OFERTA ZEC POZNAŃ
Elektrociepłownie chcą inwestora pasywnego lub debiutu na giełdzie
IDZIE NOWE: Szansą dla ZEC Poznańskich, kierowanych przez Mariana szymańskiego, jest zastępowanie starych kotłowni nowymi źródłami energii. fot. ARC
Jeszcze przed końcem czerwca resort skarbu rozpocznie poszukiwanie doradcy prywatyzacyjnego dla Zespołu Elektrociepłowni Poznańskich. Zarząd ZEC liczy, że Ministerstwo Skarbu Państwa zgodzi się na jedną z proponowanych przez spółkę ścieżek sprzedaży — wprowadzenie inwestora pasywnego lub wejście na giełdę.
Marian Szymański, prezes Zespołu Elektrociepłowni Poznańskich, uważa, że firma jest dobrze zorganizowana i nie potrzebuje pomocy inwestora branżowego. Jego zdaniem, przedsiębiorstwo może samodzielnie zrealizować swoją strategię rozwoju.
Blok za 200 mln zł
Najważniejsze przedsięwzięcie, jakie spółka planuje na najbliższe lata, to budowa nowego źródła energii na południowo-zachodnich obrzeżach Poznania. Inwestycja jest jeszcze na etapie analiz. Maksymalny z rozważanych wariantów przewiduje budowę bloku gazowego o mocy elektrycznej 50 MWe i cieplnej — 80 MWt, produkującego prąd i ciepło w tzw. systemie skojarzonym. Zdaniem Marka Dziurzyńskiego, dyrektora ekonomicznego ZEC Poznańskich, realizacja tego wariantu najbardziej opłaci się spółce. Koszt inwestycji szacuje się na ponad 200 mln zł.
— Nowy blok dostarczałby ciepło do poznańskich osiedli zaopatrywanych obecnie ze starych kotłowni. Jedna z nich została już zlikwidowana, a dwie pozostałe trzeba będzie wkrótce zamknąć. Blok zastąpiłby zużyte źródła ciepła, a jednocześnie umożliwiłby nam zwiększenie produkcji energii elektrycznej — wyjaśnia prezes Szymański.
Szef spółki zapewnia, że udziałem w tej inwestycji zainteresowani są dwaj współpracujący z ZEC dystrybutorzy energii — Poznańska Energetyka Cieplna i rozprowadzająca prąd Energetyka Poznańska.
Kusząca multienergetyka
Kolejne strategiczne przedsięwzięcie, jakie chciałby zrealizować poznański ZEC to utworzenie w Poznaniu przedsiębiorstwa multienergetycznego, które zaopatrywałoby mieszkańców miasta kompleksowo we wszystkie media.
— Dotychczas rozmawialiśmy o naszym pomyśle z PEC i EP. W przyszłości do współpracy chcielibyśmy zaprosić Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo oraz firmę obsługującą miejskie wodociągi — dodaje Marian Szymański.
Jego zdaniem, utworzenie spółki multimedialnej zapewniłoby zbyt na produkowaną przez zespół energię, jednocześnie zaś poprawiłoby jakość usług świadczonych przez dystrybutorów.
Ważna magistrala
Teraz ZEC w około 40 proc. zaspokaja zapotrzebowanie Poznania na energię cieplną. Spółka dostarcza około 80 proc. ciepła rozprowadzanego miejską siecią należącą do PEC. Reszta pochodzi ze źródeł należących do dystrybutora oraz indywidualnych pieców i kotłowni. Produkowana przez zespół elektrociepłowni energia elektryczna pokrywa potrzeby miasta w 25 proc. Około 175 MWe zainstalowanych w ZEC pracuje na potrzeby Energetyki Poznańskiej. Pozostałe 100 MWe objęte jest kontraktem długoterminowym (do 2006 r.) z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi. Do zespołu należą dwie elektrociepłownie. W zeszłym roku firma zakończyła budowę łączącej je magistrali. Dzięki temu nadwyżka mocy z większej EC Karolin może być rozprowadzana w części miasta zaopatrywanej przez mniejszą EC Garbary. Budowa tego połączenia i uruchomienie nowego bloku w EC Karolin to najważniejsze przedsięwzięcia zrealizowane przez spółkę w ostatnich latach. Inwestycje pochłonęły około 200 mln zł.