„Ofiary Krymu” odrobią straty (WYKRES DNIA)

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2015-03-03 11:52

Obligacje denominowane w rublu, które od czasu zajęcia Krymu przyniosły największe straty spośród wszystkich rosyjskich aktywów, są na najlepszej drodze, by zacząć odrabiać straty, ocenia towarzystwo Jeffries.

W ciągu roku od zajęcia Krymu przez Rosję krajowe obligacje denominowane w walutach obcych przyniosły 6,4 proc. strat, a akcje z indeksu Micex przeceniono o 29 proc. Te wyniki bledną na tle 49-procentowej przeceny, jakiej doświadczyli zagraniczni posiadacze obligacji rublowych. Przyczyna to podwyżki stóp procentowych, wprowadzone przez bank centralny w celu ustabilizowania kursu krajowej waluty. Jednak zdaniem specjalistów towarzystwa Jeffries to właśnie te aktywa mają szansę przynieść w najbliższych miesiącach wyższą stopę zwrotu od pozostałych, w miarę jak Bank Rosji będzie normalizował politykę.

- Stawiamy na obligacje rublowe, ponieważ ich rentowności są bardzo wysokie. Powinno im pomóc także złagodzenie polityki pieniężnej, jeżeli Bankowi Rosji uda się ustabilizować oczekiwania inflacyjne. Względnie dobrze powinny sobie radzić także akcje – napisał w komentarzu dla agencji Bloomberg Richard Segal, szef działu strategii rynków wschodzących obligacji w Jeffries.

Już w lutym obligacje rublowe przyniosły w dolarach 18-procentowe zyski, w czym pomogło kruche zawieszenie broni na Ukrainie, odbicie cen ropy na światowych rynkach oraz obniżenie stóp procentowych Banku Rosji do 15 proc. Tymczasem akcje z indeksu RTS zyskały 22 proc., co było jednym z najlepszych wyników na świecie.


Zmiany notowań rosyjskich aktywów w dolarze od czasu zajęcia Krymu. Źródło: Bloomberg.

Zmiany notowań rosyjskich aktywów w dolarze od czasu zajęcia Krymu
Bloomberg