OPEC uratuje sytuację na rynku ropy?

Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ
opublikowano: 28-01-2020, 10:27

Notowania ropy naftowej przez ostatnie kilka sesji gwałtownie zniżkowały, a bieżący tydzień otworzyły wręcz luką spadkową. Dopiero dzisiejsza sesja przynosi uspokojenie nastrojów oraz wyhamowanie zniżek w rejonie wczorajszych zamknięć.

Ceny ropy naftowej nadal są podatne na zniżki ze względu na globalny pesymizm powiązany z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w Chinach i poza granicami tego kraju. Jednak awersja do ryzyka to nie wszystko – przedłużające się problemy w tym kraju mogą istotnie wpłynąć na popyt na ropę naftową z Chin, chociażby przejściowo. I to te obawy uderzają w ceny ropy naftowej najmocniej.
 
Wczoraj tę kwestię poruszyli przedstawiciele Arabii Saudyjskiej oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Saudyjski minister energii ocenił, że w jego opinii wirus szybko zostanie poskromiony – a nawet jeśli obecna sytuacja istotnie wpłynie na popyt na ropę, to OPEC dysponuje możliwościami większego ograniczenia produkcji.

Tym samym, kartel przypomniał o roli strażnika notowań ropy, jaką przyjął w ostatnich latach. Obecne porozumienie naftowe OPEC+ obowiązuje do marca, ale w najbliższym czasie ma zostać przedyskutowana kwestia przedłużenia go do końca bieżącego roku. Warto pamiętać także o tym, że obecnie nieprzewidziane cięcie produkcji ma miejsce w jednym z państw kartelu – Libii. Tamtejsza produkcja ropy naftowej spadła poniżej poziomu 300 tys. baryłek dziennie ze względu na przedłużającą się blokadę pól naftowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ

Polecane