Rynek okien i drzwi w Europie jest bardzo konkurencyjny. Działa na nim wiele firm — od niewielkich zakładów po światowych potentatów. Mimo to polskim producentom od kilku lat udaje się pozyskiwać coraz więcej klientów. Prześcigają nawet niepokonanych do tej pory Niemców. Szacuje się, że rocznie w Polsce produkuje się 21 mln sztuk okien i drzwi, z czego aż 13 mln to okna. Polskie produkty są dostępne w 90 krajach, eksportujemy więcej niż Wielka Brytania, Włochy czy Austria.
— Rozsądek podpowiada, że powinniśmy się skoncentrować na najbliższym nam rynku Unii Europejskiej, dokąd wysyłamy 93 proc. produktów przygotowanych na eksport. Najważniejszym rynkiem zbytu są dla polskich producentów Niemcy, gdzie wysyłamy okna i drzwi o wartości prawie 200 mln EUR. Następne są Dania, Wielka Brytania, Czechy, Słowacja i Francja. Wysoki, bo ponad 40 proc. udział w całości importu danego kraju uzyskaliśmy już na rynkach Słowacji, Czech i Danii. Nie ma powodu, abyśmy w najbliższych latach takiego poziomu udziałów nie osiągnęli w pozostałych krajach, szczególnie na największych rynkach w Europie — w Niemczech, Francji i Wielkiej Brytanii — przekonuje Bogdan Gierszewski, dyrektor ds. produkcji w firmie Drutex.
Przygotowani na zmiany
Od 2020 r. w całej Unii Europejskiej zacznie obowiązywać dyrektywa nakazująca budowanie obiektów o niemal zerowym zapotrzebowaniu na energię. Będzie to miało również istotne skutki dla producentów okien i drzwi.
— Nie znam stopnia przygotowania polskich producentów. Obawiam się jednak, że wielu nawet nie słyszało o takim rozporządzeniu i na razie martwią się o przetrwanie na bardzo konkurencyjnym rynku — ocenia Marcin Ksokowski, dyrektor ds. sprzedaży i członek zarządu Internorm. Inaczej uważa Lidia Mikołajczyk-Gmur, dyrektor generalna Velux. Jej zdaniem producenci okien już od dawna przygotowują się na wejście w życie tej dyrektywy.
Grupa Velux na przykład wprowadza na rynki europejskie nowe produkty o wyższej efektywności energetycznej, np. okna o lepszej izolacji uzyskanej dzięki dodatkowym elementom w skrzydle i ościeżnicy. Ponadto większa o 10 proc. powierzchnia szyby zapewnia więcej ciepła z energii słonecznej.
Walka o energooszczędność
Mimo że unijna dyrektywa wejdzie w życie dopiero za osiem lat, już rośnie popyt na produkty, które pozwolą zmniejszyć wydatki na ogrzewanie i energię elektryczną. Sprzyjają temu wzrost popularności budownictwa energooszczędnego i większa świadomość kupujących.
— Klienci są często dobrze wyedukowani, mają wiedzę o produkcie, o jego najważniejszych właściwościach, charakterystyce, podstawowych zaletach. Poszukują przede wszystkim nowoczesnych okien i drzwi, odpowiadających standardom europejskim, ale również ich własnym preferencjom. Dlatego rynek stolarki rozwija się w niezwykle szybkim tempie. Producenci prześcigają się w oferowaniu produktów bezpiecznych, funkcjonalnych, o wysokich walorach estetycznych oraz energooszczędnych. Wydaje się, że energooszczędność to dziś konieczność — podkreśla Bogdan Gierszewski.
Coraz więcej klientów ma świadomość, że kupując droższe okna i drzwi, ale o lepszych parametrach np. przenikania ciepła,bardzo szybko odczują korzyść z tej inwestycji w postaci niższych rachunków. Mimo to wciąż najpopularniejsze są w Polsce okna z PCV, kuszące ceną niższą nawet o 20— 30 proc. Z kolei w segmencie okien do poddaszy dominują okna drewniane. Od kilku lat rośnie też popyt na rozwiązania odpowiadające zróżnicowanym potrzebom poszczególnych pomieszczeń.
— Klienci coraz rzadziej kupują jednakowe okna do całego budynku i zaczynają świadomie wybierać rozwiązania skrojone na miarę. Dlatego coraz więcej sprzedaje się m.in. okien w technologii rdzenia drewnianego pokrytego poliuretanem, które mają podwyższoną odporność na wilgotność, przez co są idealne do łazienek. Rośnie również popularność okien z pakietem wyciszającym deszcz, które dzięki dobrej izolacyjności akustycznej są często montowane w sypialniach i pokojach dziecięcych — wyjaśnia Lidia Mikołajczyk-Gmur.
Choć rośnie grupa świadomych klientów, gotowych zapłacić więcej za okna i drzwi, jednak dane o największej sprzedaży okien z PCV uświadamiają, że wciąż pozostało wiele do zrobienia do 2020 r., kiedy unijne rozporządzenia wymuszą energooszczędne budowanie.