Olsztyn zaprasza PIR do elektrociepłowni

  • Anna Pronińska
opublikowano: 02-08-2013, 00:00

Samorządowa inwestycja, państwowe wsparcie. Olsztyn sięga po PPP, w którym ważną rolę może odegrać rządowy wehikuł.

Budowa elektrociepłowni w Olsztynie może być drugą (po spalarni w Poznaniu) dużą inwestycją z pogranicza ekologii i energetyki, zrealizowaną w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). O zlecenie wyceniane na 700 mln zł stara się pięć podmiotów: Posco Engineering & Construction, Abeinsa Ingeniería y Construcción Industrial, Strabag i dwa konsorcja z udziałem m.in. NDI oraz m.in. Dalkia Term. O powodzeniu przedsięwzięcia zdecydują: zdobycie silnych partnerów oraz finansowania. Olsztyńskie Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej (MPEC) rozpoczęło już rozmowy z państwowym wehikułem — Polskimi Inwestycjami Rozwojowymi (PIR).

— Projekt dotyczy sektora energetyki oraz utylizacji odpadów, a więc w pełni wpisuje się w obszar zainteresowań i misję naszej instytucji — mówi Mariusz Grendowicz, prezes PIR. Inwestycja ma być prowadzona przez spółkę celową, do której MPEC wniesie elektrociepłownię Kortowo, a partner prywatny — wkład pieniężny. Reszta ma pochodzić z kredytów bankowych lub innych instrumentów finansowych.

— Po szczegółowej analizie projektu Polskie Inwestycje Rozwojowe będą mogły podjąć decyzję o udziale w jego realizacji poprzez dokapitalizowanie utworzonej spółki celowej oraz objęcie w niej udziałów — mówi Mariusz Grendowicz. — Oczekujemy, że finansowanie zostanie zorganizowane przez partnerów prywatnych. Nasza strona również aktywnie stara się promować projekt, zachęcając instytucje do zaangażowaniasię w jego finansowanie. Nie wykluczamy włączenia instytucji finansujących do rozmów, bo projekt musi być „bankowalny” — mówi Konrad Nowak, prezes MPEC. Niewykluczone, że projekt zainteresuje też Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOR).

— Ten segment rynku jest interesujący dla banku. Jak zawsze wszystko będzie zależeć od podziału rodzajów ryzyka i ustrukturyzowania projektu — mówi Agnieszka Szymczyk z EBOR. Spółka celowa będzie odpowiadać za zarządzanie nową elektrociepłownią i zakładem Kortowo oraz za wytwarzanie i sprzedaż energii elektrycznej oraz ciepła. Budowa potrwa 5 lat, zarządzanie — 25 lat.

— Mamy za sobą pierwszą turę rozmów. Osiągnęliśmy najważniejszy cel. Nasi potencjalni partnerzy zrozumieli ideę przedsięwzięcia i jego fundamentalne założenia — utworzenie spółki celowej i wykorzystania paliwa alternatywnego, produkowanego w olsztyńskim zakładzie unieszkodliwiania odpadów komunalnych — mówi Konrad Nowak.

Jego zdaniem, projekt poznański (spalarnia) był finansowo prostszy ze względu na wnoszoną przez miasto opłatę za dostępność jako wynagrodzeniepartnera prywatnego.

— Nasz projekt realizowany będzie w formie spółki PPP, w którą zaangażuje się zarówno partner prywatny, jak i strona publiczna. Przedsięwzięcie musi być rentowne, aby uzyskać akceptację instytucji finansujących — tłumaczy Konrad Nowak.

Zakłada, że do końca I kwartału 2014 r. uda się opracować specyfikację istotnych warunków zamówienia, a oferty wiążące spłyną do końca półrocza 2014 r. Miasto nie ma dużo czasu. W 2017 r. Michelin, który do tej pory gwarantował część dostaw ciepła, zaprzestanie jego dostaw.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu