnym etapie sensownej alternatywy inwestycyjnej na zastąpienie utraconych mocy wytwórczych. To samo dotyczy segmentu wydobycia. Sentymentu do spółki nie poprawiają również notowania cen energii, które zarówno w Polsce, jak i Europie znajdują się obecnie na kilkuletnich dołkach. Oczywiście, wraz z poprawą koniunktury i wzrostem cen spółka będzie miała dobrą ekspozycję w obliczu względnie stałych kosztów — mówi Jarosław Lis.
Marek Buczak, specjalista z Quercusa do rodzajów ryzyka związanych z inwestycją w akcje PAK, zalicza oczekiwaną niską płynność obrotu.
Kupujesz — ryzykujesz
Specjaliści z TFI są zgodni, że perspektywy dla rynku energii nie rysują się korzystnie. Spadek cen hurtowych może wynieść kilka procent w 2013 r., co przyczyni się do pogorszenia wyników spółki. Jednak przy założeniu, że niekorzystny trend kiedyś się odwróci, niektórzy inwestorzy będą chcieli wykorzystywać inwestycję w spółkę do celów spekulacyjnych.
— Jeśli założymy, że spadki cen energii dobiegają końca, to najlepszą ekspozycją na polskiej giełdzie na zwyżki cen prądu będzie właśnie PAK. Gdyby jednak ziścił się czarny scenariusz dla polskiej energetyki i ceny energii elektrycznej pozostawałyby nadal w trendzie spadkowym, brak „stabilnej” dystrybucji i sprzedaży w ramach grupy kapitałowej nie pozwolą firmie złagodzić pogarszających się wyników — ocenia Bartosz Szymański, analityk Skarbca TFI.
Pochwały za zarządzanie
Marek Buczak zwraca uwagę, że PAK, jako spółka częściowo prywatna, wygląda korzystniej na tle branży ze względu na dojrzały model zarządzania. Jednak w segmencie wytwarzaniama mniejsze pole do poprawy efektywności. Niekorzystnie wygląda także porównanie przestarzałych mocy wytwórczych opartych na węglu brunatnym PAK wobec PGE. Jego zdaniem, niekorzystne są także perspektywy dla całej branży.
— Wynika to m.in. z destrukcyjnej polityki energetycznej Unii Europejskiej, skazującej branżę niemalże na samozagładę. Europejskie przepisy dotyczące CO 2 oraz OZE powstały pod dyktat lobbystów, którzy w większym stopniu dbali o własne interesy, a w mniejszym o ochronę środowiska. Sprawia to, że polska branża energetyczna stoi przed koniecznością poniesienia znacznych nakładów inwestycyjnych na nowe moce (w tym OZE), które niekoniecznie będą się spinać finansowo — ocenia Marek Buczak.
Jego zdaniem, aby inwestycje w nowe moce miały sens, musiałoby dojść albo do spadku cen surowca — na co się nie zanosi, albo znaczącego wzrostu cen energii elektrycznej, co negatywnie przełożyłoby się na koniunkturę gospodarczą.
Czynniki ryzyka związane z PAK*
- Niektórzy eksperci spodziewają się niewielkiego spadku cen energii w 2013 r.
- Rośnie deficyt uprawień do emisji dwutlenku węgla, co spowoduje konieczność kupowania dodatkowych uprawnień bądź zwiększenia inwestycji w ochronę środowiska.
- Spółka będzie budować nowe bloki, pracujące na paliwie gazowym, przez co otworzy się na ryzyko cen tego surowca.
- Niepewny jest efekt restrukturyzacji kosztowej i operacyjnej, przede wszystkim w niedawno przejętych kopalniach węgla brunatnego. Istnieje tam 14 związków zawodowych, do których należy 55 proc. pracowników.
- Możliwe są niekorzystne dla spółki rozwiązania prawne dotyczące energii odnawialnej.
- Spółka ma złoża wystarczające na 10 lat, co wymusi konieczność zagospodarowania nowych. Nie ma na nich jeszcze koncesji.
- Znacząca część zadłużenia wyrażona jest w euro.
*na podstawie raportu Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. Pełna treść na stronie www.sii.org.pl