Olimpijczycy potrenują w Bieszczadach

W gminie Ustrzyki Dolne powstanie obiekt Centralnego Ośrodka Sportu. Koszt to około 200 mln zł. Budowa ma ruszyć w 2020 r.

W połowie stycznia w Warszawie odbyło się spotkanie przedstawicieli Ministerstwa Sportu i Turystyki, Ministerstwa Finansów, Centralnego Ośrodka Sportu (COS) z władzami gminy i powiatu Ustrzyki Dolne. Zapadła na nim wstępna decyzja o budowie dziewiątego Ośrodka Przygotowań Olimpijskich COS właśnie na terenie powiatu bieszczadzkiego. Nie ustalono jeszcze wszystkich szczegółów. Przyjęto harmonogram prac i jak informuje Bartosz Romowicz, burmistrz Ustrzyk Dolnych, ma powstać zespół składający się z przedstawicieli administracji rządowej i samorządowej, który zajmie się formalnoprawnymi aspektami inwestycji.

Zobacz więcej

Nie został jeszcze ustalony ostateczny kształt planowanego COS-u, ale należy zdementować plotki, jakoby była planowana budowa sztucznego toru do zjazdów saneczkowych i bobslejowych - mówi Bartosz Romowicz, burmistrz Ustrzyk Dolnych Fot. Pexels

Korzyści i koszty

Najbardziej wysunięty na południowy wschód powiat Polski jest jednym z lepiej skomunikowanych u podnóża Bieszczad: z Ustrzyk jest nieco ponad 100 km do lotniska w Rzeszowie i do węzła autostrady A4, na wschodzie graniczy z Ukrainą. Ale nie tylko to przemawia za taką lokalizacją nowego ośrodka COS-u.

— W Ustrzykach Dolnych są dobre warunki dla obiektów do sportów zimowych. Mamy tu już dwie stacje narciarskie i stadion zimowy, wszystkie z homologacją FIS. Poza tym jest to teren turystyczny i jego podstawową gałęzią gospodarki powinna być właśnie turystyka i sport. Budowa COS na terenie gminy to ogromny prestiż, ale również tak prozaiczne korzyści jak miejsca pracy. Powstanie takiego ośrodka będzie wielkim krokiem w rozwoju gospodarczym nie tylko gminy, ale całego regionu — wylicza Bartosz Romowicz.

Władze gminy i powiatu szukają najlepszego miejsca dla ośrodka. Pod uwagę biorą działkę przy ul. Jasień i Fabrycznej w Ustrzykach Dolnych lub teren we wsi Teleśnica Sanna, którego atutem jest położenie nad Jeziorem Solińskim i możliwość uprawiania sportów wodnych.

— Dla takiej inwestycji, według wstępnych założeń przekazanych przez COS, potrzeba ponad 10 hektarów. Nie zapadła jeszcze decyzja co do miejsca, analizowane są oba warianty, a gmina pracuje nad dokumentacją planistyczną dotyczącą zagospodarowania przestrzennego — tłumaczy burmistrz Ustrzyk Dolnych.

Ostateczną decyzję po konsultacjach z władzami samorządowymi podejmą COS i Ministerstwo Sportu. W 2019 r. inwestor ma uzyskać wymagane pozwolenia, a budowa na dobre ma ruszyć w 2020 r. Trzy lata później bieszczadzki ośrodek COS ma być gotowy do użytkowania.

Nie tylko sporty zimowe

W regionalnych mediach pojawiły się informacje o specjalizacji planowanego ośrodka. Wskazuje się m.in. dyscypliny lekkoatletyczne, ale na pierwszy plan wysuwają się sporty zimowe. M owa przede wszystkim o budowie trasy biegowej do narciarstwa klasycznego, a także o sztucznym torze do zjazdów saneczkowych skeletonowyh i bobslejowych.

Bartosz Romowicz prostuje jednak niektóre z tych informacji.

— Dyscypliny, które mają zostać uwzględnione w ramach kompleksu, to m.in. gry zespołowe, dyscypliny lekkoatletyczne, pływanie, sporty zimowe i rowerowe. Nie został jeszcze ustalony ostateczny kształt planowanego COS-u, ale należy zdementować plotki, jakoby była planowana budowa sztucznego toru do zjazdów saneczkowych i bobslejowych — mówi burmistrz.

Bieszczadzki Ośrodek Przygotowań Olimpijskich ma być — według zapowiedzi — najnowocześniejszym w Europie. Jak informuje Bartosz Romowicz, koszt inwestycji zależy od wyboru lokalizacji, ale wyniesie około 200 mln zł.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patrycja Łuszczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Samorządy / Olimpijczycy potrenują w Bieszczadach