Dwaj fizycy, posiadający już spore doświadczenie w realizacji prac badawczych, wychodzą z laboratorium i wkraczają do świata biznesu. Z nowatorską technologią. Filip Granek i Zbigniew Rozynek chcą wprowadzić na rynek własną metodę produkcji ultracienkich linii przewodzących prąd elektryczny. Korzystać z niej będą mogli m.in. producenci wyświetlaczy LCD, cienkowarstwowych ogniw słonecznych i ekranów dotykowych. Jak twierdzą naukowcy, ich metoda pozwala na znaczne ograniczenie kosztów wytwarzania.

Za komercjalizacją wynalazku stoi firma XTPL, wspierana przez inwestorów — anioła biznesu Konrada Pankiewicza oraz fundusz Platinum Seed, realizujący Działanie 3.1 „Inicjowanie działalności innowacyjnej” Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka, zainicjowanego przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. Na opracowanie nowej technologii spółka zebrała w sumie pół miliona złotych.
Cienka linia nowej generacji
Prace laboratoryjne, mające na celu weryfikację pierwotnych założeń, zostały już zakończone. — Potrafimy wytworzyć niezwykle cienkie linie przewodzące prąd. Mogą być nawet kilkudziesięciokrotnie cieńsze od ludzkiego włosa, którego średnica wynosi 30-40 mikrometrów. Dodatkowo nasza metoda jest skalowalna, może więc zostać wykorzystywana w celach przemysłowych — zaznacza Filip Granek z XTPL.
Jak tłumaczy, sama kwestia przewodnictwa elektrycznego przeźroczystych warstw w ogniwach fotowoltaicznych, wyświetlaczach telefonów komórkowych czy ekranach telewizorów nie stanowi problemu. Został on rozwiązany już wiele lat temu. Ale dziś oczekiwany efekt uzyskiwany jest głównie dzięki zastosowaniu tlenku indowo-cynowego (ITO).
— Ind jest pierwiastkiem rzadkim, a jego cena jest wysoka i zmienna. Jest też dość kruchy — warstwa idu nałożona na dowolną, elastyczną powierzchnię, przy wyginaniu jej, będzie pękać. Poszukiwane jest więc rozwiązanie alternatywne — mówi Filip Granek.
Metoda firmy XTPL pozwala na stworzenie transparentnych, a do tego elastycznych warstw przewodzących prąd, bez zastosowania indu. — Udało nam się opracować metodę, dzięki której wytworzyliśmy przewodzące prąd elektryczny linie metaliczne w procesie technologicznym, który jest bardzo interdyscyplinarny, oparty na nanotechnologii, fizyce ciała stałego, chemii nieorganicznej, inżynierii materiałowej i elektronice. Już uzyskaliśmy przewodzące linie o szerokości 1-5 mikrometrów. I pracujemy nad ich dalszą minimalizacją. Chcemy osiągnąć wielkości poniżej jednego mikrometra, dzięki czemu technologia wejdzie w bardzo atrakcyjny do wielu zastosowań zakres nanometrów — wyjaśnia Filip Granek. Szczegółów technologicznych nie ujawnia. Firma finalizuje formalności związane ze zgłoszeniem patentowym na opracowaną metodę.
Z laboratorium na rynek
Firma jest już gotowa, by przejść z fazy laboratoryjnej do produkcyjnej. Będzie do tego potrzebować dodatkowego finansowania. Prowadzone są więc rozmowy z kolejnymi inwestorami. — Technologia XTPL ma szanse na skuteczną komercjalizację. Skupia w sobie trzy poszukiwane na rynku cechy — pracuje nad technologią tańszą niż dotychczas stosowana, korzysta z łatwiej dostępnych materiałów i jest bardziej efektywna, co zwiększa zakres jej zastosowań.
Dodatkowo twórcy technologii to zmotywowani eksperci z ogromnym doświadczeniem badawczym. Zagrożenie, które widzę, dotyczy raczej udziału w rynku. Czy uda nam się być pierwszymi, dzięki czemu udział będzie gigantyczny. Inaczej będziemy mogli zdobyć kilkanaście procent rynku, co i tak przyniesie setki milionów zysku rocznie. Na tę chwilę nie znamy technologii, która miałaby lepsze parametry od XTPL — zapewnia Konrad Pankiewicz. Spółka do realizacji pierwszych wdrożeń chce przystąpić w 2018 r. — Oznacza to, że już w 2017 r. musimy rozpocząć współpracę z wybranymi odbiorcami, którym finalnie będziemy udzielać licencji na wykorzystanie technologii. A obecnie szukamy finansowania na przygotowanie technologii do wdrożenia — zaznacza Filip Granek. Potencjalni partnerzy to głównie firmy produkujące cienkowarstwowe ogniwa słoneczne, zainteresowane adaptacją technologii w obrębie swoich linii produkcyjnych, producenci wyświetlaczy i ekranów dotykowych, a także producenci szkła, od razu pokrywający swoje wyroby transparentną, przewodzącą prąd warstwą. — Bardzo chcielibyśmy wdrożyć naszą technologię w Polsce i będziemy rozmawiać z lokalnym biznesem. Ale producentów urządzeń high-tech nie mamy w kraju zbyt wielu. Zamierzamy więc przedstawić się również dużym, międzynarodowym producentom — zapowiada Filip Granek. © Ⓟ