Opcja dolnośląska

DOMINIK SMYRGAŁA
opublikowano: 13-02-2012, 00:00

FINANSE PUBLICZNE

Premier Donald Tusk z jednej strony wznawia trójstronny dialog społeczny, ale z drugiej wchodzi w buty (czy raczej kamasze) poprzedników. Przy okazji dyskusji o ustawie refundacyjnej dostało się lekarzom, potem przeciwnikom ACTA, a ostatnio do listy złowrogich lobbies dołączyli... mieszkańcy Dolnego Śląska. Zdaniem szefa rządu, protesty przeciw projektowi podatku od wydobycia niektórych kopalin są dowodem, że region nie chce się dzielić pieniędzmi KGHM i nie dzielił się dotychczas. Prosty z tego wniosek, że koncern kontrolowany jest nie przez skarb państwa, lecz przez jedno województwo, a trafiające do budżetu państwa miliardowe dywidendy nie są pieniędzmi służącymi wszystkim Polakom.

Jeśli takie mają być merytoryczne argumenty za uchwaleniem podatku, który zdaniem ekspertów podetnie miedziowemu gigantowi skrzydła, to naprawdę są powody do obaw. Czyżby rzeczywiście miał zostać wprowadzony tylko po to, by awaryjnie załatać dziurę budżetową, przy okazji zarzynając kurę znoszącą złote jaja?

DOMINIK SMYRGAŁA

wiceprezes Instytutu Jagiellońskiego

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DOMINIK SMYRGAŁA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu